Australian Open. Carlos Alcaraz z nowym rekordem

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: East News

Po niedzielnym zwycięstwie nad Amerykaninem Tommym Paulem Carlos Alcaraz osiągnął coś, co nie udało się dotychczas nikomu innemu. Został samodzielnym liderem w statystyce, która pokazuje, jakim regularnym zawodnikiem jest 22-letni Hiszpan. 

Od 2022 roku w każdym sezonie nieprzerwanie wygrywa przynajmniej jeden turniej wielkoszlemowy, dochodzi do decydujących faz tychże imprez, pokonując po drodze największe tenisowe gwiazdy i jest w tym wszystkim niesamowicie powtarzalny. Pobija rekordy, które niegdyś ustanowili “starzy” mistrzowie, a jeden z nich padł jego łupem właśnie niedzielnego wieczoru, kiedy to awansował do trzeciego z rzędu ćwierćfinału Australian Open. 

Chodzi bowiem o liczbę wielkoszlemowych ćwierćfinałów przed ukończeniem 23. roku życia, których to Carlos Alcaraz osiągnął już 14 w całej zawodowej karierze. Wyprzedził tym samym dwie tenisowe gwiazdy sprzed lat – Bjorna Borga oraz Borisa Beckera. Obaj panowie w przeszłości dochodzili w tym wieku do 13. takich pojedynków i przez wiele lat zajmowali pierwsze miejsce w tej statystyce. Teraz jednak w ostatnim możliwym momencie (ponieważ będzie w maju obchodził 23 urodziny) młody Hiszpan odebrał im prowadzenie. 

A jeśli chodzi o pozostałych na liście graczy z największą liczbą ćwierćfinałów Wielkiego Szlema są to kolejno: Rafael Nadal (12), Pete Sampras (12), Mats Wilander (12) oraz Novak Dźoković (11). 

Inną ciekawą kwestią jest liczba wygranych meczów wielkoszlemowych na kortach twardych przed ukończeniem 23 lat. W tym rekordzie Alcaraz co prawda nie prowadzi, ale po wyprzedzeniu w niedzielę Nole Dźokovicia zajmuje zaszczytne drugie miejsce z 39 takimi zwycięstwami. Pierwszy jest Amerykanin – Pete Sampras (42 wygrane), a niżej – tuż za Hiszpanem i Serbem – znajduje się legendarny rodak Carlitosa – Rafael Nadal (37). 

Alcaraz w tegorocznym Australian Open ma jeszcze do rozegrania maksymalnie trzy pojedynki, więc jeśli, wygrałby wszystkie z nich, a co za tym idzie cały turniej, to razem z Samprasem zajmowałby ex aequo pierwsze miejsce. Dotychczas nie udało mu się w Melbourne przekroczyć granicy ćwierćfinału. Czy teraz, uda mu się tego dokonać i skompletować Karierowego Wielkiego Szlema jako najmłodszy tenisista w historii? 

ITF Leszno. Mia Pohankova triumfatorką w singlu, brytyjski duet najlepszy w deblu

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Freepik

Turniej Winter Polish Open dobiegł końca. W grze pojedynczej bezkonkurencyjna była Mia Pohankova, która w ciągu całego tygodnia straciła tylko jednego seta. Pokonała w finalę Juliję Awdiejewą 6:3, 6:2. W rozgrywkach deblowych najlepsze okazały się Madelaine Brooks i Amelia Rajecki. 

Mia Pohankova pokazała w tym tygodniu świetny tenis. W drodze do finału pokonała między innymi Zuzannę Pawlikowską w ćwierćfinale. W meczu o tytuł wygrała z Juliją Awdiejewą. Pierwszy set był bardzo wyrównany. Mogło się wydawać, że to Awdiejewa jest bliżej objęcia prowadzenia. W piątym gemie zdobyła cztery break pointy, ale zwyciężczyni juniorskiego Wimbledonu z 2025 roku obroniła je wszystkie. Kluczowym momentem był ósmy gem, kiedy Awdiejewa straciła serwis. Wtedy przed Słowaczką otworzyła się prosta droga do wygrania seta. Wykorzystała swoją szansę i po ponad 40 minutach triumfowała w całej partii. W kolejnej kontynuowała świetną grę już od pierwszego gema. Stale powiększała swoją przewagę. Awdiejewa nie potrafiła odrobić strat. Tym samym 17-letnia tenisistka okazała się najlepsza w Lesznie i wygrała drugie trofeum w karierze. Awdiejewej nie udało się zrewanżować Pohankovej za zeszłoroczną porażkę w Bratysławie.

