Phan Thiet. Daniel Michalski powalczy o finał

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: JACEK PRONDZYNSKI/FOTOPYK

Daniel Michalski rozegrał drugie trzysetowe spotkanie w turnieju ATP 50 Challenger w Phan Thiet i po raz kolejny wyszedł z niego zwycięsko. W ćwierćfinale pokonał Darwina Blancha 5:7, 7:6(3), 6:3.

Spotkanie zaczęło się bardzo wyrównanie. Nieco lepiej serwował Amerykanin, który łącznie zdobył 16 z 18 punktów po pierwszym podaniu oraz 8 z 11 po drugim. W ósmym gemie miał szansę, aby przełamać serwis Michalskiego, ale Polak wyszedł z opresji. Mogło się wydawać, że o losach pierwszej partii zadecyduje tie-break, ale Blanch wziął sprawy w swoje ręce. W ostatnim gemie udało mu się zdobyć kluczową przewagę i tym samym był o krok od znalezienia się w półfinale.

W drugim secie Warszawianin wyciągnął wnioski z poprzedniej partii i przełamał podanie rywala już w pierwszym gemie. Przez większość czasu był na prowadzeniu. Gdy serwował na wygranie seta, rywal wrócił do gry. Chwilę później Michalski ponownie był w tej samej sytuacji, ale Amerykanin przełamał jego podanie do zera. Tym razem nie obyło się bez tie-breaka. W nim Polak wrócił do dominacji. Wygrał sześć punktów z rzędu i znalazł się w idealnej pozycji, aby doprowadzić do wyrównania. Wykorzystał trzecią piłkę setową i cały czas pozostawał w grze o triumf.

Decydująca partia była pomyślna dla Michalskiego, chociaż nie od początku. W czwartym gemie musiał bronić dwóch break pointów. Reprezentant Polski nie poddał się i przejął inicjatywę. Był skuteczniejszy w kluczowych momentach. W szóstym gemie zdobył prowadzenie, które otrzymał do końca spotkania. Po dwóch godzinach i 28 minutach mógł cieszyć się z awansu do półfinału.

Michalski zagra o finał z Ilią Simakinem.


Wyniki

Ćwierćfinał:

Daniel Michalski (Polska) – Darwin Blanch (Stany Zjednoczone) 5:7, 7:6(3), 6:3

Australian Open. Zieliński i Johnson z awansem do trzeciej rundy turnieju

/ Izabela Modrzewska , źródło: własne, foto: WILLIAM WEST / AFP

Po ponad dwugodzinnej walce, Jan Zieliński w parze z Lukiem Johnsonem pokonali Raya Ho i Hendrika Jebensa w drugiej rundzie turnieju w Melbourne.

Pierwszy set był bardzo wyrównany. Kluczowym momentem był błąd z bekhendu Johnsona przy stanie 6:5 dla polsko-brytyjskiej pary. Rywale szybko wygrali kolejne dwa punkty i wyszli na prowadzenie w meczu. W kolejnym secie Zieliński i Johnson przełamali serwis Tajwańczyka i Niemca w piątym gemie i pewnie utrzymali przewagę do końca tej partii.

W decydującym secie polsko-brytyjski duet utrzymał momentum i po świetnym returnie Zielińskiego przy break poincie, odebrał podanie przeciwnikom już na starcie. Najwięcej kłopotów pojawiło się przy stanie 5:4, kiedy to Ho i Jebens mieli trzy szanse na odwrócenie losów meczu. Polak i Brytyjczyk utrzymali jednak serwis i zameldowali się w trzeciej rundzie, gdzie zmierzą się z parą Pavlasek/Smith.


Wyniki

Druga runda debla:

Jan Zieliński, Luke Johnson (Polska, Wielka Brytania) – Hendrik Jebens, Ray Ho (Niemcy, Tajwan) 6:7 [6], 6:4, 6:4

Australian Open. Sabalenka w opałach, Gauff ze straconym setem, Paolini poza rywalizacją

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.ausopen.com, foto: Eastnews

Zarówno Aryna Sabalenka, jak i Coco Gauff powalczą o 1/4 finału Australian Open 2026. Dwie najwyżej rozstawione zawodniczki w górnej połówce turniejowej drabinki zameldowały się w 1/8 finału, chociaż nie bez problemów wygrały swe pojedynki trzeciej rundy.

