Adelajda. Madison Keys rywalką Victorii Mboko

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Komplet tenisistek rozstawionych, które wystąpiły w środowych meczach drugiej rundy turnieju WTA 500 w Adelajdzie zameldowała się w 1/4 finału. Największe problemy z awansem miała Diana Shnaider.

Po wtorkowych emocjach związanych z meczami 1/8 finału Adelaida International i między innymi obronionych piłkach meczowych Victorii Mboko, dzień później spotkania były mniej zacięte. Kanadyjska tenisistka poznała rywalkę z którą przyjdzie jej się zmierzyć w meczu o półfinał. Na przeciwko turniejowej „ósemki” stanie Madison Keys.

W pierwszej odsłonie meczu Amerykanki z Terezą Valentovą obie panie miały problem z utrzymaniem serwisu. W sumie połowa gemów serwisowych padła łupem zawodniczek odbierających. O jedno przełamanie więcej zanotowała turniejowa „dwójka”, która wygrała tę część spotkania 6:4. Druga odsłona przebiegła już pod dyktando faworytki. Madison Keys dwukrotnie odebrała serwis Czeszki i bez problemów zameldowała się w 1/4 finału turnieju w Adelajdzie.

Trzy sety dające miejsce w ćwierćfinale ma za sobą Diana Shnaider. Tenisistka z Europy rozstawiona z numerem dziewiątym pierwszego seta wygrała 6:1, aby drugą partię oddać Katerinie Siniakovej z wynikiem 2:6. W decydującej odsłonie okazje na wygrane gema serwisowego przeciwniczki miała tylko wyżej notowana tenisistka. Ostatecznie ta sztuka udała się jej w jedenastym gemie, aby kilka chwil później po gemie „na sucho” zameldować się w 1/4 finału.


Wyniki

Druga runda:

Madison Keys (USA, 2) – Tereza Valentova (Czechy) 6:4, 6:1

Emma Navarro (USA, 6) – Julia Putincewa (Kazachstan) 6:1, 6:4

Diana Shnaider (9) – Katerina Siniakova (Czechy) 6:1, 2:6, 7:5

Jaqueline Cristian (Rumunia) – Daria Kasatkina (Australia) 6:4, 6:0

Maya Joint (Australia) – Ajla Tomljanovic (Australia) 0:2 i krecz

Kimberly Birrell (Australia) – Marketa Vondrousova (Czechy) walkower

Adelajda. Włoski duet za mocny dla Zielińskiego i Johnsona

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: Peter Figura

 

Jan Zieliński i Luke Johnson rozegrali kolejny mecz w Adelajdzie. Para odpadła z zawodów na etapie 1/8 finału.

Rywalami polsko-brytyjskiego duetu byli znani i dobrze zgrani Andrea Vavassori i Simone Bolelli a spotkanie zaplanowano na korcie numer dwa.

W pierwszej partii obie pary znakomicie pilnowały podania. Żaden z czterech tenisistów nie dał się zaskoczyć w polu serwisowym, więc o losie seta decydował tie-break. W trzynastym gemie lepsi byli Włosi, którzy wygrali go 7-2.

W secie drugim reprezentanci Italii szybciej złamali opór Jana i Luke’a. Od swojego prowadzenia 3:2 Andrea i Simone nie przegrali już ani jednego gema i bardzo pewnie zameldowali się w ćwierćfinale.

 

 

 


Wyniki

 

Adelajda (1/8 finału debla):

S. Bolelli (Włochy, 6) / A. Vavassori (Włochy, 6) – J. Zieliński (Polska) / L. Johnson (Wielka Brytania) 7:6(2) 6:2

 

Hobart. Magda Linette melduje się w ćwierćfinale

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Magda Linette pokonała Xinyu Wang w meczu drugiej rundy turnieju WTA 250 w Hobart. O awans do 1/2 finału Polka zagra ze zwyciężczynią meczu między Ivą Jović i Renatą Zarazuą.

