Australian Open. Linda Klimovicova z awansem do drugiej rundy

/ Jakub Karbownik , źródło: Wlasne, foto: Olga Pietrzak/PZT

Linda Klimovicova awansowała do drugiej rundy singla Australian Open. Tym samym Polka dołączyła do Magdy Linette i Magdaleny Fręch, które też powalczą o 1/16 finału australijskiego turnieju.

Wiecej wkrótce!


Wyniki

Pierwsza runda:

Linda Klimovicova (Polska, Q) – Francesca Jones (Wielka Brytania) 6:2, 3:2 i krecz

Australian Open. Magda Linette z awansem do drugiej rundy!

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.ausopen.com, foto: Eastnews

Magda Linette pokonała Emmę Navarro w meczu pierwszej rundy Australian Open. Tym samym seria przegranych meczów otwarcia w imprezach wielkoszlemowych w wykonaniu Polki zakończyła się na ośmiu spotkaniach. 

Początek sezonu przed trzema laty był niezwykle uznany dla tenisistki ze stolicy Wielkopolski. Magda Linette drugi raz w karierze, a pierwszy w grze pojedynczej, dotarła do 1/2 finału imprezy wielkoszlemowej. Niestety po australijskim występie polska tenisistka wygrała jeszcze tylko trzy mecze w pozostałych turniejach Wielkiego Szlema.

Od Australian Open 2024 była dziewiętnasta rakieta świata notowała kolejne porażki w meczach pierwszej rundy imprez wielkoszlemowych. Aż nadszedł 19 stycznia 2026 i mecz pierwszej rundy Australian Open przeciwko Emmie Navarro, który zakończył tę trwającą 872 dni serię.

Początek spotkania należał do reprezentantki USA, która wykorzystała już pierwszą okazję na przełamanie serwisu Polki i wyszła na prowadzenie 4:1. Wprawdzie po zmianie stron Linette doprowadziła do odrobienia straty, a nawet zbliżyła się do rywalki na dystans jednego gema, jednak od stanu 3:4 patrząc od strony Poznanianki, sytuację na korcie przejęła zawodniczka ze Stanów Zjednoczonych.

W drugiej odsłonie to reprezentantka Polski wykorzystała jedyną okazję na przełamanie podania wyżej notowanej rywalki i doprowadziła do decydującej odsłony. W tej panie szły gem za gem do stanu 3:3. Szanse na przełamanie miała Magda Linette, ale Emma Navarro odpierała ataki przeciwniczki. Ostatecznie jednak w siódmym oraz dziewiątym gemie Polka znalazła sposób na wyżej notowaną rywalkę. Wykorzystując już pierwszą szansę, zakończyła pojedynek po 123 minutach gry.


Wyniki

Pierwsza runda:

Magda Linette (Polska) – Emma Navarro (USA, 15) 3:6, 6:3, 6:3

Australian Open. Magdalena Fręch melduje się w drugiej rundzie

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Magdalena Fręch pokonała Veronikę Erjavec w meczu pierwszej rundy singla Australian Open 2026. O wyrównanie wyniku sprzed dwunastu miesięcy Łodzianka zmierzy się z Jasmine Paolini.

Druga rakieta naszego kraju w rankingu WTA do Melbourne przybyła po dwóch turniejowych startach w 2026 roku. Najpierw Łodzianka zagrała w Brisbane, gdzie po wygraniu z Marketą Vondrousovą, musiała uznać wyższość Lindy Noskovej. Następnie w Hobart Magdalena Fręch pokonała Elsę Jacquemot, aby w poddać mecz drugiej rundy przeciwko Emmie Raducanu z powodu kłopotów z nogą.

Jak widać po meczu pierwszej rundy Australian Open 2026, problemy zdrowotne polskiej tenisistki nie były aż tak poważne. Jako pierwsza szanse na wygranie gema serwisowego rywalki miała Słowenka. Jednak to Magdalena Fręch wykazała się stuprocentową skutecznością jeżeli chodzi o wykorzystanie okazji na przełamanie. Tym samym po pięciu gemach na tablicy wyników widniał rezultat 4:1 dla Polki. Zaś po zmianie stron Łodzianka dołożyła kolejne dwa gemy. Kończąc tę część spotkania po 31 minutach.