W dwóch pierwszych rundach tegorocznej edycji australijskiego turnieju mistrzyni imprezy z 2023 i 2024 roku straciła łącznie dziewięć gemów. W spotkaniu o 1/8 finału liderka rankingu trafiła na pierwszy opór. Stawiła go najlepszej obecnie tenisistce świata Anastazja Potapova.

W początkowej fazie spotkanie panie po razie przełamały swój serwis. W dalszej części pierwszej odsłony gemy na swoich kontach zapisywały zawodniczki podające. To sprawiło, że do rozstrzygnięcia pierwszej odsłony potrzebny był tie-break. W nim sytuacje kontrolowała Sabalenka, wygrywając trzynastego gema 7-4.

Początek drugiej partii zwiastował szybki koniec spotkania. Turniejowa „jedynka” wykorzystała obie szanse na odebranie podania Austriaczki i wyszła na prowadzenie 4:0. W tym momencie jednak nastąpił zwrot akcji. Będąca w trudnym położeniu Anastazja Potapova wygrała kolejne cztery gemy, a ponieważ żadna z pań nie umiała zbudować przewagi, i tym razem do rozstrzygnięcia potrzebny był gem trzynasty. Tego od prowadzenia 2-0 rozpoczęła Sabalenka, aby przegrać kolejne cztery akcje. Pochodząca ze wschodu zawodniczka prowadziła już nawet 6-3, jednak nie wykorzystała trzech szans na doprowadzenie do decydującej odsłony. Od momentu, gdy Potapova miała pierwszą piłkę setową, wygrała tylko jeden punkt. Tym samym to Aryna Sabalenka powalczy o 1/4 finału Australian Open, a jej rywalką będzie Victoria Mboko.

Kanadyjka to debiutantka Australian Open. Podobnie jak jej kolejna rywalka, w drodze do trzeciej rundy mecze wygrywała w dwóch setach. W spotkaniu o 1/8 finału opór zawodniczce z Kraju Klonowego Liścia postawiła Clara Tauson, chociaż reprezentantka Kanady mecz mogła skończyć zdecydowanie wcześniej. Po wygraniu pierwszego seta, w drugiej odsłonie zawodniczka rozstawiona z numerem „17” prowadziła 5:3, a w dziesiątym gemie miała trzy piłki meczowe. W decydującej odsłonie Dunka przełamała serwis rywalki już w pierwszym gemie, ale od tego momentu zanotowała serię czterech przegranych gemów. Wypracowanej przewagi Mboko już nie oddała i to ona stanie po drugiej stronie siatki w meczu czwartej rundy przeciwko Arynie Sabalence.

Tak jak Kanadyjka również Coco Gauff ma za sobą pierwszy trzysetowy pojedynek w tej edycji Australian Open. Trzecia rakieta świata od przełamania rozpoczęła mecz z Hailey Baptiste. Jednak w kolejnych gemach to mniej utytułowana z Amerykanek lepiej serwowała i odbierała podanie. Efektem wygrany przez 70. rakietę świata set 6:3. Odpowiedz byłej wiceliderki rankingu okazała się natychmiastowa. Półfinalistka imprezy z 2024 wygrała kolejnych siedem gemów. W decydującej odsłonie miało miejsce jedno przełamanie podania. Dokonała go Coco Gauff, wychodząc na prowadzenie 4:2. Zawodniczka z Waszyngtonu, dla której tegoroczny start jest najlepszym australijskim występem, nie umiała odpowiedzieć i pożegnała się z imprezą.

Niespodziankę na koniec sesji dziennej sprawiła Iva Jović. Rozgrywająca drugi swój turniej Australian Open w zawodowej karierze młoda Amerykanka w dwóch setach pokonała Jasmine Paolini. W pierwszej odsłonie reprezentantka USA od początku narzuciła swoje warunki. Efektem to prowadzenie 3:0 z podwójnym przełamaniem. Wprawdzie Włoszka jedną stratę zdołała odrobić. Jednak więcej okazji by powrócić do gry w tej części spotkania już nie miała.

W drugiej odsłonie po trzech przełamaniach serwisu 5:4 prowadziła Iva Jović i to Amerykanka serwowała na zakończenie spotkania. Jasmine Paolini zdołała odrobić stratę serwisu, aby jeszcze przed zmianą stron dać się przełamać kolejny raz. Ponieważ jednak reprezentantka USA drugi raz nie zdołała zakończyć pojedynku w swym gemie serwisowym, do wyłonienia lepszej potrzebny był tie-break. W tym Włoszka prowadziła 2-1, a następnie 3-2. Od tego momentu akcje wygrywała już tylko Iva Jović i to ona zagra o pierwszy w karierze ćwierćfinał imprezy wielkoszlemowej. Rywalką młodej Amerykanki będzie Julia Putincewa, która w trzech setach pokonała Zeynep Sonmez.