Madelaine Brooks i Amelia Rajecki potrzebowały dwóch tie-breaków, aby triumfować w finale gry podwójnej. Brytyjki pokonały Mikę Stojsavljevic i Vendulę Valdmannovą. W pierwszym secie na prowadzenie szybko wyszedł brytyjsko-czeski duet, ale stracił je po trzech gemach. Zacięta gra doprowadziła do pierwszego tie-breaka. Do stanu 2:2 obie pary miały podobne szanse na zwycięstwo. Wtedy właśnie reprezentantki Wielkiej Brytanii wygrały pięć punktów z rzędu i przybliżyły się do końcowego triumfu. Druga partia bardzo przypominała tę pierwszą. Stojsavljevic i Valdmannova ponownie szybko zdobyły przewagę, ale jej nie utrzymały. Brytyjki zapisały pięć gemów z rzędu. Gdy serwowały na wygranie meczu, zostały przełamane. Brytyjsko-czeska para obroniła łącznie pięć piłek meczowych. O losach drugiej partii zdecydował kolejny tie-break, który tym razem był dużo bardziej wyrównany. Ostatecznie brytyjski duet wykorzystał siódmego meczbola i mógł cieszyć się ze zwycięstwa w całym turnieju.


Wyniki

Finał singla:

Mia Pohankova (Słowacja) – Julija Awdiejewa – 6:3, 6:2

Finał debla:

Madelaine Brooks, Amelia Rajecki (Wielka Brytania, Wielka Brytania) – Mika Stojsavljevic, Vendula Valdmannova (Wielka Brytania, Czechy) – 7:6(2), 7:6(6)

Australian Open. Jakub Menszik wycofał się z turnieju 

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: Instagram Jakuba Menszika, foto: East News

Nie dojdzie do poniedziałkowego pojedynku Jakuba Menszika z Novakiem Dźokoviciem w ramach czwartej rundy Australian Open. Powodem kontuzja Czecha.

20-letni tenisista poinformował, że ma uraz mięśni brzucha. Mimo że bardzo żałuje, musi wycofać się z Australian Open. Dla Czecha byłby to pierwszy mecz 1/8 finału turnieju wielkoszlemowego w karierze.

 

Novak Dźoković walkowerem awansował zatem do kolejnego ćwierćfinału w Melbourne. W nim jego rywalem będzie zwycięzca meczu Włocha Lorenzo Musettiego i Amerykanina Taylora Fritza.

Australian Open. Elina Switolina z szansą na czwarty półfinał wielkloszlemowy w karierze

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.ausopen.com, foto: Eastnews

Elina Svitolina pokonała Mirrę Andriejewą w ostatnim niedzielnym meczu czwartej rundy Australian Open 2026. Tym samym to Ukrainka będzie ćwierćfinałową rywalką Coco Gauff.

Poznaliśmy komplet zawodniczek, które powalczą o miejsca w półfinałach rywalizacji pań w górnej połówce turniejowej drabinki. Do Aryny Sabalenki, Ivy Jović i Coco Gauff dołączyła Elina Svitolina, która po raz 21. występuje w drugim tygodniu imprezy wielkoszlemowej i po raz czwarty zagra o półfinał w Australii. Przepustką do meczu ćwierćfinałowego dla tenisistki z Ukrainy była wygrana nad Mirrą Andriejewą.