Wtorkowe opady deszczu sprawiły, że dzień później trzecia rakieta naszego kraju w rankingu WTA dzień później musiała dwukrotnie wychodzić na kort. W pierwszym spotkaniu Poznanianka w trzech setach uporała się z Oksaną Selechmetową, a w drugim pojedynku rywalką Polki była Xinyu Wang.

Spotkanie z finalistką zeszłotygodniowego turnieju tej samej rangi w Auckland miało dwa oblicza. W pierwszej partii Magda Linette w pełni dominowała nad sytuacją na korcie. Efektem wynik 6:1 w ciągu 40 minut. Również drugą partię reprezentantka Polski zaczęła bardzo dobrze, bo od wygranych trzech gemów z rzędu. Od tego momentu jednak to Chinka wróciła do gry, czego efektem jej prowadzenie 4:3. W jedenastym gemie kolejne dwie szanse na wygranie gema serwisowego przeciwniczki miała Polka. Za drugą okazję wyszła na prowadzenie 6:5, a po zmianie stron zakończyła spotkanie za drugą szansą.

O miejsce w półfinale Magda Linette zmierzy się ze zwyciężczynią meczu między Ivą Jović i Renatą Zarazuą.


Wyniki

Druga runda:

Magda Linette (Polska, 8) – Xinyu Wang (Chiny) 6:1, 7:5

Australian Open. Maja Chwalińska w decydującej rundzie kwalifikacji

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne, foto: Marcin Cholewiński

Maja Chwalińska pokonała Rebekę Masarovą w trzech setach w kwalifikacjach do Australian Open. Polka dzięki temu zwycięstwu awansowała do decydującej rundy.

Pojedynek Polki ze Szwajcarką w pierwszych dwóch partiach był bardzo wyrównany. W pierwszej Chwalińska musiała bronić dwóch piłek setowych – jedną w dwunastym gemie i jedną w tie-breaku. Ostatecznie to jednak nasza reprezentantka wykorzystała taką szansę w tie-breaku, w trzeciej próbie. W drugiej partii do jej rozstrzygnięcia nie było potrzeba dodatkowej rozgrywki. Końcówkę lepiej rozegrała Masarova i wygrała tę odsłonę spotkania 7:5.

Po dwóch wyrównanych setach nadszedł trzeci, który miał przebieg jednostronny. Na korcie dominowała Polka, oddając przeciwniczce zaledwie jednego gema. Maja Chwalińska awansowała zatem do ostatniej rundy kwalifikacji do Australian Open 2026.

Decydujący mecz o miejsce w głównej drabince pierwszego w sezonie turnieju wielkoszlemowego odbędzie się w nocy polskiego czasu z środy na czwartek. Rywalką polskiej tenisistki będzie Ukrainka Anhelina Kalinina.


Wyniki

Druga runda kwalifikacji:

Maja Chwalińska (Polska) – Rebeka Masarova (Szwajcaria, 10) 7:6(8), 5:7, 6:1

Hobart. Katarzyna Piter w półfinale debla

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.wtatennis.com/, oprac. własne, foto: East News

Katarzyna Piter doskonale radzi sobie w deblowym turnieju w Hobart. Polka awansowała tam już do półfinału.

Partnerką naszej reprezentantki w Tasmanii jest Janice Tjen. W ćwierćfinale zawodów rangi WTA 250 duet trafił zaś na znaną parę Makoto Ninomiya/Nadia Kiczenok.

W pierwszym secie nieco lepiej wystartowały Polka i Indonezyjka. Tenisistki uzyskały „brejk” i rezultat 3:1, ale szybko straciły przewagę i na tablicy wyników ponownie był remis. Janice i Katarzyna zdołały jednak ponownie przycisnąć rywalki. Przełamanie w ósmym gemie dało im prowadzenie 5:3, którego już nie oddały.