Wyniki

Trzecia runda:

Aryna Sabalenka (1) – Anastazja Potapova (Austria) 7:6(4), 7:6(7)

Coco Gauff (USA, 3) – Hailey Baptiste (USA) 3:6, 6:0, 6:3

Jasmine Paolini (Włochy, 7) – Iva Jović (USA, 29) 6:2, 7:6(3)

Victoria Mboko (Kanada, 17) – Clara Tauson (Dania, 14) 7:6(5), 5:7, 6:3

Julia Putincewa (Kazachstan) – Zeynep Sonmez (Turcja, Q) 6:3, 6:7(3), 6:3

Australian Open. Spokojny awans Alcaraza, maraton Miedwiediewa

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.ausopen.com, własne , foto: East News

Szósty dzień Australian Open to pierwsze mecze trzeciej rundy turnieju mężczyzn. W tej fazie doszło do kilku pojedynków zawodników rozstawionych.

Na Rod Laver Arena ponownie swoje umiejętności pokazywał Carlos Alcaraz. Hiszpan wystąpił w sesji dziennej a jego rywalem był nieobliczalny Corentin Moutet. Francuz potrafi sprawić kłopoty wyżej notowanym oponentom, ale tym razem nie miał na korcie zbyt wiele do powiedzenia. Alcaraz dominował w każdym z trzech setów a w wywiadzie pomeczowym powiedział:

Nie było łatwo, bo jego gra jest zawsze pełna niespodzianek. Dobrze się bawiłem, zagraliśmy sporo fajnych punktów. Na pewno trafią do skrótów. Nie mogę się doczekać, kiedy znów się zmierzymy. To prawda, że męczył mnie skrótami, moja cierpliwość była na wyczerpaniu, nie chciałem już biegać do tych piłek (śmiech). Tę bitwę z pewnością wygrał Corentin (śmiech).

– One point slam był bardzo zabawny. Ciekawy pomysł, podobało mi się. Dzięki temu przygotowania do turnieju były dla mnie ciekawsze – nie składały się tylko z sesji treningowych. Przegrałem z Sakkari przez dropszot w siatkę i potem miałem koszmary (śmiech). Zasłużyłem na tę porażkę (uśmiech).

 

Jako wyrównany – na papierze – zapowiadał mecz Alejandro Davidovicha Fokiny i Tommy’ego Paula. W bilansie wcześniejszych pojedynków między tymi tenisistami aż 4:0 prowadził Amerykanin, ale Hiszpan w ostatnich miesiącach jest w swojej najlepszej formie i chciał poprawić tę statystykę i awansować dalej. Niestety plany te pokrzyżowała kontuzja nogi Davidovicha. Tenisista z Półwyspu Iberyjskiego poddał spotkanie po dwóch krótkich setach a zwycięski Paul w kolejnej rundzie zagra z Alcarazem.

Ciekawy był również pierwszy punkt w planie gier na Margaret Court Arena. Na ten kort wyszli Daniił Miedwiediew i Fabián Marozsan, którzy stoczyli pięciosetową batalię. Rosjanin przegrał dwie pierwsze partie, ale odwrócił niekorzystny przebieg spotkania i zatriumfował po trzech godzinach i 43 minutach. W czwartej rundzie gracz z Moskwy zmierzy się z Learnerem Tienem.

 

 


Wyniki

 

Australian Open (trzecia runda mężczyzn):

C. Alcaraz (Hiszpania, 1) – C. Moutet (Francja, 32) 6:2 6:4 6:1

D. Miedwiediew (11) – F. Marozsan (Węgry) 6:7(5) 4:6 7:5 6:0 6:3

T. Paul (USA,19) – A. Davidovich Fokina (Hiszpania, 14) 6:1 6:1 i krecz

L. Tien (USA, 25) – N. Borges (Portugalia) 7:6(9) 6:4 6:2

Australian Open. Magda Linette zatrzymana przez Karolinę Muchovą

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.ausopen.com, foto: Eastnews

Magda Linette przegrała z Karoliną Muchovą w meczu trzeciej rundy singla Australian Open 2026. Jednak Polka nie żegna się jeszcze z tegoroczną edycją imprezy. Poznanianka wciąż jest w rywalizacji turnieju deblowego.

