Australian Open. Trzech Włochów w czwartej rundzie

/ Łukasz Duraj , źródło: , foto:

Siódmy dzień Australian Open to dokończenie spotkań trzeciej rundy turnieju panów. Sesja dzienna w Melbourne Park upłynęła pod znakiem meczów z udziałem reprezentantów Italii.

Najistotniejszym z nich był rzecz jasna Jannik Sinner. Obrońca tytułu pojawił się na Rod Laver Arena a jego rywalem był Eliot Spizzirri. Spotkanie przyniosło więcej emocji niż można było się spodziewać. 24-letni Amerykanin zaczął je z animuszem i wygrał pierwszego seta. Kolejne partie należały do faworyta, ale pokonany gracz z USA pozostawił po sobie dobre wrażenie i może zaliczyć cały turniej do bardzo udanych.

O fanów zgromadzonych na John Cain Arena miał zaś zadbać Lorenzo Musetti. Turniejowy numer pięć stanął przed niełatwym zadaniem pokonania Tomasza Machacza i udało mu się tego dokonać w pięciu setach. Pojedynek okazał się zatem bardzo zacięty a Włoch wygrał ostatni punkt po czterech godzinach i 27 minutach. Podczas wywiadu kibice usłyszeli:

Cieszę się, że to już koniec. Obaj daliśmy z siebie wszystko. Wiedziałem, że będzie ciężko już przed meczem. Przygotowałem się na wysokie temperatury. Na początku miałem spory problem z odnalezieniem rytmu – to on prowadził wymiany i odrzucił mnie od linii końcowej. Serwis także nie był najlepszy, ale z czasem odwróciłem przebieg meczu. To zasługa odpowiedniego podejścia mentalnego i przygotowania fizycznego. Jak poprawiłem podanie? Cóż, w pierwszym secie procent trafienia był dość niski, więc nie było trudno. Powiedziałem sobie, że moja mama serwowałaby podobnie (śmiech). Kocham cię, mamo (śmiech). Mówiąc serio, chodziło o odzyskanie płynności całego ruchu i spokoju. Wyrzucałem piłkę wyżej i starałem się słuchać wskazówek z boksu. Jestem bardzo zadowolony z tego zwycięstwa.

Trio z Półwyspu Apenińskiego uzupełnił Luciano Darderi, który toczył pojedynek z Karenem Chaczanowem. Niespodziewanie to Włoch był w nim górą i w nagrodę zagra ze swoim rodakiem Jannikiem Sinnerem. O kolejnym wyzwaniu może też myśleć Ben Shelton, który bez większych kłopotów poradził sobie z Valentinem Vacherotem.


Wyniki

 

Australian Open (trzecia runda mężczyzn):

J. Sinner (Włochy, 2) – E. Spizzirri (USA) 4:6 6:3 6:4 6:4

L. Musetti (Włochy,5) – T. Machacz (Czechy) 5:7 6:4 6:2 5:7 6:2

B. Shelton (USA, 8) – V. Vacherot (Monako, 30) 6:4 6:4 7:6(5)

L. Darderi (Włochy, 22) – K. Chaczanow (15) 7:6(5) 3:6 6:3 6:4

Soma Bay. Piotr Matuszewski bez finału w grze podwójnej

/ Artur Kobryn , źródło: oprac. własne, atptour.com, foto: Peter Figura

Rozstawieni z numerem drugim Piotr Matuszewski oraz Patrik Niklas-Salminen nie awansowali do finału challengerowego turnieju w Soma Bay. W piątkowym spotkaniu półfinałowym polsko-fińska para uległa Meksykanom, Alexowi Hernandezowi i Rodrigo Pacheco Mendezowi, 3:6, 6:1, 5-10.

Matuszewski i Niklas-Salminen na kortach w Egipcie po raz pierwszy połączyli swoje siły i zanotowali dwie wygrane. Starcie z reprezentantami Meksyku również rozpoczęło się po ich myśli, bowiem już trzecim gemie przełamali serwującego Hernandeza. Później do głosu zaczęli jednak dochodzić przeciwnicy. Błyskawicznie odrobili stratę, odbierając podanie Polakowi. Następnie powtórzyli tę sztukę w gemie ósmym i pierwsza odsłona trafiła na ich konto wynikiem 6:3.

