Australian Open. Zverev i De Minaur z awansem do trzeciej rundy

/ Jarosław Truchan , źródło: własne, foto: EastNews

Za nami czwarty dzień wielkoszlemowego Australian Open. Środa upłynęła pod znakiem rozpoczęcia rywalizacji w drugiej rundzie przez tenisistów z górnej części turniejowej drabinki. W wieczornych meczach kłopotów z wygrywaniem nie mieli wysoko rozstawieni tenisiści  – Alexander Zverev, Alex De Minaur, czy Alexander Bublik.

Czynnikiem, który najbardziej wpłynął na środowe gry, były niespodziewane opady deszczu. Aura zaskoczyła organizatorów do tego stopnia, że nie zdążyli w porę zamknąć dachów na głównych arenach. Z tego powodu gra na trzech głównych obiektach została wstrzymana.

Spotkanie na Rod Laver Arena rozgrywali wówczas Alex De Minaur oraz Hamad Medjedović. Losy pierwszego seta potoczyły się dość zaskakująco – Serb wygrał partię w tie-breaku. Z czasem reprezentant gospodarzy zaczął zyskiwać coraz większą przewagę. 22-latek zdołał utrzymywać kontakt z rywalem tylko do stanu 2:2 w drugiej partii.  Od tego momentu tenisista rozstawiony z „szóstką” wygrał osiem gemów z rzędu, co dało mu wygraną w drugiej odsłonie meczu oraz wyjście na prowadzenie 4:0 w trzeciej.

Niemoc Medjedovicia zakończyła się w momencie, gdy przełamał De Minaura, a następnie wygrał gem serwisowy. Australijczyk pewnie utrzymał jednak przewagę zbudowaną na początku, a w czwartym secie oddał tenisiście z Serbii zaledwie jednego gema.

Podobnie jak De Minaur, na dystansie czterech partii mecz drugiej rundy wygrał Alexander Zverev. Reprezentant Niemiec dobrze wszedł w spotkanie przeciwko Alexandre Mullerowi, wygrywając pierwszą odsłonę pojedynku. W drugim secie Francuz szybko stracił podanie, lecz po chwili wykorzystał moment słabszej gry finalisty imprezy sprzed roku. Muller dwukrotnie przełamał Zvereva, dzięki czemu wyrównał stan rywalizacji. Choć Francuz utrzymywał kontakt z przeciwnikiem w kolejnych, wyrównanych setach, w kluczowych momentach obu z nich lepszy okazywał się Niemiec. Zverev triumfował ostatecznie 6:3, 4:6, 6:3, 6:4, awansując do trzeciej rundy, w której zmierzy się z Cameronem Norrie.

Brytyjczyk i grający przeciwko niemu Emilio Nava zostali mocno pokrzywdzeni przez opady deszczu – ich mecz został bowiem przerwany w niezwykle dramatycznym momencie, tie-breaku  czwartego seta. Przerwa nie wybiła jednak z rytmu rozstawionego z tenisistów, który wygraną w dogrywce przypieczętował triumf.

Z grona rozstawionych najmniej problemów z awansem do kolejnej fazy rozgrywek miał Alexander Bublik. Reprezentant Kazachstanu pokonał w trzech setach Martona Fucsovicsa z Węgier. Tenisista rozstawiony z „dziesiątką” w turniejowej drabince jest na „kursie kolizyjnym” z De Minaurem – ich mecz jest możliwy w czwartej rundzie. Aby do niej awansować, Bublik musi pokonać w piątek Tomasa Martina Etcheverry’ego.

Środowego wieczora przez drugą rundę przeszli wszyscy rozstawieni tenisiści. Mecze wygrywali również Corentin Moutet, Learner Tien oraz Frances Tiafoe, który najpóźniej zakończonym meczu dnia (po północy miejscowego czasu) pokonał Fransisco Comesanę.