Od początku drugiej odsłony nasza reprezentantka ani myślała oddawać pole rywalce. Po obronieniu jednej piłki na przełamanie w gemie otwarcia, Magdalena Fręch kontynuowała swą serię wykorzystanych okazji na przełamanie. To sprawiło, że podobnie jak w pierwszej partii i tym razem Biało-Czerwona zawodniczka na drugą przerwę w tej części meczu schodziła przy wyniku 4:1. I dalej dyktowała warunki na korcie dwunastym. Ostatecznie po niewiele ponad godzinie, wykorzystując pierwszą piłkę meczową, Magdalena Fręch pokonała Veronikę Erjavec. Tym samym została pierwszą polską tenisistką w drugiej rundzie singla Australian Open 2026.


Wyniki

Pierwsza runda:

Magdalena Fręch (Polska) – Veronika Erjavec (Słowenia) 6:1, 6:1

ATP Challenger Tour. Kaśnikowski powalczy o główną drabinkę, Peliwo zanotował kolejną porażkę

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Paweł Rychter

Maks Kaśnikowski drugi raz walczy o kwalifikację do głównej drabinki. W meczu pierwszej rundy eliminacji w Oeiras pokonał Miguela Damasa 7:6(4), 6:1. Trzecią porażkę z rzędu w tym sezonie zaliczył Filip Peliwo, który przegrał ze Stefano Napolitano w turnieju w Soma Bay. 

Maks Kaśnikowski ma dobre wspomnienia z imprezą w Oeiras. To właśnie tam wygrał swój pierwszy turniej rangi ATP Challenger. Polak będzie się starał, aby powtórzyć ten sukces, jednak najpierw musi przejść eliminacje. Jak na razie jest na dobrej drodze ku temu. W pierwszym meczu pokonał Miguela Damasa. Już pierwszy gem pokazał, że będzie to zacięte spotkanie. Doszło w nim do sześciu stanów równowagi. Kaśnikowskiemu udało się przełamać podanie rywala, ale jego prowadzenie nie trwało długo. Zacięta gra doprowadziła do tie-breaka. Lepiej zaczął go Hiszpan, ale Warszawianin wrócił do gry. Wygrał kilka punktów z rzędu i odskoczył na prowadzenie. Po ponad godzinie i 10 minutach gry triumfował w pierwszym secie. Druga partia była pod jego dyktando. Od stanu 2:1 zapisał pięć gemów z rzędu na swoim koncie i zameldował się w finałowej rundzie eliminacji. Kaśnikowski zdobył łącznie 11 asów i wygrał 83% punktów po pierwszym serwisie. W następnym spotkaniu podejmie Andresa Andrade.

Sezon 2026 nie rozpoczął się dobrze dla Filipa Peliwo, który przegrał trzecie spotkanie z rzędu. Tym razem musiał uznać wyższość Stefano Napolitano w pierwszej rundzie kwalifikacji do turnieju głównego w Soma Bay. Mecz zaczął się dobrze dla reprezentanta Polski. Przełamał podanie rywala już w drugim gemie, ale chwilę później stracił przewagę. Przez większość partii nie dawał za wygraną, ale w dziewiątym gemie nie utrzymał podania. Włoch nie pomylił się, gdy serwował na zwycięstwo w secie i zrobił duży krok w kierunku triumfu. Druga partia od początku nie poszła po myśli Peliwo, który stracił serwis już w pierwszym gemie. Polski tenisista nie dał rady odrobić strat. W ostatnim gemie został przełamany do zera i pożegnał się z turniejem.


Wyniki

ATP 100 Challenger w Oeiras, pierwsza runda eliminacji:

Maks Kaśnikowski (Polska) – Miguel Damas (Hiszpania, 10) – 7:6(4), 6:1

ATP 75 Challenger w Soma Bay, pierwsza runda eliminacji:

Filip Peliwo (Polska) – Stefano Napolitano (Włochy, 7) – 6:4, 6:3

Australian Open. Alcaraz, Zverev i Bublik w drugiej rundzie, porażka Cobolliego

/ Hanna Pałuska , źródło: ausopen.com, foto: East News

Pierwszy dzień rywalizacji na kortach Melbourne Park przyniósł wiele niespodziewanych rezultatów i emocjonujących rozstrzygnięć. Wyłoniono pierwszych szesnastu zwycięzców, którzy awansowali do drugiej rundy. W tej grupie znaleźli się między innymi Carlos Alcaraz, Alexander Zverev czy Alexander Bublik. Włoch Flavio Cobolli pożegnał się z turniejem już w pierwszej rundzie. 