W drugiej partii Polak i Fin ponownie wywalczyli „brejka” jako pierwsi, lecz tym razem nie stracili swojej przewagi. Wyraźnie poprawili wskaźniki swoich pierwszych podań i w efekcie, w całym secie, stracili zaledwie pięć punktów we własnych gemach serwisowych. Meksykanie z kolei obniżyli loty w tym elemencie gry i „nasz” debel, po łącznie dwóch przełamaniach, zwyciężył 6:1.

O losach całej potyczki rozstrzygnąć musiał więc super tie-break. Decydująca rozgrywka tylko do połowy miała wyrównany przebieg. Od rezultatu 4-4 nad przebiegiem wydarzeń zapanowali Hernandez wraz z Pacheco Mendezem. Wygrali sześć z siedmiu kolejnych piłek i po 69 minutach rywalizacji to oni uzyskali awans do finału. Zmierzą się w nim ze szwedzką parą Erik Grevelius oraz Adam Heinonen.


Wyniki

Półfinał gry podwójnej:

Alex Hernandez, Rodrigo Pacheco Mendez (Meksyk) – Piotr Matuszewski, Patrik Niklas-Salminen (Polska, Finlandia, 2) 6:3, 1:6, 10-5

ITF Leszno. Pawlikowska pokonana przez mistrzynię juniorskiego Wimbledonu

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne/itftennis.com, foto: Artur Rolak

Zuzanna Pawlikowska nie wystąpi w półfinale Winter Polish Open. Za mocna okazała się Mia Pohankova.

Tenisistka ze Słowacji ma już na swojej liście bardzo cenne osiągnięcie – triumf w ubiegłorocznym juniorskim Wimbledonie w grze pojedynczej. 17-latka pokazuje w Lesznie skalę swojego talentu. W starciu z naszą reprezentantką wygrała dziewięć gemów z rzędu. Potem Polka włączyła się do gry, ale wyniku nie udało się już uratować. Mimo tej porażki Pawlikowska może uznać turniej w Lesznie za udany, ponieważ pierwszy raz wystąpiła w imprezie ITF W75 i od razu osiągnęła ćwierćfinał.

Do półfinałów Winter Polish Open oprócz Pohankovej awansowały również Julia Awdejewa, Kathinka von Deichmann z Liechtensteinu oraz Czeszka Barbora Palicova, która ograła doświadczoną Niemkę Monę Barthel. Natomiast w finale gry podwójnej zameldowały się już tenisistki z Wielkiej Brytanii – Madelaine Brooks i Amelia Rajecki.


Wyniki

Ćwierćfinały singla:

Mia Pohankova (Słowacja) – Zuzanna Pawlikowska (Polska) 6:0, 6:3

Barbora Palicova (Czechy, 4) – Mona Barthel (Niemcy, 5) 6:3, 7:5

Kathinka von Deichmann (Liechtenstein, 8) – Elizara Yaneva (Bułgaria) 6:3, 4:6, 6:0

Julia Awdejewa – Diana Martynov (Francja) 6:2, 6:1

 

Półfinał gry podwójnej:

M.Brooks/A.Rajecki (Wielka Brytania) – N. Noha Akugue/M.Weckerle (Niemcy/Luksemburg) 6:0, 6:4

Australian Open. De Minaur lepszy od Tiafoe, Cerundolo pokonał Rublowa

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne/ausopen.com, foto: East News

Poznaliśmy ostatnich tenisistów, którzy zameldowali się w najlepszej szesnastce pierwszego w sezonie turnieju wielkoszlemowego. To między innymi Alex De Minaur i Francisco Cerundolo.

W jednym z najciekawiej zapowiadających się piątkowych spotkań na kortach Melbourne Park Alex de Minaur zmierzył się z Francesem Tiafoe. W pierwszych dwóch setach reprezentant gospodarzy był wyraźnie lepszy. W trzecim Amerykanin miał swoje szanse, jednak ich nie wykorzystał i po wyrównanej końcówce Australijczyk mógł cieszyć się ze zwycięstwa.