Cztery polskie tenisistki znalazły się w drabince singlowej pierwszej w sezonie lewy Wielkiego Szlema. W 1/16 finału Biało-Czerwonych barw broniły dwie Polki, które w przeszłości dotarły do półfinału australijskiej imprezy. Pierwszą, która próbowała się zbliżyć do swego wyniku z 2023 roku była Magda Linette. Rywalką Poznanianki w meczu o 1/8 finału była Karolina Muchova, z którą Polka trzykrotnie przegrywała w czterech meczach.

I tym razem zawodniczka naszych południowych sąsiadów zdecydowanie lepiej rozpoczęła spotkanie, bo wykorzystując dwie z trzech okazji na przełamanie podania Polki, wyszła na prowadzenie 4:1. Magda Linette nie miała ani jednej okazji na odrobienie strat. Tą część meczu półfinalistka imprezy sprzed pięciu lat zakończyła, trzeci raz przełamując serwis Poznanianki. Druga odsłona miała podobny przebieg. Co prawda Magda Linette miała okazję, by rozpocząć tę część spotkania od przełamania, ale od stanu 1:1 to Muchova wygrywała kolejne gemy, także te przy serwisie Polki. I to półfinalistka Australian Open 2021 jest o dwa wygrane mecze od powtórzenia tamtego wyniku.

Rywalką Karoliny Muchovej w meczu o 1/4 finału będzie Amerykanka Coco Gauff.


Wyniki

Trzecia runda:

Karolina Muchova (Czechy, 19) – Magda Linette (Polska) 6:1, 6:1

Australian Open. Iga Świątek o czwartą rundę w sesji nocnej

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne , foto: Eastnews

Poznaliśmy sobotni plan gier podczas Australian Open 2026. Siódmego dnia imprezy o czwartą rundę singla zagrają Iga Świątek i Anna Kalinska. Już wiadomo o której do gry wejdą panie.

Dwie polskie tenisistki zameldowały się w trzeciej rundzie pierwszej w sezonie lewy Wielkiego Szlema. W piątkowy poranek o 1/8 finału przeciwko Karolinie Muchovej gra Magda Linette. Niewiele ponad dobę później do gry wejdzie najlepsza polska tenisistka.

Mecz Igi Świątek z Anną Kalinską zostanie rozegrany na Margaret Court Arena. Pojedynek otworzy sesję wieczorną na drugim co do ważności korcie. Panie wejdą do gry o 9:00 w sobotę rano polskiego czasu.

Iga Świątek napisała historię

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.ausopen.com, foto: Eastnews

Iga Świątek pokonała Marie Bouzkovą i awansowała do trzeciej rundy rywalizacji singlowej Australian Open 2026. Awans do grona 32 najlepszych zawodniczek tegorocznej edycji australijskiego turnieju oznacza, że Polka dokonała czegoś, co wcześniej nie udało się nikomu.

Najlepsza polska tenisistka po wygranej razem z reprezentacją Polski rywalizacji w United Cup przeniosła się do Melbourne, gdzie jako rozstawiona z numerem drugim rywalizuje w pierwszej w sezonie imprezie wielkoszlemowej. Za wiceliderką rankingu WTA już dwa wygrane mecze i miejsce w 1/16 finału. Po zwycięstwie na otwarcie z Yue Yuan, dwa dni później polska zawodniczka znalazła sposób na Marie Bouzkovą i w meczu o czwartą rundę zagra z Anną Kalińską.

– 24 – Iga Świątek jest pierwszą zawodniczką w erze Open, która dotarła do 1/16 finału 24 turniejów Wielkiego Szlema w singlu kobiet w jednej dekadzie – podał na swym koncie na portalu X serwis Opta Ace.

Najlepsza polska tenisistka jest niepokonana w pierwszych dwóch rundach imprez wielkoszlemowych od blisko siedmiu lat. Ostatni raz na tak wczesnym etapie rywalizacji w jednej z czterech najważniejszych imprez w sezonie wiceliderka rankingu przegrała podczas US Open 2019. Wówczas w drugiej rundzie przegrała z Anastazją Sevastova.

Australian Open. Nikola Bartunkova lepsza od Belindy Bencic

/ Jakub Karbownik , źródło: , foto:

Jelena Rybakina oraz Noami Osaka jako jedne z ostatnich w czwartek zapewniły sobie awans do trzeciej rundy singla Australian Open. Z kolei największą sensacją drugiej rundy turnieju pań jest porażka Belindy Bencic, która przed rokiem dotarła do czwartej rundy. 