Pierwszy pięciosetowy mecz należał do Tomasa Martina Etcheverry’ego i Miomira Kecmanovicia. Reprezentant Argentyny odwrócił losy spotkania i wrócił ze stanu 1:2 w setach. Po porażce Serb udzielił wywiadu, w którym powiedział, że gra w tenisa nie jest dla niego obecnie największym priorytetem.

W tej chwili tenis nie jest dla mnie aż tak ważny. Gram, ile mogę. Straciłem babcię w Boże Narodzenie. Dałem z siebie wszystko, co mogłem. Żałuję, że ostatecznie nie dałem rady. Po słabym pierwszym secie pokazałem dobrą grę i energię. On (Etcheverry) serwował lepiej później, zwłaszcza w piątym secie. Niestety, tak się to skończyło – wyznał Kecmanović.

Ten dzień był udany dla większości Argentyńczyków. Do drugiej rundy przeszedł także Francisco Comesana i rozstawiony z numerem 18. Francisco Cerundolo. Do grupy zwycięzców nie dołączył Camilo Ugo Carabelli, który przegrał z Martonem Fucsovicsem.

Zdecydowanie najbardziej zacięte spotkanie rozegrali Emilio Nava i Kyrian Jacquet. Amerykanin prowadził już 2:0 w setach, ale następne dwie party wygrał Francuz grający z dziką kartą. O tym kto awansuje do kolejnej rundy zadecydował tie-break do 10 wygranych punktów w piątym secie. Jacquet musiał uznać wyższość rywala i pożegnał się z turniejem.

W pierwszym dniu turnieju na kort wyszli najwyżej rozstawieni. Alexander Zverev pokonał Gabriela Diallo w czterech setach. Pierwszą partię nieoczekiwanie wygrał Kanadyjczyk, ale w trzech następnych nie miał szans z rozpędzonym Niemcem. Zverev został pierwszym zawodnikiem, który dotarł do drugiej rundy Australian Open 10 razy z rzędu.

Do drugiej rundy awansował także Alexander Bublik, który nie miał problemów z pokonaniem Jensona Brooksby’ego. Ze zwycięstw mogli cieszyć się także Frances Tiafoe i Corentin Moutet, którzy pokonali reprezentantów gospodarzy. Rozstawiony z numerem 26. Cameron Norrie również dołączył do grona zwycięzców. Benjamin Bonzi walczył do końca, ale Brytyjczyk uporał się z nim w pięciu setach.

Jak na razie największą sensacją w męskich rozgrywkach jest porażka Flavio Cobolliego. Rozstawiony z numerem 20. przegrał z kwalifikantem z Wielkiej Brytanii – Arthurem Fery. Włochowi nie udało się ugrać nawet seta i borykał się z problemami zdrowotnymi. Wielką niespodzianką jest też porażka Sebastiana Kordy. Amerykanin przegrał ze swoim rodakiem Michaelem Zhengiem po pięciusetowej walce.

Kibice najbardziej czekali na spotkanie najwyżej rozstawionego Carlosa Alcaraza i Australijczyka Adama Waltona. Reprezentant gospodarzy nie sprawił niespodzianki, chociaż może być dumny ze swojej gry. Walczył do końca, szczególnie w drugim secie, w którym udało mu się nawet raz przełamać podanie lidera rankingu. W drugiej rundzie Hiszpan zmierzy się z Yannickiem Hanfmann.