Wyniki

Druga runda:

Alexander Zverev (Niemcy, 3) – Alexandre Muller (Francja) 6:3, 4:6, 6:3, 6:4

Alex De Minaur (Australia, 6) – Hamad Medjedović (Serbia) 6(5):7, 6:2, 6:2, 6:1

Alexander Bublik (Kazachstan, 10) – Marton Fucsovics (Węgry) 7:5, 6:4, 7:5

Learner Tien (USA, 25) – Aleksandr Szewczenko (Kazachstan) 6:2, 5:7, 6:1, 6:0

Cameron Norrie (Wielka Brytania, 26) – Emilio Nava (USA) 6:1, 7:6(3), 4:6, 7:6(5)

Frances Tiafoe (USA, 29) – Francisco Comesana (Argentyna) 6:4, 6:3, 4:6, 6:2

Corentin Moutet (Francja, 32) – Michael Zheng (USA, Q) 3:6, 6:1, 6:3, 2:0(krecz)

Nuno Borges (Portugalia) – Jordan Thompson (Australia) 6(9):7, 6:3, 6:2, 6:4

Australian Open. Magdalena Fręch przegrywa z Jasmine Paolini

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne, foto: East News

Magdalena Fręch po trudnym, przerywanym przez deszcz meczu z Jasmine Paolini pożegnała się z Australian Open.

Pojedynek Polski z Włoszką był bardzo wymagający dla obu tenisistek. Największym wyzwaniem stanowiło złapanie odpowiedniego rytmu, który był zaburzany przez przerwy spowodowane opadami deszczu. Pierwsza z nich trwała prawie godzinę. Druga zakończyła się „przeprowadzką” zawodniczek na inny kort, zadaszoną John Cain Arenę.

Mecz, choć może na to nie wskazywać, był całkiem wyrównany. Wiele gemów rozstrzygały gry na przewagi. Polka miała sporo piłek na skończenie, lecz w tych kluczowych momentach częściej punkty na swoim koncie zapisywała Włoszka. Paolini potrzebowała pięciu szans za wygranie pierwszego seta i dwóch na zamknięcie całego meczu.

Rozstawiona z numerem siódmym tenisistka awansowała zatem do trzeciej rundy Australian Open. W niej zmierzy się z jedną z najbardziej utalentowanych zawodniczek na świecie – 18-letnią Ivą Jovic ze Stanów Zjednoczonych.


Wyniki

Druga runda singla:

Jasmine Paolini (Włochy, 7) – Magdalena Fręch (Polska) 6:2, 6:3

Phan Thiet. Daniel Michalski z drugą wygraną z rzędu i awansem do 1/4 finału

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Paweł Rychter

Daniel Michalski może być zadowolony ze swojego występu w drugiej rundzie turnieju ATP 50 Challenger w Phan Thiet. Reprezentant Polski pokonał Federico Cinę 6:2, 6:4.

Początek pierwszego seta wskazywał, że może to być wyrównane spotkanie. Do stanu 2:2 żaden z tenisistów nie zdobył kluczowej przewagi. W piątym gemie rywal stracił podanie po raz pierwszy i od tego czasu Michalski zaczął dominować na korcie. Wygrał łącznie pięć gemów z rzędu. Dobrze też serwował. Zapisał 17 z 22 punktów z serwisu. Wykorzystał pierwszą piłkę setową i triumfował w całym secie.

W drugiej partii Warszawianin kontynuował świetną grę. Wygrał cztery pierwsze gemy z rzędu. Tym razem jednak Włoch nie poddał się tak łatwo i udało mu się odrobić część strat. Było to jednak za mało, aby powalczyć o odwrócenie losów spotkania. Przeciwnik miał szansę przełamać podanie Michalskiego, gdy ten serwował na wygranie spotkania. Polakowi udało się wyjść z opresji i po godzinie i 20 minutach gry zameldował się w ćwierćfinale.

W następnym meczu Michalski zmierzy się z Darwinem Blanchem.


Wyniki

Druga runda:

Daniel Michalski (Polska) – Federico Cina (Włochy) – 6:2, 6:4

Australian Open. Magda Linette powalczy o 1/8 finału singla

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.ausopen.com, foto: Eastnews

Magda Linette pokonała Ann Li w meczu drugiej rundy singla Australian Open 2026. Tym samym trzeci raz Poznanianka powalczy o 1/8 finału turnieju rozgrywanego w Melbourne.