W pierwszej partii to podopieczna Conchity Martinez jako pierwsza miała szanse, by wyjść na prowadzenie z przewagę przełamania. Czego nie udało się zawodniczce z Krasnojarska, tego dokonała Elina Switolina. Wówczas tenisowa „ósemka” od razu odrobiła stratę. Jednak od wyniku 3:2 kolejne trzy gemy na swe konto zapisała Ukrainka. Druga odsłona rozpoczęła się od prowadzenia Mirry Andriejewej 2:0. Jednak najpierw ćwierćfinalistka imprezy z lat 2018-2019 oraz 2025 odrobiła straty, aby w dziesiątym gemie przechylić szalę zwycięstwa na swą stronę. Za drugą piłką meczową Elina Svtiolina zakończyła pojedynek i powalczy o czwarty półfinał wielkoszlemowy w karierze.

Spotkanie 1/4 finału między Coco Gauff i Eliną Svitoliną będzie czwartym pojedynkiem obu pań. W 2021 roku w drugiej rundzie lepsza była Ukrainka, ale w 2024 roku w Auckland, a następnie na US Open w trzech setach lepsza była tenisistka z Atlanty.


Wyniki

Czwarta runda:

Elina Svitolina (Ukraina, 12) – Mirra Andriejewa (8) 6:2, 6:4

 

Australian Open. Tien lepszy od Miedwiediewa, De Minaur deklasuje Bublika

/ Jarosław Truchan , źródło: własne, foto: EastNews

Znamy już nazwiska wszystkich tenisistów z górnej połowy drabinki, którzy zagrają w ćwierćfinale Australian Open. Niedzielne mecze rozegrane wieczorem miejscowego czasu, podobnie jak te, które odbywały się w sesji dziennej, miały wyjątkowo jednostronny przebieg. Po pewnych zwycięstwach do najlepszej ósemki awansowali Alex De Minaur oraz Learner Tien.

Reprezentant gospodarzy w hicie czwartej rundy mierzył się z Alexandrem Bublikiem. Jednakże zestawienie obu tenisistów okazało się mocne tylko „na papierze”. Spotkanie upłynęło pod znakiem dominacji tenisisty rozstawionego z „szóstką”. Bublik zdołał dotrzymywać kroku rywalowi wyłącznie do stanu 4:4 w pierwszym secie. W trakcie pierwszych gemów kontrolę nad przebiegiem gry mieli serwujący. Wydawało się, że partia zmierza w stronę tie-breaka. Jednak przy stanie 5:4 Australijczyk przełamał reprezentanta Kazachstanu, dzięki czemu zwyciężył w pierwszym secie.

Po stracie podania Bublik nie był w stanie przeciwstawić się De Minaurowi. W drugiej odsłonie meczu został dwukrotnie przełamany, przez co partia zakończyła się wygraną miejscowego tenisisty 6:1. Trzeci set zakończył się takim samym wynikiem – tym razem „Demon” aż trzykrotnie odebrał podanie przeciwnikowi.

Po wyrównanej pierwszej partii gracz rozstawiony w turnieju z „dziesiątką” był bezradny wobec powtarzalności De Minaura. Bublik stracił także swój największy atut, czyli skuteczny serwis, który we wcześniejszych meczach pozwalał mu na wygrywanie wielu punktów. Wpływ na to mogły mieć m.in. specyfika kortu centralnego. Irytujący się Bublik narzekał w trakcie meczu, że na Rod Laver Arena gra jest zdecydowanie wolniejsza, niż na innych obiektach w Melbourne. De Minaur wygrał więc także dzięki o wiele lepszemu przystosowaniu się do warunków gry.

Dzięki zwycięstwu Australijczyk awansował do ćwierćfinału, w którym czeka nas kolejny hit z jego udziałem. De Minaur o wejście do półfinału zagra bowiem z Carlosem Alcarazem. Starcie z Hiszpanem zapowiada się jako bardzo trudne zadanie dla reprezentanta gospodarzy.