Podczas rozpoczynającego sezon United Cup Iga Świątek rozegrała pięć spotkań singlowych i wygrała trzy z nich. Jedną z dwóch porażek liderka naszej reprezentacji doznała w meczu przeciwko Belindzie Bencic. Była to druga wygrana złotej medalistki olimpijskiej nad sześciokrotną mistrzynią wielkoszlemową. Losowanie drabinki Australian Open 2026 sprawiło, że obie panie mogły się spotkać w 1/4 finału turnieju w Melbourne. Jednak o ile turniejowa „dwójka” ma już za sobą dwa wygrane spotkania na kortach Melbourne Park, o tyle tenisistka rozstawiona z numerem „10” po przejściu pierwszej rundy, w drugim spotkaniu niespodziewanie uległa dużo niżej notowanej Nikoli Bartunkowej.

W pierwszym secie panie trzykrotnie przełamały swój serwis. Ponieważ dwukrotnie ta sztuka udała się Czeszce, to ona zrobiła krok w stronę awansu do trzeciej rundy. W drugiej partii miała miejsce kompletna dominacja Bencic, która nie oddała rywalce, chociażby gema. Tym samym o tym, która z pań zagra w trzeciej rundzie, rozstrzygnęła trzecia partia. W niej Nikola Bartunkova jako pierwsza wyszła na prowadzenie z przewagą przełamania. Jednak Szwajcarka zdołała odrobić stratę i doprowadzić do wyrównania. Kluczowa okazała się środkowa część tego seta. W nim kolejne trzy gemy wygrywały zawodniczki odbierające serwis. Tak jak w pierwszym secie i tym razem dwukrotnie ta sztuka udała się Bartunkowej, która na zmianę stron schodziła z wynikiem 5:4 i serwisem do dyspozycji. Dziesiątego gema zawodniczka naszych południowych sąsiadów zagrała bezbłędnie. Wyżej notowana rywalka nie wygrała chociażby punktu i pożegnała się z imprezą.

Również trzech setów to zapewnienia sobie zwycięstwa potrzebowała w czwartek Naomi Osaka. Japonka okazała się lepsza od Sorany Cirstei. W pierwszej odsłonie podopieczna Tomasza Wiktorowskiego dała się zaskoczyć już w gemie otwarcia. Od tego momentu jednak reprezentacja Kraju Kwitnącej Wiśni dwukrotnie zaskoczyła serwującą Rumunkę i wygrała pierwszą odsłonę. Drugiego seta to Cirstea rozpoczęła od prowadzenia 2:0. Wprawdzie Osaka od razu odrobiła straty i doprowadziła do stanu 2:2. Jednak w dziesiątym gemie przy serwisie Japonki na swe konto zapisała zawodniczka z Bukaresztu. Tym samym panie mogły się szykować do trzeciej odsłony. Tą pod kontrolą miała dwukrotna mistrzyni Australian Open. Efektem dwa przełamania serwisu rywalki i awans do trzeciej rundzie rywalizacji singlowej Australian Open 2026. O 1/8 finału Japonka zagra z Madison Inglis. Reprezentantka gospodarzy, która do turnieju dostała się z kwalifikacji, w meczu drugiej rundy pokonała Laurę Siegemund.


Wyniki

Drugi dzień:

Jelena Rybakina (Kazachstan, 5) – Varvara Gracheva (Francja) 7:5, 6:2

Nikola Bartunkova (Czechy, Q) – Belinda Bencic (Szwajcaria, 10) 6:3, 0:6, 6:4

Naomi Osaka (Japonia, 16) – Sorana Cirstea (Rumunia) 6:3, 4:6, 6:2

Linda Fruhvirtova (Czechy, Q) – Tereza Valentova (Czechy) 7:5, 2:6, 6:3

Australian Open. Zwycięstwa weteranów, bezproblemowy awans obrońcy tytułu

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne/ausopen.com, foto: East News

Stan Wawrinka i Marin Czilić pozostają w grze w turnieju w Melbourne. Z awansem do trzeciej rundy kłopotów nie miał wicelider światowego rankingu.