Polska półfinalistka pierwszej w sezonie lewy Wielkiego Szlema z 2023 w tym roku na Antypodach ma za sobą już trzy mecze i wszystkie wygrane. Po zwycięstwie w pierwszej rundzie singla oraz debla, zawodniczka ze stolicy Wielkopolski dołożyła kolejne zwycięstwo, awansując do 1/16 finału gry pojedynczej.

Co prawda to Li jako pierwsza miała szansę, aby wyjść na prowadzenie z przewagę serwisu. Jednak to reprezentantka Polski zdołała objąć prowadzenie z przewagę przełamania. Od tego momentu Linette przejęła kontrolę nad sytuację na korcie, a efektem był kolejny wygrany gem przy podaniu rywalki, który zakończył pierwszą odsłonę. Drugą partię reprezentantka naszego kraju rozpoczęła od serii czterech wygranych gemów z rzędu. Wtedy jedno przełamanie odrobiła Ann Li. Jednak losów seta a tym bardziej spotkania nie odwróciła i to Magda Linette zameldowała się w 1/16 finalu rywalizacji singlowej Australian Open 2026.

Kolejną rywalką reprezentantki Polski będzie zwyciężczyni meczu między Karoliną Muchovą i Alycią Parks.


Wyniki

Druga runda:

Magda Linette (Polska) – Ann Li (USA) 6:3, 6:3

Australian Open. Sabalenka i Gauff bez strat z awansem do trzeciej rundy, wyrównana życiówka Sonmez

/ Jakub Karbownik , źródło: , foto:

Emma Raducanu to pierwsza z rozstawionych zawodniczek, które po spotkaniu drugiej rundy pożegnały się z rywalizacją singlową podczas tegorocznego Australian Open. Dwa wygrane mecze mają już z kolei na swym koncie między innymi Aryna Sabalenka czy Coco Gauff. Najlepszy wielkoszlemowy wynik wyrównała Zeynep Sonmez.

Za nami pierwsze spotkania singlowe pań w 1/32 finału. Największą niespodziankę środowych spotkań jest wygrana Anastazji Potapovej nad rozstawioną z numerem „28” Emmą Raducanu. W pierwszej odsłonie wyżej notowana z zawodniczek prowadziła już 5:3, aby pozwolić rywalce doprowadzić do tie-breaka, którego zawodniczka z Wysp Brytyjskich przegrała.

W drugiej odsłonie zawodniczka urodzona na wschodzie szybko wyszła na prowadzenie 3:0. Emma Raducanu próbowała jeszcze podjąć walkę, ale ostatecznie to Potapova po pięciu latach ponownie zameldowała się w trzeciej rundzie Australian Open. Porażka Brytyjki oznacza, że mistrzyni US Open 2021 nie powtórzy zeszłorocznego wyniku z Melbourne, gdy dotarła do trzeciej rundy.

Kolejną rywalką reprezentującej Austrię zawodniczki będzie Aryna Sabalenka. Liderka rankingu w meczu drugiej rundy pokonała Zhuoxuan Bai. W pierwszym secie turniejowa „jedynka” prowadziła już 5:0, aby przegrać kolejne trzy gemy. Druga odsłona została rozegrana już pod pełną kontrolę dwukrotnej mistrzyni australijskiego turnieju, która chińskiej kwalifikantce oddała jedynie gema.

Również cztery gemy rywalce w spotkaniu o 1/16 finału oddała Coco Gauff. W pierwszym meczu z Amerykanką Olga Danilović wydanie przyczyniła się do zwycięstwa odniesionego przez rywalkę. Serbka popełniła w całym meczu aż 34 niewymuszone błędy, przy jedynie czternastu wygrywających podaniach. Co prawda zawodniczka z Atlanty raz pozwoliła przełamać swój serwis. Jednak miało to miejsce przy wyniku 5:1 w pierwszej partii. Sama zaś pięciokrotnie odebrała podanie Serbce. Kolejną rywalką Coco Gauff będzie Hailey Baptiste, która nie dała większych szans Storm Hunter.