Wyniki

Pierwsza runda:

Carlos Alcaraz (Hiszpania, 1) – Adam Walton (Australia) – 6:3, 7:6(2), 6:2

Alexander Zverev (Niemcy, 3) – Gabriel Diallo (Kanada) – 6:7(1), 6:1, 6:4, 6:2

Alexander Bublik (Kazachstan, 10) – Jenson Brooksby (Stany Zjednoczone) – 6:4, 6:4, 6:4

Francisco Cerundolo (Argentyna, 18) – Zhizhen Zhang (Chiny) – 6:3, 7:6(0), 6:3

Arthur Fery (Wielka Brytania) – Flavio Cobolli (Włochy, 20) – 7:6(1), 6:4, 6:1

Cameron Norrie (Wielka Brytania, 26) – Benjamin Bonzi (Francja) – 6:0, 6:7(2), 4:6, 6:3, 6:4

Frances Tiafoe (Stany Zjednoczone, 29) – Jason Kubler (Australia) – 7:6(4), 6:3, 6:2

Corentin Moutet (Francja, 32) – Tristan Schoolkate (Australia) – 6:4, 7:6(1), 6:3

Tomas Martin Etcheverry (Argentyna) – Miomir Kecmanović (Serbia) – 6:2, 3:6, 4:6, 6:3, 6:4

Francisco Comesana (Argentyna) – Patrick Kypson (Stany Zjednoczone, WC) – 6:2, 6:3, 3:6, 6:3

Emilio Nava (Stany Zjednoczone) – Kyrian Jacquet (Francja, WC) – 6:2, 7:5, 6:7(5), 4:6, 7:6(6)

Damir Dżumhur (Bośnia i Hercegowina) – Liam Draxl (Kanada) – 7:5, 6:0, 6:4

Michael Zheng (Stany Zjednoczone) – Sebastian Korda (Stany Zjednoczone) – 6:4, 6:4, 3:6, 6:7(0), 6:3

Jaime Faria (Portugalia) – Alexander Blockx (Belgia, LL) – 6:3, 3:6, 6:3, 6:4

Marton Fucsovics (Węgry) – Camilo Ugo Carabelli (Argentyna) – 7:6(5), 6:1, 6:2

Yannick Hanfmann (Niemcy) – Zachary Svajda (Stany Zjednoczone) – 7:5, 4:6, 6:4, 7:6(3)

Australian Open. Niespodziewane zwyciętwo Sonmez, niewykorzystana szansa Venus Williams

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Wygrana Zeynep Sonmez z Jekateriną Aleksandrową to największa niespodzianka pierwszego dnia rywalizacji kobiet podczas Australian Open 2026. Miejsce w drugiej rundzie zapewniła sobie również Aryna Sabalenka. Przewagi podwójnego przełamania w decydującej odsłonie nie wykorzystała z kolei Venus Williams.

Rozstawienie w turniejowej drabince sprawia, że w pierwszych dwóch rundach tenisistki nie trafią na wysoko notowane rywalki. Jednak i w gronie tenisistek spoza 32 najwyżej notowanych są takie, które w meczach otwarcia potrafią sprawić niespodziankę. Kibice, którzy przybyli w niedzielę na korty w Melbourne Park zobaczyli trzy pojedynki, w których niżej klasyfikowana zawodniczka zatrzymała tą teoretycznie mocniejszą.

Do Marty Kostiuk oraz Dajany Jastremskiej, które w porannych meczach musiały uznać wyższość rywalek, w drugiej części dnia dołączyła Jekaterina Aleksandrowa. Rozstawiona z numerem „11” zawodniczka znana polskim kibicom z wieloma kontrowersyjnymi wypowiedziami, w meczu pierwszej rundy uległa Turczynce Zeynep Sonmez, która do imprezy dostała się z eliminacji.

Początek spotkania należał do turniejowej „jedenastki”. Aleksandrowa wprawdzie dała się już na początku zaskoczyć i przegrywała 1:2 ze stratą serwisu. Od tej pory wygrała jednak kolejne cztery gemy i była blisko zakończenia tej części meczu. Wówczas nastąpił kolejny zwrot akcji i wygrywając pięć kolejnych gemów, seta zwycięstwem zakończyła tenisistka znad Bosforu. W drugiej odsłonie Sonmez prowadziła 2:0 i miała szanse na kolejnego wygranego gema. Jednak wyżej notowana rywalka doprowadziła do tego, że od wygrania seta znów dzielił ją tylko jeden gem. W końcówce tej części pojedynku panie jeszcze po razie straciły swój serwis i losy awansu musiał rozstrzygnąć set trzeci.

