Nonthaburi. Niepowodzenie Karola Drzewieckiego w pierwszej rundzie gry podwójnej

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Pekao Szczecin Open

Karol Drzewiecki nieudanie rozpoczął sezon 2026. W meczu pierwszej rundy turnieju ATP 75 Challenger w Nonthaburi Polak i Arjun Kadhe przegrali z parą Maximus Jones/Wishaya Trongcharoenchaikul 3:6, 4:6. 

Początek pierwszego seta był wyrównany. Nic nie wskazywało na to, że w szóstym gemie rywale tak łatwo przełamią podanie polsko-indyjskiej pary i wyjdą na prowadzenie. Chwilę później Drzewiecki i Kadhe mieli trzy powrotne break pointy, ale nie wykorzystali ich. Przeciwnicy utrzymali przewagę i po ponad 25 minutach gry wygrali pierwszą partię.

Drugi set rozpoczął się źle dla polsko-indyjskiego duetu, którzy stracili podanie już w pierwszym gemie. Rywale z Tajlandii nie powiększyli swojego prowadzenia, ale też nie stracili go do końca spotkania. Drzewiecki i Kadhe przez całą partię nie mogli odrobić strat. Najbardziej wyrównany był ostatni gem spotkania. Wtedy polsko-indyjska para obroniła dwie piłki meczowe przy podaniu przeciwników, ale trzeciej już nie była w stanie. Tym samym tenisiści z Tajlandii, grający z dziką kartą awansowali do ćwierćfinału.


Wyniki

Pierwsza runda gry podwójnej:

Maximus Jones, Wishaya Trongcharoenchaikul (Tajlandia, Tajlandia, WC) – Karol Drzewiecki, Arjun Kadhe (Polska, Indie) – 6:3, 6:4

Hobart. Jest decyzja w sprawie meczu Magdy Linette

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

We wtorek miał zostać rozegrany mecz pierwszej rundy między Magdą Linette oraz Oksaną Selechmetową podczas turnieju WTA 250 w Hobart. Jednak opady deszczu sprawiły, że panie nie pojawiły się na korcie. Pojedynek został przeniesiony na kolejny dzień.

Dwie Biało-Czerwone znalazły się w drabince rozgrywanego w ostatnim tygodniu przed Australian Open turnieju WTA 250 w Hobart. Magdalena Fręch pokonała Elsę Jacquemot. Niestety na swoją kolej podczas wtorkowych spotkań nie doczekała się druga z Polek, Magda Linette. Poznanianka miała wyjść na kort po zakończeniu pojedynku Emmy Raducanu z Camilą Osorio. Jednak mecz Brytyjki z Kolumbijką przerwano w drugim secie i również przełożono na środę.

Pojedynek pierwszej rundy z udziałem Magdy Linette  i Oksany Selechmetowej zaplanowano jako drugi od godziny 1:00 polskiego czasu. W przypadku wygranej, tenisistka ze stolicy Wielkopolski w środę wyjdzie na kort jeszcze raz. Meczprzeciwko Xinyu Wang zaplanowano na korcie centralnym nie przed 8:30 polskiego czasu.

Nonthaburi. Daniel Michalski powalczy o ćwierćfinał

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Paweł Rychter

Daniel Michalski przeniósł się z Australii do Tajlandii, gdzie walczy o punkty w turnieju ATP 75 Challenger w Nonthaburi. W pierwszej rundzie pokonał Yutę Shimizu 6:2, 2:6, 6:3. 

Spotkanie zaczęło się pomyślnie dla Michalskiego, który już w pierwszym gemie miał dwie szanse, aby wyjść na prowadzenie. Co prawda nie wykorzystał ich, ale nie poddał się i poszedł za ciosem w piątym gemie. Od stanu 2:2 Polak dominował na korcie i wygrał pięć gemów z rzędu. Tym samym po ponad 30 minutach gry przybliżył się do zameldowania się w kolejnej rundzie.