W 1/8 finału jego rywalem będzie Aleksander Bublik. Reprezentant Kazachstanu w tegorocznym turnieju w Melbourne jeszcze nie stracił seta. Tym razem ograł Tomasa Martina Etcheverry’ego z Argentyny, chociaż warto dodać, że dwa sety kończyły się tie-breakiem.

Na trzeciej rundzie udział w Australian Open zakończył Andriej Rublow. Na turniejową „trzynastkę” sposób znalazł Francisco Cerundolo, wygrywając spotkanie 3-0. Na tenisistę z Ameryki Południowej w 1/8 finału czeka Alexander Zverev. Trzeci tenisista świata wygrał w czterech setach z reprezentantem Wielkiej Brytanii, Cameronem Norrie’m.


Wyniki

Trzecia runda gry pojedynczej:

Alexander Zverev (Niemcy, 3) – Cameron Norrie (Wielka Brytania, 26) 7:5, 4:6, 6:3, 6:1

Alex De Minaur (Australia, 6) – Frances Tiafoe (USA, 29) 6:3, 6:4, 7:5

Aleksander Bublik (Kazachstan, 10) – Tomas Martin Etcheverry (Argentyna) 7:6(4), 7:6(5), 6:4

Francisco Cerundolo (Argentyna, 18) – Andriej Rublow (13) 6:3, 7:6(4), 6:3

Austalian Open. Sobotnie mecze rozpoczną się wcześniej w związku z upałami

/ Jarosław Truchan , źródło: instagram.com, foto: EastNews

Melbourne zmaga się z falą upałów. W związku z prognozowanymi temperaturami na sobotę, organizatorzy Australian Open postanowili wcześniej rozpocząć mecze. Rywalizacja siódmego dnia turnieju rozpocznie się o północy czasu polskiego.

Władze imprezy poinformowały o tym za pośrednictwem Instagrama – W związku z wysokimi temperaturami zapowiadanymi na sobotę 24 stycznia, mecze wystartują o godzinie 10:00. Spotkania Na Rod Laver Arena, Margeret Court Arena, John Cain Arena, ANZ Arena oraz 1573 Arena rozpoczną się o 10:30. – napisano. Oznacza to, że na kortach zewnętrznych, gdzie toczyć się będzie głównie rywalizacja juniorów, pierwsi tenisiści pojawią się o północy czasu polskiego. Z kolei na głównych obiektach gry ruszą o 30 minut po północy.

Co ważne, zmiany nie wpłyną na godzinę meczu Igi Świątek. Spotkanie Polki z Anna Kalinskają zostało zaplanowane w sesji wieczornej na Margaret Court Arena. Oznacza to, że (zgodnie z planem) tenisistki wyjdą na kort o 9:00.

 

Australian Open. Mirra Andriejewa po raz trzeci, Switolina o krok od wyrównania życiówki

/ Jakub Karbownik , źródło: , foto:

Mirra Andriejewa to dwie ostatnie tenisistki, które szóstego dnia rywalizacji podczas Australian Open 2026 zapewniły sobie awans do 1/8 finału australijskiego turnieju. Zarówno turniejowa „ósemka” jak i Ukrainka rozstrzygnęły swe mecze w dwóch setach.

Spośród czwórki polskich tenisistek, które przystąpiły do rywalizacji w tegorocznej edycji australijskiego turnieju, w grze o końcowy triumf pozostaje Iga Świątek. Na trzeciej rundzie występ zakończyła Magda Linette, a mecz mniej w drabince turnieju głównego w Melbourne wygrały Magdalena Fręch i Linda Klimovicova.

Pochodząca z Ołomuńca tenisistka musiała uznać wyższość Eliny Switoliny, która w piątek okazała się lepsza od innej rozstawionej tenisistki – Diany Shnaider. W pierwszej odsłonie zawodniczka z Odessy dwukrotnie przełamywała serwis rywalki, ale za każdym razem dochodziło do odrobienia strat. Tym samym do rozstrzygnięcia tej części meczu potrzebny był trzynasty gem, którego wygrała Switolina. W drugiej partii w sumie pięć z dziewięciu gemów padło łupem zawodniczek odbierających serwis. Lepsza w tym elemencie gry okazała się turniejowa „dwunastka”. Tym samym była trzecia rakieta świata jest o jedno wygrane spotkanie od wyrównania swego najlepszego wyniku z australijskich kortów.