Ćwierćfinałowego rywala dla Alexandra Zvereva miało wyłonić z kolei starcie, którego bohaterowie 12 miesięcy temu rozegrali tenisowy spektakl w Melburne. Learner Tien wówczas pokonał po prawie pięciu godzinach gry Daniiła Miedwiediewa. Zwycięstwo Amerykanina w super tie-breaku było jedną z największych sensacji ubiegłorocznej edycji. Miniony rok miał jednak zupełnie inny przebieg dla obu tenisistów – Tien był jednym z odkryć sezonu, w trakcie którego poprawił swój ranking i mógł liczyć na rozstawienie w Australian Open, podczas gdy dla Miedwiediewa był to jeden z najgorszych okresów w karierze.

Fani liczyli na namiastkę widowiska z ubiegłego roku – liczyć na to pozwalały m.in. ostatnie starcia Amerykanina z Rosjaninem, do których dochodziło pod koniec ubiegłego roku w Chinach, które były niezwykle wyrównane i przepełnione dramaturgią. Jednakże widzowie zgromadzeni na Margaret Court Arena obejrzeli mecz „do jednej bramki”. Tien spisywał się o wiele lepiej od początku spotkania. Tenisista ze Stanów Zjednoczonych przełamał rywala już w pierwszym gemie, po czym utrzymywał przewagę przez całą pierwszą partię. W drugiej partii oglądaliśmy zapaść Miedwiediewa, który nie zdołał wygrać ani jednego gema. 20-latek został tym samym pierwszym tenisistą, któremu udało się „zbajglować” Rosjanina w turnieju wielkoszlemowym.

Na początku trzeciej partii Tien dwukrotnie przełamał Miedwiediewa. Choć dwukrotny finalista tego turnieju z czasem zdołał odrobić część strat, nie udało mu się odwrócić losów seta. Amerykanin w niezwykle pewny sposób triumfował po godzinie i 40 minutach gry, notując swój najlepszy wielkoszlemowy występ w dotychczasowej karierze. Jeżeli Tien powtórzy w ćwierćfinale dyspozycję z niedzielnego meczu, może stanowić zagrożenie dla rozstawionego z „trójką” Zvereva.


Wyniki

Czwarta Runda:

Alex De Minaur (Australia, 6) – Alexander Bublik (Kazachstan, 10) 6:4, 6:1, 6:1

Learner Tien (USA, 25) – Daniił Miedwiediew (11) 6:4, 6:0, 6:3

Australian Open. Alcaraz wytrzymał presję Paula, Zverev pewnie pokonał Cerundolo

/ Marcin Dąbrowski , źródło: Własne/ATP, foto: East News

Carlos Alcaraz oraz Alexander Zverev awansowali do ćwierćfinału Australian Open 2026. Hiszpan wygrał z Tommym Paulem 7:6(6), 6:4, 7:5, natomiast rozstawiony z „trójką” Niemiec pokonał Francisco Cerundolo 6:2, 6:4, 6:4.

Australian Open wchodzi w fazę, w której margines błędu praktycznie nie istnieje, a każdy wygrany gem ma znaczenie większe niż zwykle. Alcaraz i Zverev zameldowali się w najlepszej ósemce, pokazując, że ich tenis rośnie z każdym dniem turnieju.

Lider rankingu w końcu trafił w Melbourne na przeciwnika, który potrafił dotrzymać mu kroku w wymianach. Paul od początku grał agresywnie, uderzał płasko i szybko objął prowadzenie 4:2 w pierwszej partii. Przez chwilę to Amerykanin nadawał rytm, a Hiszpan musiał szukać sposobu, by wejść w mecz na własnych warunkach. Gdy doszło do tie-breaka, emocje na Rod Laver Arenie sięgały zenitu. Paul obronił setbola przy 5:6, popisując się efektownym bekhendem po linii, ale chwilę później sam ułatwił rywalowi zadanie, popełniając podwójny błąd serwisowy przy 6:7. Alcaraz skorzystał bez wahania i wyszedł na prowadzenie w meczu.

Drugi set był już bardziej pod kontrolą 22-latka. Hiszpan zaczął częściej przejmować inicjatywę, przyspieszał forhendem i w kluczowym momencie – w trzecim gemie odebrał rywalowi podanie, budując przewagę, której tym razem nie roztrwonił. Amerykanin próbował mieszać tempo i utrzymać się w kontakcie, ale po stracie pierwszego seta wyraźnie trudniej było mu narzucić taką presję jak na starcie spotkania.