Drugi set nie poszedł po myśli Michalskiego, który przegrał trzy pierwsze gemy z rzędu. Polak miał problem z utrzymaniem podania. Role się odwróciły i to rywal lepiej prezentował się na korcie. Wykorzystywał słabości Warszawianina i doprowadził do wyrównania w setach.

W decydującej partii Michalski wrócił do poziomu gry z pierwszego seta. Przełamanie w piątym gemie wystarczyło, aby zdobyć przewagę, której reprezentant Polski nie wypuścił już do końca. W ostatnim gemie potwierdził swoją dominację, przełamując podanie rywala do zera. Po ponad godzinie i 50 minutach gry rozstawiony z numerem 4. awansował do kolejnej rundy. W niej zmierzy się z Maratem Sharipovem, który pokonał Koreańczyka Hyeona Chunga, półfinalistę Australian Open z 2018 roku.


Wyniki

Pierwsza runda:

Daniel Michalski (Polska, 4) – Yuta Shimizu (Japonia) – 6:2, 2:6, 6:3

Hobart. Magdalena Fręch wycofała się z rywalizacji po wygranej w pierwszej rundzie

/ Hanna Pałuska , źródło: X/własne, foto: Peter Figura/Newspix.pl

Magdalena Fręch udanie rozpoczęła swój występ w turnieju WTA 250 w Hobart, pokonując Elsę Jacquemot 6:4, 6:0. Podczas spotkania doznała jednak kontuzji, która sprawiła, że Polka kilka godzin później wycofała się z imprezy.

W trakcie meczu pierwszej rundy Polka miała problem z udem. Po wygraniu pierwszego seta skorzystała z przerwy medycznej. Druga partia zdecydowanie poszła po jej myśli. Fręch zapisała sześć gemów z rzędu na swoim koncie i awansowała do kolejnej rundy. W niej zmierzyłaby się z Emmą Raducanu lub z Camilią Osorio.

Po spotkaniu kibice zauważyli, że w planie gry na środę nie uwzględniono meczu Polki. Był to bardzo niepokojący znak, że problem z udem może być poważniejszy niż się wydawał na początku. Złe informacje potwierdził trener Andrzej Kobierski. W środę Fręch uda się na USG i zdecyduje jak poważna jest jej kontuzja. Jej występ na Australian Open stoi pod znakiem zapytania.

Hobart. Katarzyna Piter z awansem do ćwierćfinału debla

/ Izabela Modrzewska , źródło: wtatennis.com/oprac.własne, foto: Adam Nurkiewicz / mediasport

Po trudnym początku meczu, Katarzyna Piter i Janice Tjen pokonały grającą z dziką kartą parę z Australii i awansowały do ćwierćfinału turnieju WTA 250 w Hobarcie. 

Przełamanie polsko-indonezyjskiego duetu w piątym gemie zadecydowało o losach pierwszego seta. Zawodniczki próbowały jeszcze wyrównać wynik, jednak nie udało im się wykorzystać dwóch break pointów w kolejnym gemie. Ostatecznie ponownie straciły serwis w decydującym punkcie przy pierwszej piłce setowej dla przeciwniczek.

W drugiej partii meczu Piter i Tjen grały dużo solidniej i szybko wyszły na prowadzenie. Australijkom udało się odrobić stratę przełamania przy stanie 5-3, jednak drugi set powędrował na konto rywalek. W super tie-breaku Polka i Indonezyjka zdominowały Fick i Osborne i zameldowały się w 1/4 finału, gdzie zmierzą się z parą Kiczenok/Ninomiya.