Przeszkodzić będzie jej w tym próbowała Mirra Andriejewa. Tenisistka, która do Melbourne przyjechała jako triumfatorka turnieju WTA 500 w Adelajdzie, w piątek wygrała siódmy mecz z rzędu. Kluczowym dla losów pierwszego seta okazał się szósty gem, którego przy podaniu Ruse na swe konto zapisała Andriejewa. To co działo się w drugim secie, można zatytułować „do trzech razy sztuka”. Podopieczna Conchity Martinez dopiero za trzecim przełamaniem serwisu Rumunki w tej części meczu zdołał przechylić szalę zwycięstwa na swą stronę. Tym samym trzeci sezon z rzędu tenisistka za wschodu Europy zameldowała się w 1/8 finału Australian Open.


Wyniki

Trzecia runda:

Mirra Andriejewa (8) – Elena-Gabriela Ruse (Rumunia) 6:3, 6:4

Elina Svitolina (Ukraina, 12) – Diana Shnaider (23) 7:6(4), 6:3

 

ITF Leszno. Sukces Pawlikowskiej, porażki pozostałych Polek 

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: , foto: Artur Rolak

Zuzanna Pawlikowska pokonała Ralucę Serban i awansowała do ćwierćfinału Winter Polish Open. Pozostałe Polki pożegnały się z turniejem.

Dla Pawlikowskiej zwycięstwo z cypryjską tenisistką to bardzo ważny moment w karierze. 20-latka pierwszy raz występuje w turnieju ITF W75 i od razu osiągnęła co najmniej ćwierćfinał. Spotkanie z Serban trwało niewiele ponad półtorej godziny i zakończyło się wynikiem 6:3 w obu partiach. W piątek Pawlikowska rozegra mecz ćwierćfinał z 17-letnią Słowaczką, Mią Pohankovą.

Z turniejem singlowym pożegnały się natomiast Weronika Ewald i Gina Feistel. Pierwsza z nich przegrała z doświadczoną Niemką Moną Barthel, a druga musiała uznać wyższość Kathinki von Deichmann z Liechtensteinu. W grze podwójnej gorycz porażki musiała przełknąć natomiast Weronika Falkowska występująca w parze z Brytyjką Emily Appleton.


Wyniki

Druga runda gry pojedynczej:

Zuzanna Pawlikowska (Polska) – Raluca Serban (Cypr, 6) 6:3, 6:3

Kathinka von Deichmann (Liechtenstein, 8) – Gina Feistel (Polska) 6:2, 6:2

Mona Barthel (Niemcy, 5) – Weronika Ewald (Polska) 6:1, 6:3

 

Ćwierćfinał gry podwójnej:

M.Brooks/A.Rajecki (Wielka Brytania) – W.Falkowska/E.Appleton (Polska/Wielka Brytania, 2) 6:3, 3:6, 10:6

Phan Thiet. Daniel Michalski powalczy o finał

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: JACEK PRONDZYNSKI/FOTOPYK

Daniel Michalski rozegrał drugie trzysetowe spotkanie w turnieju ATP 50 Challenger w Phan Thiet i po raz kolejny wyszedł z niego zwycięsko. W ćwierćfinale pokonał Darwina Blancha 5:7, 7:6(3), 6:3.

Spotkanie zaczęło się bardzo wyrównanie. Nieco lepiej serwował Amerykanin, który łącznie zdobył 16 z 18 punktów po pierwszym podaniu oraz 8 z 11 po drugim. W ósmym gemie miał szansę, aby przełamać serwis Michalskiego, ale Polak wyszedł z opresji. Mogło się wydawać, że o losach pierwszej partii zadecyduje tie-break, ale Blanch wziął sprawy w swoje ręce. W ostatnim gemie udało mu się zdobyć kluczową przewagę i tym samym był o krok od znalezienia się w półfinale.

W drugim secie Warszawianin wyciągnął wnioski z poprzedniej partii i przełamał podanie rywala już w pierwszym gemie. Przez większość czasu był na prowadzeniu. Gdy serwował na wygranie seta, rywal wrócił do gry. Chwilę później Michalski ponownie był w tej samej sytuacji, ale Amerykanin przełamał jego podanie do zera. Tym razem nie obyło się bez tie-breaka. W nim Polak wrócił do dominacji. Wygrał sześć punktów z rzędu i znalazł się w idealnej pozycji, aby doprowadzić do wyrównania. Wykorzystał trzecią piłkę setową i cały czas pozostawał w grze o triumf.