Jak za dawnych lat Stan Wawrinka znów czaruje na kortach Melbourne Park. Mistrz tego turnieju z 2014 roku stoczył niesamowity, ponad cztero i półgodzinny bój z Arthurem Geą. 40-letni Szwajcar został najstarszym tenisistą od 1978 r., który awansował do trzeciej rundy wielkoszlemowego Australian Open. Następnym przeciwnikiem Wawrinki będzie Taylor Fritz. Rozstawiony z numerem dziewiątym Amerykanin ograł w trzech setach Czecha Vita Koprivę.

Z doświadczonych tenisistów w czwartek nie tylko Stan Wawrinka odniósł zwycięstwo. Marin Czilić uporał się zaskakująco łatwo z Denisem Shapovalovem, tracąc w całym meczu zaledwie dziewięć gemów. Na 37-letniego Chorwata w kolejnej rundzie czeka Casper Ruud. Norweg, który mówił, że w każdej chwili może opuścić Melbourne ze względu na planowane w najbliższym czasie narodziny jego dziecka, nie miał kłopotów z pokonaniem Jaume Munara z Hiszpanii.

Formą imponuje również obrońca tytułu. Jannik Sinner, który wygrał dwie ostatnie edycje Australian Open, stracił tylko siedem gemów w spotkaniu z reprezentantem gospodarzy, Jamesem Duckworthem.

Z turniejem pożegnał się natomiast zmagający się zarówno ze spadkiem formy w ostatnich kilkunastu miesiącach, jak i problemami zdrowotnymi podczas tego turnieju, Stefanos Tsitsipas. Rozstawiony z numerem „31” Grek przegrał w czterech setach z mistrzem turnieju w Adelajdzie, Tomaszem Machaczem.


Wyniki

Druga runda singla:

Jannik Sinner (Włochy, 2) – James Duckworth (Australia) 6:1, 6:4, 6:2

Taylor Fritz (USA, 9) – Vit Kopriva (Czechy) 6:1, 6:4, 7:6(4)

Casper Ruud (Norwegia, 12) – Jaume Munar (Hiszpania) 6:3, 7:5, 6:4

Marin Czilić (Chorwacja) – Denis Shapovalov (Kanada, 21) 6:4, 6:3, 6:2

Tomasz Machacz (Czechy) – Stefanos Tsitsipas (Grecja, 31) 6:4, 3:6, 7:6(5), 7:6(5)

Botic van de Zandschulp (Holandia) – Juncheng Shang (Chiny) 7:6(6), 6:2, 6:3

Eliot Spizzirri (USA) – Yibing Wu (Chiny) 6:2, 6:4, 6:7(4), 4:6, 6:3

Stan Wawrinka (Szwajcaria) – Arthur Gea (Francja) 4:6, 6:3, 3:6, 7:5, 7:6(3)

Australian Open. Magda Linette powraca do gry

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.ausopen.com, foto: Eastnews

Magda Linette w piątek zagra o awans do 1/8 finału Australian Open. Szóstego dnia rywalizacji do gry powróci również Jan Zieliński. Nasz deblista powalczy o trzecią rundę rywalizacji deblowej.

Po czwartkowej porażce Huberta Hurkacza w rywalizacji singlowej podczas pierwszej w sezonie lewy Wielkiego Szlema mamy jedynie dwie reprezentantki. Do Magdy Linette, która miejsce w 1/16 finału zapewniła sobie w środę, w czwartek dołączyła Iga Świątek.

Po dniu przerwy Poznanianka powróci do gry, aby zagrać o czwartą rundę australijskiego turnieju. Rywalką polskiej półfinalistki turnieju z 2023 będzie inna zawodniczka, która w przeszłości dochodziła do 1/2 finału turnieju w Melbourne – Karolina Muchova. Spotkanie obu pań zaplanowano na czwartej co do ważności Kia Arena. Będzie to trzecie spotkanie od godziny 1:00 z czwartku na piątek polskiego czasu. Polka i Czeszka przystąpią do gry po meczach Learnera Tiena z Nuno Borgesem oraz Zeynep Sonmez z Julią Putincewą.

Również w piątek, ale o trzecią rundę debla zagra Jan Zieliński. Polski zawodnik i towarzyszący mu Luke Johnson wystąpią przeciwko Ray Ho oraz Hendrikowi Jebensowi. Tajwańczyk i Niemiec sprawili niespodziankę w meczu otwarcia, pokonując rozstawionych z numerem siódmym Andreę Vavassoriego oraz Simonę Bolelliego. Mecz drugiej rundy gry podwójnej zostanie rozegrany na korcie trzynastym jako drugi od godziny 5:00 rano polskiego czasu.