Wyniki

I runda debla:

Katarzyna Piter, Janice Tien (Polska, Indonezja) – Gabriella da Silva Fick, Alexandra Osborne (Australia) 3:6, 6:4, 10-5

Adelajda. Udane rozpoczęcie współpracy Jana Zielińskiego i Luke’a Johnsona

/ Hanna Pałuska , źródło: własne/atptour.com, foto: Peter Figura

Po niezapomnianym triumfie w United Cup, Jan Zieliński przyleciał do Adelajdy, gdzie rozpoczął współpracę z nowym partnerem Lukiem Johnsonem. Brytyjsko-polska para nie musiała długo czekać na pierwsze zwycięstwo. Odwróciła losy spotkania i pokonała duet Ariel Behar/Joran Vliegen 5:7, 6:2, 10:4 w pierwszej rundzie. 

Pierwszy set przebiegł sprawnie. Do stanu 2:2 obie pary bardzo szybko i bez problemów wygrywały swoje gemy serwisowe. Chwilę później brytyjsko-polska para musiała bronić trzech break pointów, ale w mgnieniu oka wyszła z opresji. Sytuacja powtórzyła się w jedenastym gemie, ale nie skończyła się dobrze dla Polaka i Brytyjczyka. Behar i Vliegen po raz pierwszy w meczu wyszli na prowadzenie. Następnie wykorzystali drugą piłkę setową i po blisko 45 minutach gry byli bliżej awansu do kolejnej rundy.

Druga partia wyglądała zupełnie inaczej. Johnson i Zieliński po raz pierwszy przełamali podanie rywali i zdobyli cenną przewagę. Coraz pewniej i lepiej wyglądała ich gra, szczególnie przy gemach serwisowych przeciwników. Sukcesywnie powiększali swoje prowadzenie i doprowadzili do wyrównania w setach.

O tym która para awansuje do drugiej rundy zadecydował super tie-break. Lepiej w niego weszli Behar i Vliegen, którzy zdobyli małą przewagę, ale Brytyjczyk i Polak szybko odrobili straty. Wygrali sześć punktów z rzędu i to zdecydowanie przybliżyło ich do zwycięstwa. Potrzebowali tylko jednej piłki meczowej, aby znaleźć się w kolejnej rundzie. Tam już czeka na nich włoska para Simone Bolelli/Andrea Vavassori.


Wyniki

Pierwsza runda gry podwójnej:

Luke Johnson, Jan Zieliński (Wielka Brytania, Polska) – Ariel Behar, Joran Vliegen (Urugwaj, Belgia) – 5:7, 6:2, 10:4

Australian Open. Katarzyna Kawa odpada w eliminiacjach

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.wtatennis.com/, oprac. własne, foto: East News

Katarzyna Kawa nie miała wiele czasu na świętowanie sukcesu w United Cup. Nasza tenisistka przegrała w kwalifikacjach Australian Open.

Pierwszą rywalką Polki w eliminacjach turnieju w Melbourne była Daria Snigur. W rankingu WTA minimalnie wyżej znajdowała się Polka (135. miejsce kontra 136. Ukrainki), która w Melbourne otrzymała rozstawienie z numerem 24.

Mecz na korcie numer 14 bardzo źle zaczął się dla naszej reprezentantki. W pierwszym secie została zdominowana przez rywalkę i zdołała wygrać tylko jednego gema.

Na szczęście w partii numer dwa było dużo lepiej. Kawa otworzyła ją przełamaniem i już nie oddała przewagi. Drugi „brejk”, wywalczony w siódmym gemie, dał jej bardzo pewne prowadzenie 5:2 a cały set skończył się rezultatem 6:2. Oznaczało to remis i grę na pełnym dystansie.

Decydująca partia była pełna przełamań – było ich aż sześć a cztery z nich trafiły na konto Ukrainki. Taki bilans przyniósł wynik 6:2 dla przeciwniczki i jej końcowy sukces. 23-latka z Kijowa pozostaje zatem w grze o udział w zawodach w Melbourne.