Drugi raz o 1/8 finału imprezy wielkoszlemowej powalczy Zeynep Sonmez. Turczynka do drabinki turnieju głównego w Australii dostała się przez eliminacje. Po tym jak w pierwszej rundzie 112. rakieta świata sprawiła sensację, pokonując w dwóch setach turniejową „jedenastkę” Jekaterinę Aleksandrową, w meczu o 1/16 finału zawodniczka notowana w drugiej setce rankingu WTA w dwóch setach pokonała Anę Bondar. O pierwszy w karierze awans do czwartej rundy imprezy wielkoszlemowej Sonmez zagra z Julią Putincewą. Kazaszka w środę okazała się lepsza od Elsy Jacquemot.


Wyniki

Druga runda:

Aryna Sabalenka (1) – Zhuoxuan Bai (Chiny, Q) 6:3, 6:1

Coco Gauff (USA, 3) – Olga Danilović (Serbia) 6:2, 6:2

Clara Tauson (Dania, 14) – Polina Kudermietowa (Uzbekistan) 6:3, 3:6, 7:5

Victoria Mboko (Kanada, 17) – Caty McNally (USA) 6:4, 6:3

Diana Shnaider (23) – Talia Gibson (Australia, WC) 3:6, 7:5, 6:3

Anastazja Potapova (Austria) – Emma Raducanu (Wielka Brytania, 28)  7:6(3), 6:2

Elena-Gabriela Ruse (Rumunia) – Ajla Tomljanovic (Australia) 6:4, 6:4

Hailey Baptiste (USA) – Storm Hunter (Australia) 6:2, 6:1

Zeynep Sonmez (Turcja, Q) – Ana Bondar (Węgry) 6:2, 6:4

Julia Putincewa (Kazachstan) – Elsa Jacquemot (Francja) 6:1, 6:2

Australian Open. Iga Świątek i Hubert Hurkacz w czwartek powalczą o trzecią rundę singla

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.ausopen.com, foto: Eastnews

Iga Świątek i Hubert Hurkacz znaleźli się w czwartkowym planie gier Australian Open 2026. Zarówno wiceliderka rankingu WTA jak i Wrocławianin już wiedzą o której powalczą o awans do 1/16 finału gry pojedynczej.

Piątego dnia pierwszej w sezonie lewy Wielkiego Szlema zobaczymy dwoje Biało-Czerwonych, którzy powalczą o drugie zwycięstwo w singlu. Jako pierwszy na korcie pojawi się polski półfinalista Wimbledonu z 2021 roku. Rywalem Polaka będzie Ethan Quinn, który w meczu pierwszej rundy niespodziewanie pokonał rozstawionego z numerem „23” Tallona Griekspoora. Spotkanie zaplanowano na 1573 Arena jako drugi pojedynek od godziny 1:00 polskiego czasu. Będzie to pierwszy pojedynek obu panów.

Drugi raz podczas tegorocznego Australian Open sesje wieczorną otworzy Iga Świątek. Tym razem wiceliderka rankingu nie przed godziną 7:00 polskiego czasu wyjdzie na John Caine Arenę. Rywalką Polki będzie Marie Bouzkova. Będzie to trzeci mecz obu zawodniczek. Dotychczasowy bilans jest korzystny dla Polki, która z reprezentantką naszych południowych sąsiadów nie straciła jeszcze seta.

Australian Open. Porażka Katarzyny Piter w pierwszej rundzie debla

/ Izabela Modrzewska , źródło: wtatennis.com; oprac.własne, foto: Wojciech Kubik/East News

Po zaciętym i pełnym zwrotów akcji spotkaniu, Katarzyna Piter i Janice Tjen przegrały z  Darią Kasatkiną i Ariną Rodionową w inauguracyjnym meczu w Melbourne. 

Pierwszy set nie zapowiadał większych problemów polsko-indonezyjskiej pary, która zdominowała grające z „dziką kartą” rywalki. Australijkom udało się ugrać tylko jednego gema. Kolejna partia była dużo bardziej wyrównana. W szóstym gemie Piter i Tjen broniły pięciu break pointów, ale ostatecznie zostały przełamane przy własnym serwisie. Pomimo szybkiego wyrównania w kolejnym gemie, o losach spotkania zadecydował trzeci set.