Druga partia trwała niemal godzinę i była bardzo zacięta. Oba duety miały kłopot z utrzymaniem podania a w secie było aż siedem przełamań. Najważniejsze z nich miało miejsce w dwunastym gemie i powędrowało na konto Kiczenok i Ninomiyi. Ukraina i Japonka wygrały zatem partię 7:5 i doprowadziły do super tie-breaka.

W tym krótkim, emocjonującym secie górą były Piter i Tjen. Para zwyciężyła z rezultatem 10-7 i pozostaje w grze o tytuł.


Wyniki

 

Hobart (ćwierćfinał debla kobiet):

J. Tjen (Indonezja) / K. Piter – M. Ninomiya (Japonia) / N. Kiczenok (Ukraina) 6:3 5:7 10-7

Australian Open. Linda Klimovicova jeden mecz od debiutu w Wielkim Szlemie

/ Marek Golba , źródło: opr. własne, foto: PZT

Linda Klimovicova lepsza od kolejnej Australijki. Polska tenisistka pokonała Lizette Cabrerę 6:4, 7:5 i awansowała do finału kwalifikacji Australian Open. To będzie jej trzecia próba awansu do turnieju wielkoszlemowego.

Już w trzecim gemie reprezentantka Polski przełamała Cabrerę. Nie dowiozła prowadzenia, ponieważ w ósmym gemie Australijka doprowadziła do wyniku 4:4. Niżej sklasyfikowana rywalka nie poszła jednak za ciosem i po trafieniu piłki w siatkę ponownie przegrywała ze stratą przełamania. Choć musiała po drodze obronić break pointa, Klimovicova zapisała na swoje konto pierwszego seta 6:4.

Cabrera lepiej weszła w kolejną partię. Dwa razy przełamała Klimovicovą, ale za każdym razem nie utrzymywała prowadzenia. Rywalka była dwa punkty od wygranej w drugim secie, lecz Polka wróciła do gry. Skuteczność przy break pointach rozstawionej z numerem „23” tenisistki była stuprocentowa (3/3). Wygrała pięć ostatnich gemów i jutro zagra po raz trzeci w karierze o główną drabinkę turnieju wielkoszlemowego. W poprzednim sezonie zagrała w finale kwalifikacji Rolanda Garrosa i US Open. Kolejną przeciwniczką Klimovicovej będzie Greet Minnen. Rozstawiona z numerem „12” Belgijka pokonała Harmony Tan 7:6(3), 6:3.


Wyniki

Druga runda kwalifikacji:

Linda Klimovicova (Polska, 23) – Lizette Cabrera (Australia, WC) – 6:4, 7:5

Hobart. Magda Linette z awansem do drugiej rundy

/ Jakub Karbownik , źródło: Wlasne, foto: Eastnews

Magda Linette pokonała Oksane Selechmetowa w meczu pierwszej rundy turnieju WTA 250 w Hobart. Jeszcze w środę Polka powalczy o awans do 1/4 finału.

Dwie polskie tenisistki zdecydowały się na występ w ostatnim tygodniu przed rozpoczęciem Australian Open. Magdalena Fręch po wygraniu swego meczu podjęła decyzję o rezygnacji z dalszego startu ze względu na drobne kłopoty zdrowotne. Meczu pierwszej rundy nie zdołała we wtorek rozegrać druga z Biało-Czerwonych – Magda Linette. Spotkanie Polki z Oksaną Selechmetową zostało zatem przeniesione na środę. I był to pojedynek ze zwrotami akcji.

W pierwszej odsłonie mimo szans na przełamanie serwis Polki przez rywalkę, to Poznanianka jako pierwsza wykorzystała okazje na odebranie podania, wychodząc na 4:2. Jednak to nie był koniec emocje. Kolejne trzy gemy również powędrowały na konto zawodniczek odbierających podanie. Tą, która zaliczyła więcej przełamań była Linette, co dało jej wygraną w pierwszej odsłonie.