Tego lepiej rozpoczęła Aleksandrowa, wygrywając pierwsze trzy gemy. Turczynka jednak momentalnie odrobiła straty, a nawet wyszła na prowadzenie. Obie zawodniczki miały problem z utrzymaniem podania. Lepiej poradziła sobie z tym była podopieczna Izo Zunicia, która od stanu 4:3 wygrała dwa z trzech rozegranych gemów i pierwszy raz w karierze wystąpi w drugiej rundzie Australian Open.

Trudne warunki Arynie Sabalence postawiła w pierwszym secie Tiantsoa Rakotomanga Rajaonah. Grająca w turnieju dzięki dzikiej karcie Francuzka już w gemie otwarcia odebrała serwis liderce rankingu WTA, aby po chwili oddać podanie. Kolejne okazje na przełamanie turniejowa „jedynka” miała w szóstym oraz ósmym gemie. Czego się nie udało wówczas, tego dokonała przy wyniku 5:4, kończąc pierwszą odsłonę po 46 minutach. Drugi set przebiegł już pod dyktando dwukrotnej mistrzyni Australian Open, która jedynego gema oddała rywalce przy prowadzeniu 6:4, 3:0.

O awans do trzeciej rundy Aryna Sabalenka zagra z Zhuoxuan Bai. Chinka, która w 2024 roku pożegnała się z Melbourne po meczu pierwszej rundy, tym razem pokonała pierwszą przeciwniczkę. Losy zwycięstwa nad Anastazją Pawluczenkową oraz  awansu tenisistki z Państwa Środka rozstrzygnął tie-break trzeciego seta.

Jednym z wydarzeń pierwszego dnia Australian Open był mecz Venus Williams. Rywalką legendarnej amerykańskiej tenisistki, która otrzymała dziką kartę od organizatorów, była młodsza od niej o 21 lat Olga Danilović. W pierwszym secie obie panie po razie straciły swój serwis, a w tie-breaku lepsza okazała się starsza z zawodniczek. Losy drugiego seta rozstrzygnęły się w drugim gemie, którego wygrała Serbka. To dało jej wygraną 6:3 i szansę na przechylenie szali zwycięstwa w decydującej odsłonie.

Trzeciego seta lepiej rozpoczęła starsza z sióstr Williams, która prowadziła już nawet 4:0. Jednak od tego momentu to tenisistka z Europy zapisywała na swe konto gemy serwisowe i to ona ostatecznie może być rywalką Coco Gauff w spotkaniu o 1/16 finału Australian Open. Spotkanie Amerykanki z Kamilą Rachimową otworzy poniedziałkowe gry na Rod Laver Arenie.

Jako ostatnia w niedzielę awans do drugiej rundy australijskiego szlema zapewniła sobie Emma Raducanu. Brytyjka w dwóch setach 6:4, 6:1 pokonała Tajwankę Mananchaya Sawangkaew.


Wyniki

Pierwsza runda:

Aryna Sabalenka (1) – Tiantsoa Rakotomanga Rajaonah (Francja, WC) 6:4, 6:1

Zeynep Sonmez (Turcja, Q) – Jekaterina Aleksandrowa (11) 7:5, 4:6, 6:4

Emma Raducanu (Wielka Brytania, 28) – Mananchaya Sawangkaew (Tajlandia)

Olga Danilovic (Serbia) – Venus Williams (WC) 6:7(5), 6:3, 6:4

Anastazja Potapova (Austria) – Suzan Lamens (Holandia) 3:6, 7:5, 6:2

Zhuoxuan Bai (Chiny, Q) – Anastazją Pawluczenkowa 6:4, 2:6, 7:6(12-10)

Polina Kudermietowa (Uzbekistan) – Guiomar Maristany Zuleta de Reales (Hiszpania, Q) 6:2, 6:3

Australian Open. Dwie rozstawione poza rywalizacją, nie wykorzystana szansa Townsend

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Zmienne szczęście podczas pierwszych spotkań rywalizacji singlowej Australian Open 2026 miały zawodniczki rozstawione. Z turniejem już po pierwszych pojedynkach pożegnały się Marta Kostiuk i Dajana Jastremska. Awansowały z kolei Jasmine Paolini oraz Elina Switolina. Za to szansy nie wykorzystała Taylor Townsend.