Decydująca partia była prawdziwym rollercoasterem. Pary przełamywały się wzajemnie przy swoim podaniu. Punktem zwrotnym okazał się dziewiąty gem, w którym Kasatkina i Rodionowa obroniły trzy break pointy i wyszły na prowadzenie 5:4. Przeciwniczki walczyły dzielnie, jednak to australijski duet zwycięsko zamknął spotkanie przy czwartej piłce meczowej.


Wyniki

I runda debla:

Daria Kasatkina, Arina Rodionowa (Australia, WC) – Katarzyna Piter, Janice Tjen (Polska, Indonezja) 6:1, 4:6, 4:6

Australian Open. Pewna wygrana Alcaraza, drobne kłopoty Rosjan

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.ausopen.com, własne , foto: East News

Czwarty dzień Australian Open oznaczał początek zmagań w drugiej rundzie turnieju mężczyzn. Na kortach nie brakowało ciekawych pojedynków.

W sesji dziennej w Melbourne kibice mogli zobaczyć między innymi Carlosa Alcaraza. Hiszpan, który celuje w Karierowego Wielkiego Szlema, mierzył się z Niemcem Yannickiem Hanfmannem i nie miał większych kłopotów z odniesieniem zwycięstwa. Najwyżej rozstawiony rozegrał trzy partie i tylko w pierwszej mógł czuć się lekko zagrożony. By ją zdobyć, Carlos musiał wygrać tie-breka a kolejne sety trafiły na jego konto dużo szybciej.

Ponadto o miejsce w trzeciej rundzie walczyli dwaj wysoko rozstawieni Rosjanie. Daniił Miedwiediew zaczął swój pojedynek z Quentinem Halysem od straty seta po maratońskim tie-breaku, ale potem przejął inicjatywę i nie dał oponentowi z Francji większych szans.

Cztery partie musiał rozegrać również Andriej Rublow, którego rywalem był Portugalczyk Jaime Faria. 28-latek stracił panowanie nad wydarzeniami na Margaret Court Arena tylko w trzeciej partii, ale – po jej przegraniu – wrócił do właściwego rytmu i pewnie wszedł do trzeciej rundy.

Ważne miejsce w planie gier zajmowali także Argentyńczycy. Na ANZ Arenie wystąpił Francisco Cerundolo, który krzyżował rakiety z doświadczonym Damirem Dżumhurem. Tenisista z Ameryki Południowej zdeklasował przeciwnika i w nagrodę zagra ze – wspominanym wyżej – Rublowem. Dużo gorzej poszło innemu reprezentantowi Albicelestes – Thiago Agustinowi Tirante. 24-latek nie nawiązał walki z wyżej notowanym Tommym Paulem. Reprezentant USA zmierzy się teraz z Alejandro Davidovichem Fokiną.

Australian Open. Kamil Majchrzak kończy przygodę z rywalizacją singlową

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.ausopen.com, foto: Paweł Rychter

Na drugiej rundzie kończy singlową przygodę z Australian Open 2026 Kamil Majchrzak. Polski tenisista w meczu o 1/16 finału w trzech setach uległ Filipowi Marozsanowi.

Australian Open to drugi obok Roland Garros najsłabszy turniej w CV tenisisty z Piotrkowa Trybunalskiego. Przed tym sezonem Kamil Majchrzak czterokrotnie pojawiał się w drabince turnieju głównego imprezy w Melbourne i tylko raz znalazł sposób, aby przejść pierwszą rundę. W tym roku powtórzył wynik z 2022 roku.

Jednak zbliżyć się do najlepszego występu w imprezie Wielkiego Szlema (czwarta runda Wimbledonu w 2025 roku) się nie udało. W środowym meczu drugiej rundy lepszym od Polaka okazał się Filip Marozsan.