Najwięcej walki Paul zostawił jeszcze na trzecią odsłonę. Przy stanie 2:1 obronił trzy break pointy i uciekł z trudnego gema, pokazując, że nie zamierza odpuszczać. Jednak przy 5:5 Hiszpan dopiął swego. Wywalczył przełamanie i po chwili spokojnie zamknął mecz własnym serwisem. W ćwierćfinale Alcaraz zmierzy się z Alexem de Minaurem albo Alexanderem Bublikiem.

Zverev z kolei wreszcie zagrał mecz, który można było nazwać regularnym od pierwszej do ostatniej piłki. Po trzech rundach, w których oddawał po secie, tym razem rozstawiony z numerem trzecim Niemiec wygrał pewnie i bez straty partii, eliminując Cerundolo 6:2, 6:4, 6:4. Początek był jeszcze spokojny, ale przy stanie 1:2 Niemiec wszedł na wyższe obroty i zgarnął pięć gemów z rzędu, ustawiając wynik pierwszego seta. W kolejnych minutach trzymał wysoki poziom, dominował w wymianach z głębi kortu i coraz mocniej naciskał returnem. Najbardziej wyrównana była trzecia odsłona, bo do stanu 3:3 Argentyńczyk utrzymywał się w grze. Wtedy jednak kluczowy break point trafił na konto Zvereva. Przełamanie na 4:3 okazało się momentem decydującym, które dało zwycięstwo w secie i całym meczu. Teraz o półfinał zagra z Learnerem Tienem.

 


Wyniki

4 runda singla mężczyzn: 

Carlos Alcaraz (Hiszpania, 1) – Tommy Paul (USA, 19) 7:6(6) 6:4 7:5

Alexander Zverev (Niemcy, 3) – Francisco Cerundolo (Argentyna, 18) 6:2 6:4 6:4

 

Australian Open. Jan Zieliński i Luke Johnson powalczą o półfinał

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.ausopen.com, foto: Eastnews

Jan Zieliński i Luke Johnson powalczą o 1/2 finału rywalizacji deblowej Australian Open 2026. W meczu trzeciej rundy Polsko-Brytyjski duet pokonał w dwóch setach Adama Pavlaska i Johna Patricka Smitha.

Najlepszy obecnie polski deblista nie będzie miło wspominać tegorocznego startu w rywalizacji par mieszanych na kortach w Melbourne. Polski mistrz z 2024 w tym roku razem z Su-Wei Hsieh z turniejem mikstowym pożegnał się już po pierwszym meczu. Za to kolejne zwycięstwo polski zawodnik ma już na koncie w turnieju debla.

W meczu trzeciej rundy finalista imprezy z 2023 roku i jego Brytyjski partner pokonali 6:3, 6:4 Adama Pavlaska i Johna Patricka Smitha. W pierwszym secie nasz duet miał okazję, by odebrać serwis rywalom już w drugim gemie. Czego nie udało się wówczas, tego dokonali dwa gemy później, a na zmianę stron Polak i Brytyjczyk schodzili z wynikiem 4:1. Prowadzenia już nie oddali i zbliżyli się w stronę 1/4 finału. W drugiej odsłonie kluczowym okazał się trzeci gem. Po stracie serwisu Pavlasek i Smith już nie zagrozili Zielińskiemu oraz Johnsonowi.

Polsko-brytyjski duet ćwierćfinałowych rywali pozna w poniedziałek. Tego dnia zaplanowano spotkanie między Marcelo Arevalo i Mate Paviciem oraz Austinem Krajickiem i Nikolą Mekticiem.