W zeszłym sezonie mistrzyni Wimbledonu z 2023 roku borykała się z kłopotami zdrowotnymi, przez co nie oglądaliśmy zbyt dużo Markety Vondrousovej na światowych kortach. Za to mogliśmy ją zobaczyć między innymi podczas wrześniowego Challengera w Szczecinie, gdzie dopingowała swego partnera.

Po występach podczas imprez WTA 500 w Brisbane oraz Adelajdzie tenisistka naszych południowych sąsiadów przybyła do Melbourne, gdzie w turniejowej drabince została rozstawiona z numerem „32”. Jednak „za pięć dwunasta” przed meczem pierwszej rundy z Hailey Baptiste organizatorzy opublikowali komunikat z przekazem od Czeszki. – Bardzo mi przykro, że musiałam wycofać się z Australian Open z powodu utrzymujących się problemów z barkiem. Po wszystkim, z czym miałam do czynienia, muszę postawić na pierwszym miejscu swoje zdrowie, mimo że ta decyzja nie była łatwa. Dziękuję wszystkim za zrozumienie i wsparcie – czytamy w wiadomości od reprezentantki naszych południowych sąsiadów.

W miejsce tenisistki z Sokolova weszła Taylor Townsend, która wcześniej nie przebrnęła kwalifikacji. Jednak Amerykanka nie wykorzystała szansy i uległa w dwóch setach swej rodaczce Hailey Baptiste.

Pierwszymi tenisistkami, które wygrały swe mecze podczas tegorocznego Australian Open są Jasmine Paolini oraz Talia Gibson. Grająca dzięki dzikiej karcie reprezentantka gospodarzy pokonała Annę Blinkową. I tak jak przed rokiem powalczy o 1/16 finału Australian Open. Z kolei rozstawiona z numerem siódmym Włoszka otworzyła tegoroczne zmagania na Rod Laver Arenie. Jej rywalką była Alieksandra Sasnowicz. Spotkanie trwało 70 minut, a zwycięstwo tenisistki z Włoch ani przez chwilę nie było zagrożone. Tym samym to ona czeka na wygraną poniedziałkowego meczu między Magdaleną Fręch oraz Veroniką Erjavec.

Największą niespodziankę porannych spotkań pierwszego dnia zmagań sprawiła Elsa Jacquemot. Debiutująca w drabince turnieju głównego Australian Open Francuzka po blisko 210 minutach gry pokonała Martę Kostiuk. Wynik tym bardziej zaskakujący, że podopieczna Sandry Zaniewskiej do Melbourne przybyła po bardzo dobrym występie przed tygodniem w Brisbane, gdzie w turnieju WTA 500 dotarła do finału. Nim w meczu o tytuł sposób na Ukrainkę znalazła Aryna Sabalenka, zawodniczka ze wschodu Europy pokonała między innymi Amandę Anisimovą, Mirrę Andriejewą oraz Jessicę Pegulę.

W pierwszej odsłonie niedzielnego meczu Jacquemot prowadziła 3:1, aby przegrać kolejne trzy gemy. Ostatecznie losy tej części meczu rozstrzygnął tie-break, wygrany przez Kostiuk. W drugiej partii zawodniczka z Kijowa serwowała by zakończyć pojedynek, w dwunastym gemie miała nawet piłkę meczową. Jednak Francuzka najpierw doprowadziła do wyrównania, a następnie wygrała trzynastego gema.

Tym samym losy awansu rozstrzygnął set trzeci.  W nim żadna z pań nie zapisała na swe konto gema serwisowego rywalki. Zawodniczka rozstawiona z numerem „dwudziestym” obroniła piłkę meczową, a następnie panie przystąpiły do tie-breaka, granego do dziesięciu wygranych punktów. Tu jako pierwsza prowadzenie 5-1 uzyskała Jacquemot. Wprawdzie Kostiuk doprowadziła do wyrównania, ale końcówka ponownie należała do tenisistki z Francji, która powalczy o trzeci w karierze awans do 1/16 finału imprezy wielkoszlemowej. Przeszkodzić będzie jej w tym próbowała Julia Putincewa. Kazaszka po przegraniu pierwszego seta z Beatriz Haddad Maią, w dwóch kolejnych odsłonach była lepsza od Brazylijki.