 

 

 

 

 


Wyniki

 

Australian Open (pierwsza runda eliminacji):

D. Snigur (Ukraina) – K. Kawa (24) 6:1 2:6 6:2

Hobart. Magdalena Fręch szybko i pewnie w drugiej rundzie

/ Marek Golba , źródło: opr. własne, foto: East News

Magdalena Fręch wygrała z Elsą Jacquemot 6:4, 6:0 i awansowała do drugiej rundy turnieju WTA 250 w Hobart. Teraz poprzeczka może się podnieść.

Początkowo panie wygrywały gemy zgodnie z regułą własnego podania. Jako pierwsza szansę na przełamanie wypracowała Jacquemot w czwartym gemie. Nie dość, że jej nie wykorzystała, to chwilę później Fręch odebrała jej serwis. Polka grała agresywnie i mądrze. Utrzymała przewagę przełamania, a za pierwszą piłką setową wygrała seta 6:4.

Gra Francuzki posypała się po przerwie. Szczególnie nieskuteczne było jej podanie. W trzech gemach serwisowych popełniła cztery podwójne błędy i wygrała tylko trzy punkty. Za to Fręch utrzymała poziom gry z poprzedniego seta. Wygrała drugą partię bez straty gema i po niewiele ponad godzinie awansowała do drugiej rundy w Hobart.

W kolejnym meczu na 57. tenisistkę świata może zmierzyć się z najwyżej rozstawioną Emmą Raducanu. Stanie się tak, o ile Brytyjka pokona dzisiaj Kolumbijkę, Camilę Osorio.


Wyniki

Pierwsza runda singla:

Magdalena Fręch (Polska) – Elsa Jacquemot (Francja) – 6:4, 6:0

Adelajda/Auckland. Udany powrót Kokkinakisa, solidne mecze Vacherota i Baeza

/ Marcin Dąbrowski , źródło: Własne/ATP, foto: East News

Tenisiści mają ostatni tydzień, by sprawdzić swoją formę przed Australian Open. W Adelajdzie po dramatycznym boju triumfował Thanasi Kokkinakis, natomiast w Nowej Zelandii z dobrej strony pokazali się Sebastian Baez i Cameron Norrie.

Na kortach w Adelajdzie najgłośniej było o Thanasiem Kokkinakisie, który rozgrywał swój pierwszy singlowy mecz od Australian Open 2025. Po poważnej operacji mięśnia piersiowego i dwunastu miesiącach rehabilitacji Australijczyk wrócił w rodzinnym mieście – i to w stylu, który poruszył trybuny. Po przegranym pierwszym secie z Sebastianem Kordą 3:6, gospodarz zaczął grać coraz odważniej, częściej wchodził w kort po returnie i szukał krótszych wymian. Mimo problemów z barkiem, które zmusiły go do wizyty fizjoterapeuty w trakcie drugiej partii, wyrównał stan meczu po wygranym secie 6:3. O wszystkim zadecydował trzeci set i tie-break, w którym lepiej wytrzymał napięcie Australijczyk, zwyciężając 7:6(3) po 2 godzinach i 26 minutach gry.

W drugiej rundzie czeka go pojedynek z rozstawionym z numerem piątym Valentinem Vacherotem, który wyeliminował Miomira Kecmanovicia 7:6(5), 6:4. Ugo Humbert po szybkim pożegnaniu z Brisbane odbudował się w meczu z rodakiem Terencem Atmane’em, wygrywając 6:3, 7:6(3). Teraz Francuza czeka starcie z turniejową „czwórką”, Tallonem Griekspoorem. Popis serwisowy dał Reilly Opelka, który posłał aż 22 asy i pokonał Alexeia Popyrina 6:3, 7:6(6). Z kolei Jaume Munar po fatalnym początku przeciwko Danielowi Altmaierowi – przegrywał 0:3 – wygrał aż 12 kolejnych gemów i zamknął mecz wynikiem 6:3, 6:0, zapewniając sobie konfrontację z Francisco Cerundolo.