Wyniki

Trzecia runda:

J. Zieliński, L. Johnson (Polska, Wielka Brytania) – A. Pavlasek, J.-P. Smith (Czechy, Australia) 6:3, 6:4

Australian Open. Iga Świątek w sesji wieczornej z Maddison Inglis

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.ausopen.com, foto: Eastnews

Iga Świątek i Maddison Inglis zagrają w jednym z poniedziałkowych meczów czwartej rundy Australian Open 2026. Poznaliśmy już plan gier na dziewiąty dzień rywalizacji w Melbourne i wiemy kiedy panie wejdą do gry.

Najlepsza polska tenisistka w sobotnim meczu trzeciej rundy straciła pierwszego w tegorocznej edycji australijskiego turnieju seta, ale ostatecznie po raz trzeci pokonała Annę Kalińską i zameldowała się w 1/8 finału. Tam zgodnie z przewidywaniami jakie miały miejsce tuż po losowaniu, spodziewano się Naomi Osaki. Jednak Japonka poddała mecz przeciwko Maddison Inglis z powodu problemów zdrowotnych i to Australijka spróbuje zatrzymać turniejową „dwójkę”.

Mecz czwartej rundy między reprezentantką gospodarzy i Igą Świątek zostanie rozegrany w poniedziałek rano polskiego czasu. Panie rywalizację stoczą na Rod Laver Arenie. Pojedynek ten rozpocznie się sesję nocną dziewiątego dnia zmagań, czyli wejdą do gry nie wcześniej niż o 9:00 rano polskiego czasu.

Mecz w czwartej rundzie między sześciokrotną mistrzynią wielkoszlemową oraz tenisistką, która do turnieju dostała się z kwalifikacji, będzie drugim pojedynkiem obu pań. Poprzednio obie panie mierzyły się w 2021 roku w drugiej rundzie turnieju w Adelajdzie. W dwóch setach zwyciężyła wówczas Iga Świątek.

Australian Open. Iva Jović i Aryna Sabalenka tworzą historię, jeden set Muchovej to za mało

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.ausopen.com, foto: Eastnews

Aryna Sabalenka i Iva Jović tworzą pierwszą parę ćwierćfinałową tegorocznego Australian Open.  Żadna z pań nie straciła jeszcze seta w tegorocznej edycji imprezy. Na rywalkę czeka z kolei Coco Gauff.

Pierwsza w sezonie lewa Wielkiego Szlema jeżeli chodzi o singlową rywalizację pań, wchodzi w decydującą fazę. W niedzielny poranek polskiego czasu poznaliśmy pierwsze tenisistki, które zameldowały się w gronie ćwierćfinalistek. I tu mamy wynik, jakiego nie widzieliśmy w Melbourne od blisko trzech dekad. Iva Jović w swym szóstym wielkoszlemowym występie wśród seniorów, a pierwszym, gdy Mistrzyni juniorskiej rywalizacji deblowej na Antypodach z 2024 roku jest rozstawiona, zameldowała się w 1/4 finału nie tracąc seta. Ostatni raz takiej sztuki dokonała w tak młodym wieku w 1998 roku Venus Williams.

Tenisistka, która w trzeciej rundzie pokonała rozstawioną z numerem siódmym Jasmine Paolini, w spotkaniu czwartej rundy potrzebowała jedynie 53 minut, aby zatrzymać Julię Putincewą. Kazaszka zdołała wygrać z Amerykanką jedynie gema.

– Czuje się znakomicie. Bardzo się cieszę, że udało mi się utrzymać poziom gry przez cały mecz i odnieść takie zwycięstwo. – skomentowała swój pierwszy w karierze seniorskiej awans do 1/4 finału imprezy wielkoszlemowej Iva Jović, której kolejną rywalką będzie Aryna Sabalenka.

Wprawdzie liderka rankingu tak jak jej najbliższa rywalka, dotarła do ćwierćfinału w Melbourne bez straty seta. Jednak u turniejowej „jedynki” w porównaniu do Amerykanki trzy sety kończyły się trzynastym gemem. W niedzielną noc polskiego czasu dwukrotna mistrzyni imprezy po gładko wygranym pierwszym secie z Victorią Mboko, w drugiej partii do rozstrzygnięcia potrzebowała tie-breaka. Mimo że w tej części meczu prowadziła już 4:1, a w dziesiątym gemie miała trzy piłki meczowe. Ostatecznie w trzynastym gemie liderka rankingu nie pozostawiła złudzeń, przegrywając tylko jedną akcję. Tym samym Aryna Sabalenka wygrała dwudziestego z rzędu tie-breaka w imprezie wielkoszlemowej, bijąc w ten sposób rekord Novaka Dżokovicia.