Po pierwszym gemie drugiej partii wydawało się, że turniejowa „ósemka” kontroluje sytuację na korcie. Jednak od stanu 1:0 przegrała kolejne sześć gemów, a tym samym to rywalka doprowadziła do wyrównania całym spotkaniu. Taki obrót spraw nie podłamał trzeciej rakiety naszego kraju w rankingu WTA. Również i Magda Linette zanotowała swoją serię. Pięć wygranych gemów z rzędu przez Polkę sprawiło, że była o krok od awansu do drugiej rundy. Selechmetowa jeszcze uchroniła się przed przegranym setem „na sucho”, ale losów pojedynku nie odwróciła.

Jeszcze tego samego dnia Magda Linette wyjdzie na kort centralny by przeciwko Xinyu Wang powalczyć o miejsce w 1/4 finału.

 


Wyniki

Pierwsza runda:

Magda Linette (Polska, 8) – Oksana Selechmetowa 6:3, 1:6, 6:1

Glasgow. Porażka Kielana i Pieczonki w pierwszej rundzie debla

/ Izabela Modrzewska , źródło: własne, foto: Pawel Rychter

Faworyci spotkania, Szymon Kielan i Filip Pieczonka, po zaciętej walce przegrali w pierwszym meczu turnieju Challengera w Glasgow. 

Pierwszy set powędrował na konto niemiecko-kolumbijskiej pary. Pomimo wyrównanej gry, o końcowym rezultacie początkowej partii zadecydowało jedno przełamanie przy stanie 5-4. W drugim secie rozstawiony z numerem trzecim duet z Polski szybko wyszedł na prowadzenie i do końca utrzymał przewagę. W decydującym super tie-breaku Christoph Negritu doszło do kilku przełamań, jednak i Adria Soriano Barrera okazali się solidniejsi i to oni awansowali do ćwierćfinału turnieju.


Wyniki

I runda debla:

Christoph Negritu, Adria Soriano Barrera (Niemcy, Kolumbia) – Szymon Kielan, Filip Pieczonka (Polska, 3) 4:6, 6:4, 10-6

Adelajda. Mirra Andriejewa i Victoria Mboko pierwszymi ćwierćfinalistkami

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Mirra Andriejewa jako pierwsza awansowała do 1/4 finału turnieju WTA 500 w Adelajdzie. Najbardziej zacięte spotkanie pierwszej rundy rozegrały we wtorek Victoria Mboko oraz Anna Kalinska.

Niespełna tydzień pozostał do rozpoczęcia pierwszej w sezonie lewy Wielkiego Szlema. Niektóre tenisistki są już w Melbourne, gdzie przygotowują się do Australian Open. Inne jako formę przygotowań wybrały rywalizację w jednym z dwóch turniejów rozgrywanych w tym tygodniu.

Po wycofaniu Jessici Peguli z turnieju WTA 500 w Adelajdzie, najwyżej rozstawioną zawodniczką w drabince jest Mirra Andriejewa. Rywalką zawodniczki z Krasnojarska w meczu o miejsce w ćwierćfinale była Marie Bouzkova. Spotkanie trwało niewiele ponad godzinę i to młodsza z tenisistek została pierwszą tenisistek, które powalczą o 1/2 finału.

W gronie ćwierćfinalistek mamy już również Victorię Mboko, czyli turniejową „ósemkę”. Chociaż tylko jedna piłka dzieliła Annę Kalińską od tego, aby wyeliminować z rywalizacji reprezentantkę Kanady. Po wygraniu pierwszej odsłony przez tenisistkę z Kraju Klonowego Liścia, w drugiej partii zawodniczka z Europy prowadziła już 5:0, aby tę część spotkania zakończyć wynikiem 6:3.

W decydującej odsłonie turniejowa „ósemka” od stanu 5:3 oddała pole rywalce, która zdołała wyjść na prowadzenie 6:5, a w dwunastym gemie miała nawet piłkę meczową. Ostatecznie Victoria Mboko po obronie dwóch piłek meczowych zapewniła sobie awans do ćwierćfinału imprezy.