Powoli na Margaret Court Arena w pierwszym meczu dnia rozkręcała się Maria Sakkari. Francuzka w secie otwarcia przegrywała już z Leolią Jeanjean 1:4. Od tego momentu jednak wygrała pięć kolejnych gemów. W drugiej partii Greczynka wykorzystała obie szanse na przełamanie podania Francuzki i zapewniła sobie awans do drugiej rundy. Tam rywalką tenisistki z Aten będzie zwyciężczyni meczu między Mirrą Andriejewą oraz Donną Vekić.

Drugą rozstawioną Ukrainką obok Marty Kostiuk, która w niedzielę pożegnała się z tegoroczną rywalizacją singlową Australian Open jest Dajana Jastremska. Półfinalistka turnieju z 2024, która w tym roku została rozstawiona z numerem „26” uległa w dwóch setach Elenie-Gabrieli Ruse. Rumunka po wygraniu pierwszej odsłony, w drugiej partii prowadziła już 5:1. Tenisistka z Odessy broniąc czterech piłek meczowych, doprowadziła do stanu 5:5, aby przegrać kolejne dwa gemy i odpaść z tegorocznej rywalizacji singlowej.

Losu nieco niżej notowanych rodaczek nie podzieliła z kolei Elina Switolina. O zwycięstwie turniejowej „dwunastki” rozstrzygnęła seria gemów wygranych przez Ukrainkę. Od stanu 1:3 w pierwszym secie turniejowa „dwunastka” wyszła na prowadzenie 6:3, 4:0.  Takiej przewagi już nie oddała i powalczy o trzecią rundę Australian Open.


Wyniki

Pierwsza runda:

Jasmine Paolini (Włochy, 7) – Alieksandra Sasnowicz (Q) 6:1, 6:2

Elina Switolina (Ukraina, 12) – Cristina Bucsa (Hiszpania) 6:4, 6:1

Elsa Jacquemot (Francja) – Marta Kostiuk (Ukraina, 20) 6:7(4), 7:6(4), 7:6(7)

Elena Gabriela Ruse (Rumunia) – Dajana Jastremska (Ukraina, 26) 6:4, 7:5

Talia Gibson (Australia, WC) – Anna Blinkowa 6:1, 6:3

Julia Putincewa (Kazachstan) – Beatriz Haddad Maia (Brazylia) 3:6, 7:5, 6:3

Maria Sakkari (Grecja) – Leolia Jeanjean (Francja) 6:4, 6:2

Caty McNally (USA) – Himeno Sakatsume (Japonia, Q) 6:3, 6:1

Hailey Baptiste (USA) – Taylor Townsend (USA) 6:3, 6:7(3), 6:3

Australian Open. Hubert Hurkacz ostatnim z Biało-Czerwonych, który powalczy o drugą rundę

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.ausopen.com, foto: Eastnews

Hubert Hurkacz to ostatni reprezentant Polski, który przystąpi do rywalizacji singlowej podczas Australian Open. Polski półfinalista Wimbledonu z 2021 roku swój pojedynek rozegra we wtorek.

Sześcioro polskich tenisistów znalazło się w drabinkach singlowych kobiet i mężczyzn pierwszej w sezonie lewy Wielkiego Szlema. Niemal wszystkich Biało-Czerwonych w grze zobaczymy drugiego dnia zmagań, czyli w poniedziałek. Dzień później o pierwsze swoje zwycięstwo w tegorocznym Australian Open powalczy Hubert Hurkacz.

Wrocławianin, który przed rokiem w Melbourne dotarł do drugiej rundy, o powtórzenie tamtego wyniku powalczy z Zizou Bergsem. Organizatorzy Australian Open już podali wtorkowy plan gier. I spotkanie Polaka z Belgiem zostanie rozegrane na ANZ Arena.

Panowie wyjdą na czwarty co do ważności kort kompleksu Melbourne Park w trzecim meczu od godziny 1:00 w nocy z poniedziałku na wtorek polskiego czasu. Pojedynek zaplanowano po zakończeniu spotkań między Leylah Fernandez i Janice Tjen oraz Christopherem O’Connellem i Nisheshem Basavareddy’m.