Trzecią ćwierćfinalistką tegorocznego Australian Open została Coco Gauff. Amerykanka w piątym meczu przeciwko Karolinie Muchovej, odniosła piąte zwycięstwo. Jednak pierwszy raz Czeszka wygrała z zawodniczką z Atlanty seta.

W pierwszej partii trzecia rakieta świata kontrolowała sytuację na korcie. Czego efektem były dwa przełamania serwisu reprezentantki naszych południowych sąsiadów i set wygrany w ciągu 31 z wynikiem 6:1. W drugiej odsłonie nastąpiła seria gemów wygranych przez tenisistkę odbierające podanie. Zakończyła ją Muchova, obejmując prowadzenie 3:1. Ponieważ żadna z pań nie miała już więcej okazji na przełamanie serwisu rywalki, losy awansu rozstrzygnąć miał trzeci set. W nim chwilę słabości miała półfinalistka imprezy z 2021 roku. Czwartego gema Czeszka oddała rywalce „na sucho”. Przy wyniku 5:1 dla Gauff tenisistka z Ołomuńca miała jedną szansę na przełamanie powrotne. Jednak zawodniczka zza Oceanu nie pozwoliła powrócić rywalce do gry. I za czwartą piłką meczową zakończyła pojedynek.

Coco Gauff jest najmłodszą od czasów Martiny Navratilovej tenisistką, która szósty rok z rzędu wystąpi w przynajmniej jednej imprezie wielkoszlemowej. O powtórzenie wyniku z Australian Open 2024 Amerykanka zagra ze zwyciężczynią meczu między Mirrą Andriejewą i Eliną Switoliną.


Wyniki

Czwarta runda:

Aryna Sabalenka (1) – Victoria Mboko (Kanada, 17) 6:1, 7:6(1)

Coco Gauff (USA, 3) – Karolina Muchova (USA, 19) 6:1, 3:6, 6:3

Iva Jović (USA, 29) – Julia Putincewa (Kazachstan) 6:0, 6:1

Jana Fett tymczasowo zawieszona za stosowanie dopingu

/ Hanna Pałuska , źródło: www.itia.tennis, foto: East News

Jana Fett odpocznie od tenisa przez pewien czas. W organizmie chorwackiej tenisistki wykryto trzy niedozwolone substancje. Informacje opublikowano na oficjalnej stronie Międzynarodowej Agencji ds. Integralności Tenisa (ITIA).

Do sytuacji doszło podczas kwalifikacji do turnieju finałowego Billie Jean King Cup w listopadzie 2025 roku w Varazdinie. Wtedy właśnie zawodniczka oddała próbkę do badań, która wykazała niedozwolone substancje. Po wynikach próbki A, 14 stycznia zdecydowano się na analizę próbki B, która potwierdziła wcześniejszą wersję.

W organizmie tenisistki wykryto takie substancje jak: ostarynę (S-22), ligandrol (metabolit LGD-4033) oraz kardarynę (metabolity GW501516). Dwie z nich są substancjami nieokreślonymi. W takim wypadku Fett została natychmiast zawieszona od 22 grudnia 2025 roku. Tenisistka ma prawo odwołać się od tej decyzji, ale jeszcze tego nie zrobiła.

Obecnie Chorwatka znajduje się na 188. pozycji w rankingu WTA. Ostatni raz zagrała w turnieju ITF W50 Selva Gardena. Miało to miejsce na początku grudnia 2025 roku. Dotarła wtedy do ćwierćfinału. W drugiej rundzie pokonała Weronikę Falkowską. Najwyżej w karierze plasowała się na 97. miejscu w 2017 roku.