Decydująca partia była pomyślna dla Michalskiego, chociaż nie od początku. W czwartym gemie musiał bronić dwóch break pointów. Reprezentant Polski nie poddał się i przejął inicjatywę. Był skuteczniejszy w kluczowych momentach. W szóstym gemie zdobył prowadzenie, które otrzymał do końca spotkania. Po dwóch godzinach i 28 minutach mógł cieszyć się z awansu do półfinału.

Michalski zagra o finał z Ilią Simakinem.


Wyniki

Ćwierćfinał:

Daniel Michalski (Polska) – Darwin Blanch (Stany Zjednoczone) 5:7, 7:6(3), 6:3

Australian Open. Zieliński i Johnson z awansem do trzeciej rundy turnieju

/ Izabela Modrzewska , źródło: własne, foto: WILLIAM WEST / AFP

Po ponad dwugodzinnej walce, Jan Zieliński w parze z Lukiem Johnsonem pokonali Raya Ho i Hendrika Jebensa w drugiej rundzie turnieju w Melbourne.

Pierwszy set był bardzo wyrównany. Kluczowym momentem był błąd z bekhendu Johnsona przy stanie 6:5 dla polsko-brytyjskiej pary. Rywale szybko wygrali kolejne dwa punkty i wyszli na prowadzenie w meczu. W kolejnym secie Zieliński i Johnson przełamali serwis Tajwańczyka i Niemca w piątym gemie i pewnie utrzymali przewagę do końca tej partii.

W decydującym secie polsko-brytyjski duet utrzymał momentum i po świetnym returnie Zielińskiego przy break poincie, odebrał podanie przeciwnikom już na starcie. Najwięcej kłopotów pojawiło się przy stanie 5:4, kiedy to Ho i Jebens mieli trzy szanse na odwrócenie losów meczu. Polak i Brytyjczyk utrzymali jednak serwis i zameldowali się w trzeciej rundzie, gdzie zmierzą się z parą Pavlasek/Smith.


Wyniki

Druga runda debla:

Jan Zieliński, Luke Johnson (Polska, Wielka Brytania) – Hendrik Jebens, Ray Ho (Niemcy, Tajwan) 6:7 [6], 6:4, 6:4

Australian Open. Sabalenka w opałach, Gauff ze straconym setem, Paolini poza rywalizacją

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.ausopen.com, foto: Eastnews

Zarówno Aryna Sabalenka, jak i Coco Gauff powalczą o 1/4 finału Australian Open 2026. Dwie najwyżej rozstawione zawodniczki w górnej połówce turniejowej drabinki zameldowały się w 1/8 finału, chociaż nie bez problemów wygrały swe pojedynki trzeciej rundy.

W dwóch pierwszych rundach tegorocznej edycji australijskiego turnieju mistrzyni imprezy z 2023 i 2024 roku straciła łącznie dziewięć gemów. W spotkaniu o 1/8 finału liderka rankingu trafiła na pierwszy opór. Stawiła go najlepszej obecnie tenisistce świata Anastazja Potapova.

W początkowej fazie spotkanie panie po razie przełamały swój serwis. W dalszej części pierwszej odsłony gemy na swoich kontach zapisywały zawodniczki podające. To sprawiło, że do rozstrzygnięcia pierwszej odsłony potrzebny był tie-break. W nim sytuacje kontrolowała Sabalenka, wygrywając trzynastego gema 7-4.

Początek drugiej partii zwiastował szybki koniec spotkania. Turniejowa „jedynka” wykorzystała obie szanse na odebranie podania Austriaczki i wyszła na prowadzenie 4:0. W tym momencie jednak nastąpił zwrot akcji. Będąca w trudnym położeniu Anastazja Potapova wygrała kolejne cztery gemy, a ponieważ żadna z pań nie umiała zbudować przewagi, i tym razem do rozstrzygnięcia potrzebny był gem trzynasty. Tego od prowadzenia 2-0 rozpoczęła Sabalenka, aby przegrać kolejne cztery akcje. Pochodząca ze wschodu zawodniczka prowadziła już nawet 6-3, jednak nie wykorzystała trzech szans na doprowadzenie do decydującej odsłony. Od momentu, gdy Potapova miała pierwszą piłkę setową, wygrała tylko jeden punkt. Tym samym to Aryna Sabalenka powalczy o 1/4 finału Australian Open, a jej rywalką będzie Victoria Mboko.