ITF. Piotr Pawlak z tytułem w deblu, porażka Karola Filara w półfinale singla

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Marek Golba

W turniejach rangi ITF o punkty walczyło już tylko dwóch reprezentantów Polski. Piotr Pawlak zdobył drugi tytuł deblowy w karierze, tym razem z Karlisem Ozolinsem. Z kolei Karol Filar był blisko awansu do finału gry pojedynczej, ale ostatecznie musiał uznać wyższość rywala.

Zarówno Piotr Pawlak, jak i Karol Filar znajdują się obecnie w Niemczech, gdzie biorą udział w turnieju ITF M15 w Cadolzburg. Z drugiego deblowego tytułu w karierze może cieszyć się Pawlak. Razem z Karlisem Ozolinsem pokonali Daniela De Jonga i Billy’ego Suareza. Pierwszy set poszedł po myśli rywali. O losach drugiej partii zadecydował tie-break, który był zacięty. Ostatecznie polsko-łotewska para doprowadziła do wyrównania w setach. O tym kto zdobędzie tytuł przesądził super tie-break. W nim lepsi okazali się Pawlak i Ozolins.

Karol Filar zakończył swój występ w niemieckim turnieju na półfinale. W pierwszym secie Polak był blisko zwycięstwa, ale ostatecznie to reprezentant gospodarzy wygrał go w tie-breaku. Druga partia potoczyła się lepiej dla Rzeszowianina, który wyciągnął wnioski z poprzednich nieudanych punktów. W decydującym secie do gry wrócił Niemiec, który nie dał szans Polakowi. Ostatecznie Filarowi udało się zapisać tylko jednego gema na swoim koncie i tym samym odpadł w 1/2 finału.


Wyniki

M15 Cadolzburg, półfinał singla:

Sydney Zick (Niemcy) – Karol Filar (Polska, 7) – 7:6(5), 3:6, 6:1

M15 Cadolzburg, finał debla:

Karlis Ozolins, Piotr Pawlak (Łotwa, Polska, 4) – Daniel De Jonge, Billy Suarez (Holandia, Stany Zjednoczone, 3) – 2:6, 7:6(8), 11:9

Australian Open. Polscy tenisiści poznali przeciwników w rywalizacji deblowej

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Magda Linette i Katarzyna Piter u kobiet oraz Jan Zieliński i Kamil Majchrzak u mężczyzn powalczą w rywalizacji deblowej rozpoczynającego się 18 stycznia Australian Open. Cała czwórka reprezentantów Polski stanie do gry u boku zagranicznego partnera.

Na kilka godzin przed singlową inauguracją tegorocznej edycji australijskiego szlema poznaliśmy również drabinki gry podwójnej kobiet oraz mężczyzn. U pań do rywalizacji przystąpi między innymi duet Katarzyna Piter i Janice Tjen. Mistrzynie gry podwójnej zakończonego w sobotę turnieju WTA 250 w Hobart w meczu pierwszej rundy Australian Open powalczą z parą gospodyń – Ariną Rodionową i Darią Kasatkiną, które otrzymały dziką kartę od organizatorów. Zwycięstwo może oznaczać dla naszego duetu szansę gry przeciwko rozstawionym z numerem siódmym Annie Danilinie i Aleksandrze Krunić.

Również na wyżej notowane – rozstawione z numerem szóstym Asię Muhammad i Eline Routliffe – mogą w drugiej rundzie trafić Magda Linette oraz Shuko Aoyama. Jednak by do tego meczu doszło polsko-japoński duet musi się uporać w pierwszej rundzie z Alexandrą Ealą oraz Ingrid Martins.

W rywalizacji panów Jan Zieliński oraz Luke Johnson w pierwszej rundzie zagrają z Rinky Hijikatą oraz Tristanem Schoolkatem. Wygrana nad Australijczykami może dać Polakowi i Brytyjczykowi okazje zagrania przeciwko turniejowym siódemkom – Simone Bolelliemu oraz Andrei Vavassoriemu. Z kolei Kamil Majchrzak i Ethan Quinn o pierwsze zwycięstwo deblowe w Australian Open 2026 powalczą przeciwko Pierre-Hugues Herbertowi oraz Jordanowi Thompsonowi. Zwycięstwo Polaka i Amerykanina  może sprawić, że nasz duet o 1/8 finału może zagrać z rozstawionymi z numerem czwartym Marcelo Arevalo oraz Mate Paviciem.