W Nowej Zelandii Sebastian Baez potwierdził, że jego forma z United Cup – gdzie wygrał wszystkie trzy single, w tym z zawodnikiem Top 10 Taylorem Fritzem – nie była przypadkiem. Argentyńczyk, rozstawiony z numerem siódmym, odwrócił losy starcia z kwalifikantem Emilio Navą, zwyciężając 4:6, 7:5, 6:3. Teraz czeka go pojedynek z Jensonem Brooksbym, półfinalistą Auckland z 2023 roku, który odprawił z kwitkiem miejscowego Jamesa Watta 6:4, 6:3. Dobrze zaprezentował się również Cameron Norrie. Brytyjczyk wychowany w Auckland pokonał Hugo Gastona 6:3, 6:4. Swoje zwycięstwa odnieśli także Francisco Comesana, który wyeliminował Valentina Royera 6:4, 6:4 i zagra z Benem Sheltonem, oraz Eliot Spizzirri, dla którego triumf 6:4, 6:3 nad Adrianem Mannarino był największym w karierze pod względem pokonanego rywala w rankingu.


Wyniki

ATP 250 Adelajda, 1 runda:

Valentin Vacherot (Monako, 5) – Miomir Kecmanovic (Serbia) 7:6(5), 6:4

Thanasi Kokkinakis (Australia) – Sebastian Korda (USA) 3:6, 6:3, 7:6(3)

Ugo Humbert (Francja) – Terence Atmane (Francja) 6:3, 7:6(3)

Jaume Munar (Hiszpania) – Daniel Altmaier (Niemcy)  6:3, 6:0

Reilly Opelka (USA) – Alexei Popyrin (Australia) 6:3, 7:6(6)

ATP 250 Auckland, 1 runda: 

Cameron Norrie (Wielka Brytania, 5) – Hugo Gaston (Francja, Q) 6:3, 6:4

Sebastian Baez (Argentyna, 7) – Emilio Nava (USA, Q) 4:6, 7:5, 6:3

Jenson Brooksby (USA) – James Watt (Nowa Zelandia, WC) 6:4, 6:3

Francisco Comesana (Argentyna) – Valentin Royer (Francja) 6:4, 6:4

Eliot Spizzirri (USA, Q) – Adrian Mannarino (Francja) 6:4, 6:3

Iga Świątek wsparła Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.twitter.com, foto: Eastnews

Iga Świątek wsparła Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Najlepsza polska tenisistka przekazała na licytację rakietę tenisową oraz ręcznik z wygranej dla niej edycji Wimbledonu. 

Już tylko tydzień pozostał do rozpoczęcia pierwszej w sezonie lewy Wielkiego Szlema – Australian Open. Zwycięstwo Igi Świątek w Melbourne dałoby Polce tak zwanego karierowego Wielkiego Szlema, czyli wygranie przynajmniej raz każdej z czterech najważniejszych imprez tenisowych. Krok ku temu, by już pod koniec stycznia móc mieć szansę na takie osiągnięcie najlepsza polska tenisistka zrobiła w lipcu 2025 roku, gdy sięgnęła po tytuł mistrzowski na kortach Wimbledonu.

I to właśnie pamiątki z tego występu – rakietę oraz ręcznik – wiceliderka rankingu WTA przekazała na tegoroczną licytację w ramach finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jak czytamy w opisie na stronie licytacji – Na aukcję WOŚP trafia rakieta, którą Iga Świątek wygrała historyczny Wimbledon 2025, opatrzona jej własnoręcznym podpisem oraz oryginalny ręcznik z tego legendarnego turnieju.

To już kolejny rok, gdy sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa wspiera Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Na przykład w zeszłym roku do wylicytowania była rakieta naszej tenisistki oraz upamiętniający triumf na Roland Garros obraz z klocków Lego.

Tegoroczny 34. finał WOŚP będzie mieć miejsce dzień po finale singla kobiet Australian Open, czyli 26 stycznia. Zebrane środki zostaną przeznaczone na diagnostykę i leczenie chorób przewodu pokarmowego dzieci.