Australian Open. Carlos Alcaraz lepszy w finale od Novaka Dźokovicia

/ Marcin Dąbrowski , źródło: Własne/ATP, foto: East News

Po ponad trzech godzinach intensywnej rywalizacji Carlos Alcaraz znalazł sposób na Novaka Dźokovicia i sięgnął po tytuł w Melbourne, kompletując tym samym Karierowego Wielkiego Szlema.

 Dla obu tenisistów był to mecz szczególny. Dziesiąta odsłona rywalizacji, w której przed wyjściem na kort minimalnie prowadził Serb (5–4), a ostatnie rozdziały tej historii pisały się na największych scenach – w półfinale US Open triumfował Hiszpan. Teraz stawką była Australia. Początek należał do bardziej doświadczonego z tenisistów. Już w czwartym gemie weteran wypracował pierwsze break pointy. Dwukrotnie 22-latek ratował się z klasą – najpierw efektownym skrótem, do którego rywal nawet nie ruszył, potem pewnym rozegraniem. Przy trzeciej okazji Serb dopiął jednak swego i objął prowadzenie 3:1. Pierwsza partia zakończyła się szybko – 6:2 po 34 minutach i była pokazem agresji oraz precyzji starszego z finalistów.

Drugi set odwrócił dynamikę spotkania. Hiszpan od razu przełamał dziesięciokrotnego triumfatora w Melbourne, podkręcił tempo i ustabilizował grę. Forehand zaczął funkcjonować, return był bardziej zdecydowany, a set – znów do dwóch – trafił na jego konto.

Trzecia odsłona to intensywność od pierwszej piłki. Do piątego gema obaj trzymali serwisy, aż problemy przy własnym podaniu dopadły Serba. Zwycięzca US Open 2025 bezlitośnie to wykorzystał, a przy 5:3 ponownie przyspieszył, wymusił błąd rywala i zamknął partię, wychodząc na prowadzenie w meczu.

Czwarty set przyniósł długie, wyczerpujące gemy i napięcie, które czuć było na każdej trybunie Rod Laver Arena. W drugim gemie Hiszpan miał aż sześć break pointów w ponad dwunastominutowej batalii, lecz weteran wrócił z dalekiej podróży i utrzymał podanie. Chwilę później role się odwróciły – przy serwisie Alcaraza to Serb dociskał, jakby publiczność przeczuwała piątego seta. Ostatecznie to jednak lider rankingu zachował chłodną głowę, wyszedł na 5:4, a w dwunastym gemie wykorzystał pierwszą piłkę mistrzowską.

Dla Carlitosa to coś więcej niż tytuł. To skompletowany Karierowy Wielki Szlem i kolejny kamień milowy w błyskawicznie rozwijającej się karierze. Dla Serba – konieczność dalszego oczekiwania na 25. wielkoszlemowy triumf. Melbourne było jednak świadkiem finału, który długo pozostanie w pamięci: starcia epok, w którym młodość wytrzymała próbę nerwów i sięgnęła po historię.


Wyniki

Finał singla mężczyzn:

Carlos Alcaraz (Hiszpania, 1) – Novak Dźoković (Serbia, 4) 2:6 6:2 6:3 7:5

 

 

Abu Dhabi. Turniej główny jednak nie dla Katarzyny Piter

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Katarzyna Piter przegrała z Simoną Waltert 0:6, 3:6 w finale kwalifikacji turnieju WTA 500 w Abu Dhabi. Tym samym nie zobaczymy Polki w drabince singla imprezy rozgrywanej w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Polska tenisistka, która w swej tenisowej karierze w dużej mierze postawiła na grę podwójną w nadchodzącym tygodniu właśnie w tej konkurencji wystąpi w turnieju WTA 500. Jednak na skutek wycofań wielu zawodniczek z eliminacji singla, pojawiła się szansa rywalizacji również w grze pojedynczej. W pierwszej rundzie kwalifikacji Katarzyna Piter zwyciężyła z inną rezerwową Emily Webley-Smith. Jednak w pojedynku o turniej głównym lepsza od zawodniczki ze stolicy Wielkopolski okazała się Simona Waltert, a spotkanie trwało niewiele ponad godzinę.

Spotkanie rozpoczęło się od serii dziewięciu wygranych gemów przez tenisistkę ze Szwajcarii. Wypracowanej przewagi w drugiej odsłonie, zawodniczka rozstawiona z numerem piątym już nie oddała, a pojedynek zakończyła za szóstą szansą.

Tym samym Katarzyna Piter w Abu Dhabi będzie mogła się skoncentrować jedynie na rywalizacji deblowej. W meczu pierwszej rundy gry podwójnej Polka i Darija Jurak Schreiber z Serbii zmierzą się z rozstawionymi z numerem czwartym Olivią Nicholls oraz Terezą Mihalikovą.


Wyniki

Finał kwalifikacji:

Simona Waltert (Szwajcaria, 5) – Katarzyna Piter (Polska) 6:0, 6:3