Wyniki

Druga runda:

Mirra Andriejewa (3) – Marii Bouzkova (Czechy)  6:3, 6:1

Victoria Mboko (Kanada, 8) – Anna Kalinska 6:2, 3:6, 7:6(6)

Pierwsza runda:

Marketa Vondrousova (Czechy) – Ludmila Samsonova (7) 6:1, 4:6, 6:2

Diana Shnaider (9) – Leylah Fernandez (Kanada) 7:5, 6:3

Tereza Valentova (Czechy) – Jelena Ostapenko (Łotwa) 7:5, 3:2 i krecz

Maya Joint (Australia) – Sofia Kenin (USA) 7:6(3), 6:4

Kimberly Birell (Australia) – Anastazja Potapowa (Austria) 6:4, 6:4

Julia Putincewa (Kazachstan) – Dalma Galfi (Węgry) 6:4, 6:4

Katerina Siniakova (Czechy) – Dajana Jastremska (Ukraina) 6:0, 6:1

„Jakim kosztem ja gram w tenisa?” – smutne słowa Thanasiego Kokkinakisa

/ Ksawery Styka , źródło: X Jose Morgado/opracowanie własne, foto: East News

Po wczorajszym niesamowitym zwycięstwie nad Sebastianem Kordą w Adelajdzie Thanasi Kokkinakis wypowiedział się o ciągłych problemach zdrowotnych, z którymi musi się zmagać. Przyznał, że nawet wczoraj, mimo końcowej wygranej, myślał o poddaniu meczu z powodu ogromnego bólu prawej ręki. 

Australijczyk rozegrał wczoraj fascynujące trzysetowe spotkanie przeciwko 51. zawodnikowi świata – Sebastianowi Kordzie. I na początku nic nie wskazywało na to, że dojedzie w tym meczu do niespodzianki, a jednak. Notowany na 670. miejscu Kokkinakis zdołał przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść i po prawie dwóch i pół godzinie gry mógł cieszyć się z triumfu, zamykając pojedynek w tie-breaku decydującego seta. Ale czy na pewno mógł w pełni świętować wygraną? W pomeczowym wywiadzie podzielił się swoimi odczuciami na ten temat, mowiąc o kulisach swojej nieustannej walki z nękającymi go kontuzjami. 

– Moją prawą rękę kontuzje nękały przez całą karierę. […] Wiem, że drobne bóle są normalne, ale to, co czułem dzisiaj, wykracza poza logikę. Psychicznie jest mi bardzo ciężko. Cały rok rehabilitowałem się, starając się upewnić, że wszystko jest w porządku. Przeszedłem operację. Dzisiaj ból był inny niż w zeszłym roku. Zobaczę, jak będzie, kiedy obudzę się jutro. [Ból] jest okropny. W pewnym sensie zdecydowanie rujnuje zwycięstwo.

Wiem, że mój poziom tenisa jest w porządku. Trenuję bardzo dobrze od dłuższego czasu. Potrzebuję tylko, żeby ramię i bark współpracowały i robię wszystko, co w mojej mocy, żeby tak się stało.Po dwunastu miesiącach przerwy jestem szczęśliwy, ale tak, byłem dziś bliski krecza. Były chwile, kiedy myślałem: Jakim kosztem ja gram w tenisa? – mówił smutny Australijczyk. 

Jest to naprawdę przykre, ponieważ Kokkinakis potrafił w przeszłości wygrywać z graczami ze światowej czołówki, takimi jak: Stefanos Tsitsipas, Felix Auger-Aliassime czy nawet sam Roger Federer, którego tenisista z Antypodów pokonał osiem lat temu w turnieju ATP Masters 1000 w Miami. Zobaczymy, jak dalej potoczy się jego sezon. Czy w ogóle wyjdzie na mecz drugiej rundy imprezy w Adelajdzie? Tego powinniśmy dowiedzieć się już w najbliższych godzinach.