W pierwszej odsłonie Węgier zaskoczył reprezentanta Polski już w pierwszym gemie serwisowym Majchrzaka i wyszedł na prowadzenie 2:0, aby po chwili pozwolić na odrobienie strat. Jednak w szóstym gemie ponownie przełamał serwis Piotrkowianina, tym razem „na sucho”, a trzy gemy później również nie tracąc punktu, zakończył tę część spotkania. Drugą odsłonę reprezentant Węgier „rozpoczął z wysokiego C”, bo od wygrania pięciu kolejnych gemów. Co prawda Polak, broniąc po drodze trzy piłki setowe, zdołał odrobić część strat, jednak po 75 minutach gry to zawodnik z Budapesztu prowadził 2:0 w setach.

Ozdobą trzeciego seta był trzecim gem. Trwał on niemal kwadrans. Marozsan miał okazje na przełamanie, ale Majchrzak wyszedł z opresji. Jednak ostatecznie Piotrkowianin oddał prowadzenie rywalowi, gdy na tablicy wyników pojawił się rezultat 4:2 w trzeciej odsłonie. Serwując na mecz, Budapesztańczyk nie wykorzystał piłki meczowej i pozwolił Polakowi odzyskać nadzieje na lepszy wynik. W dwunastym gemie to Majchrzak nie zdołał zakończyć na swą korzyść tej części spotkania i o losach tego seta ostatecznie rozstrzygnął tie-break. W nim Polak miał już 1-5. Obronił kolejne trzy piłki meczowe, ale ostatecznie za piąta w całym pojedynku okazała się tą ostatnią.

Tym samym to Filip Marozsan zameldował się w trzeciej rundzie singla Australian Open. O wyrównanie najlepszego wyniku w imprezie wielkoszlemowej zawodnik z Budapesztu zagra ze zwycięzcą meczu między Daniiłem Miedwiediewem i Quentinem Halysem.

Z kolei Kamil Majchrzak pozostaje jeszcze w Melbourne. Polak wraz z Ethanem Quinnem w meczu pierwszej rundy debla zagrają z duetem Pierre-Hugues Herbert i Jordan Thompson.


Wyniki

Druga runda:

Filip Marozsan (Węgry) – Kamil Majchrzak (Polska) 6:3, 6:4, 7:6(5)

Australian Open. Koniec przygody Lindy Klimovicovej

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.ausopen.com, foto: Eastnews

Linda Klimovicova przegrała z Eliną Switoliną 5:7, 1:6 w meczu drugiej rundy rywalizacji singlowej. Tym samym pochodząca z Ołomuńca zawodniczka kończy swój debiutancki występ w imprezie wielkoszlemowej.

Klasyfikowana na początku drugiej setki rankingu WTA Polka jako jedyna z trzech reprezentantek naszego kraju przeszła trzystopniowe kwalifikacje w Melbourne i zadebiutowała w drabince turnieju głównego imprezy wielkoszlemowej. W meczu otwarcia Klimovicova prowadziła 3:2 w drugiej odsłonie z Francescą Jones, gdy Brytyjka postanowiła poddać mecz.

W spotkaniu o 1/16 finału rywalką czwarta rakieta naszego kraju zmierzyła się z Eliną Switoliną. Mimo że Ukrainka jest zdecydowanie bardziej doświadczona i utytułowana od Polki, Linda Klimovicova dotrzymywała jej kroku niemal do końca pierwszej odsłony. Wprawdzie zawodniczka z Odessy jako pierwsza przełamała serwis Polki, wychodząc na prowadzenie 4:2, ale straty zostały odrobione jeszcze przed zmianą stron. W ósmym gemie nasza reprezentantka ponownie była w opałach, ale wyszła z opresji. Tym samym dopiero dwunasty gem rozstrzygnął o zwycięstwie tenisistki rozstawionej z numerem „12”.

W drugiej partii Elina Switolina nieco podniosła poziom, czego efektem był gładko wygrany set. Linda Klimovicova jedynie na początku wygrała swego gema serwisowego. Od stanu 1:1 kontrolę nad sytuacją na korcie przejęła trzykrotna ćwierćfinalistka. I tym samym to Ukrainka powalczy o 1/8 finału Australian Open 2026.

Kolejną rywalką tenisistki zza naszej wschodniej granicy będzie Diana Shnaider


Wyniki

Druga runda:

Elina Switolina (Ukraina, 12) – Linda Klimovicova (Czechy, Q) 7:5, 6:1