Kanadyjka to debiutantka Australian Open. Podobnie jak jej kolejna rywalka, w drodze do trzeciej rundy mecze wygrywała w dwóch setach. W spotkaniu o 1/8 finału opór zawodniczce z Kraju Klonowego Liścia postawiła Clara Tauson, chociaż reprezentantka Kanady mecz mogła skończyć zdecydowanie wcześniej. Po wygraniu pierwszego seta, w drugiej odsłonie zawodniczka rozstawiona z numerem „17” prowadziła 5:3, a w dziesiątym gemie miała trzy piłki meczowe. W decydującej odsłonie Dunka przełamała serwis rywalki już w pierwszym gemie, ale od tego momentu zanotowała serię czterech przegranych gemów. Wypracowanej przewagi Mboko już nie oddała i to ona stanie po drugiej stronie siatki w meczu czwartej rundy przeciwko Arynie Sabalence.

Tak jak Kanadyjka również Coco Gauff ma za sobą pierwszy trzysetowy pojedynek w tej edycji Australian Open. Trzecia rakieta świata od przełamania rozpoczęła mecz z Hailey Baptiste. Jednak w kolejnych gemach to mniej utytułowana z Amerykanek lepiej serwowała i odbierała podanie. Efektem wygrany przez 70. rakietę świata set 6:3. Odpowiedz byłej wiceliderki rankingu okazała się natychmiastowa. Półfinalistka imprezy z 2024 wygrała kolejnych siedem gemów. W decydującej odsłonie miało miejsce jedno przełamanie podania. Dokonała go Coco Gauff, wychodząc na prowadzenie 4:2. Zawodniczka z Waszyngtonu, dla której tegoroczny start jest najlepszym australijskim występem, nie umiała odpowiedzieć i pożegnała się z imprezą.

Niespodziankę na koniec sesji dziennej sprawiła Iva Jović. Rozgrywająca drugi swój turniej Australian Open w zawodowej karierze młoda Amerykanka w dwóch setach pokonała Jasmine Paolini. W pierwszej odsłonie reprezentantka USA od początku narzuciła swoje warunki. Efektem to prowadzenie 3:0 z podwójnym przełamaniem. Wprawdzie Włoszka jedną stratę zdołała odrobić. Jednak więcej okazji by powrócić do gry w tej części spotkania już nie miała.

W drugiej odsłonie po trzech przełamaniach serwisu 5:4 prowadziła Iva Jović i to Amerykanka serwowała na zakończenie spotkania. Jasmine Paolini zdołała odrobić stratę serwisu, aby jeszcze przed zmianą stron dać się przełamać kolejny raz. Ponieważ jednak reprezentantka USA drugi raz nie zdołała zakończyć pojedynku w swym gemie serwisowym, do wyłonienia lepszej potrzebny był tie-break. W tym Włoszka prowadziła 2-1, a następnie 3-2. Od tego momentu akcje wygrywała już tylko Iva Jović i to ona zagra o pierwszy w karierze ćwierćfinał imprezy wielkoszlemowej. Rywalką młodej Amerykanki będzie Julia Putincewa, która w trzech setach pokonała Zeynep Sonmez.


Wyniki

Trzecia runda:

Aryna Sabalenka (1) – Anastazja Potapova (Austria) 7:6(4), 7:6(7)

Coco Gauff (USA, 3) – Hailey Baptiste (USA) 3:6, 6:0, 6:3

Jasmine Paolini (Włochy, 7) – Iva Jović (USA, 29) 6:2, 7:6(3)

Victoria Mboko (Kanada, 17) – Clara Tauson (Dania, 14) 7:6(5), 5:7, 6:3

Julia Putincewa (Kazachstan) – Zeynep Sonmez (Turcja, Q) 6:3, 6:7(3), 6:3