Thionville. Pieczonka i Liutarevich w półfinale Challengera

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Pawel Rychter

Filip Pieczonka i Ivan Liutarevich awansowali do półfinału turnieju Thionville Open w randzie Challengera. W meczu ćwierćfinałowym pewnie wygrali 6:4, 6:2 z duetem Sergio Martos Gornes/Vijay SP Prashanth.

W pierwszej rundzie Pieczonka i Liutarevich wyeliminowali rozstawionych z dwójką Jakuba Paula i Mateja Vocela. Wskoczyli więc na ich miejsce w drabince i w kolejnym starciu czekało ich teoretycznie łatwiejsze starcie. I tak się stało, gdyż zwycięstwo dla Polaka i Białorusina przyszło łatwiej niż wczoraj.

W pierwszym secie duet Liutarevich/Pieczonka przełamał rywali na 3:2 i utrzymał przewagę do końca. Pierwsza partia zakończyła się wynikiem 6:4. Filip Pieczonka i Ivan Liutarevich w drugiej odsłonie dwukrotnie wypracowali zapas przełamania serwisowego. Od wyniku 0:1 wygrali 5 kolejnych gemów. W drugim secie zdecydowanie triumfowali 6:2 i zakończyli spotkanie w niewiele ponad godzinę.

W półfinale duet Ivan Liutarevich/Filip Pieczonka zmierzy się z rozstawionymi z numerem 4. Kanadyjczykiem Cleevem Harperem i Brytyjczykiem Davidem Stevensonem. Z wyjątkiem Pieczonki i Liutarevicha pozostałe trzy deble są rozstawione.


Wyniki

ATP Challenger w Thionville – 1/4 finału:

Ivan Liutarevich/Filip Pieczonka (,/Polska) – Sergio Martos Gornes/Vijay SP Prashanth (Hiszpania/Indie) 6:4, 6:2

Dlaczego tożsamość cyfrowa staje się coraz ważniejsza w usługach online z PlayID Hub

/ Materiał sponsorowany , źródło: Materiał sponsorowany, foto: Materiał sponsora/Własne

Wraz ze wzrostem liczby usług cyfrowych używanych na co dzień zarządzanie tożsamością online stało się kluczowym elementem bezpiecznego i wygodnego dostępu do platform internetowych. W tym kontekście coraz częściej mówi się o systemach tożsamości cyfrowej oraz rozwiązaniach takich jak https://playid.com/pl/discover, powiązanych z zarządzaniem kontami w usługach online.

 

W ostatnich latach liczba usług cyfrowych używanych przez użytkowników znacząco wzrosła. Od platform streamingowych i sklepów internetowych po aplikacje finansowe i serwisy rozrywkowe, niemal każda platforma wymaga utworzenia konta. Sprawia to, że zarządzanie tożsamością cyfrową staje się coraz ważniejsze zarówno dla użytkowników, jak i dla firm.

W tym środowisku narzędzia i usługi związane z zarządzaniem kontami online, takie jak PlayID Hub, są często wspominane w szerszym kontekście systemów tożsamości cyfrowej oraz metod uwierzytelniania stosowanych na nowoczesnych platformach.

 

Wzrost liczby usług cyfrowych i kont online

 

Wraz z rozwojem technologii mobilnych i platform internetowych użytkownicy zarządzają dziś wieloma kontami w różnych serwisach. Każde konto może wymagać osobnych danych logowania, takich jak nazwa użytkownika, hasło czy dodatkowe metody weryfikacji.

Rosnąca liczba kont może utrudniać zarządzanie danymi logowania i zwiększać ryzyko pomyłek lub zapomnienia haseł. Z tego powodu w ostatnich latach wzrosło zainteresowanie systemami tożsamości cyfrowej, które pomagają użytkownikom w bardziej uporządkowany sposób zarządzać dostępem do usług online.

W tym szerszym kontekście usługi związane z zarządzaniem tożsamością cyfrową, takie jak PlayID Hub, pojawiają się w dyskusjach dotyczących organizowania dostępu do platform cyfrowych.

 

Jak działa tożsamość cyfrowa w usługach online

 

Tożsamość cyfrowa to zestaw informacji i danych uwierzytelniających, które pozwalają platformie rozpoznać użytkownika podczas korzystania z usług online. Może ona obejmować dane rejestracyjne, systemy logowania oraz metody weryfikacji chroniące konto.

Wiele platform cyfrowych korzysta z uwierzytelniania wieloskładnikowego, powiadomień o logowaniu oraz dodatkowych zabezpieczeń, które pomagają chronić konta użytkowników. Takie rozwiązania ograniczają ryzyko nieautoryzowanego dostępu i zwiększają bezpieczeństwo danych osobowych.

W ramach tego ekosystemu cyfrowego narzędzia powiązane z zarządzaniem tożsamością online, takie jak PlayID Hub, są częścią szerszej dyskusji o tym, w jaki sposób platformy organizują dostęp do usług cyfrowych.

 

Bezpieczeństwo i zarządzanie dostępem cyfrowym

 

Wraz z rozwojem usług internetowych bezpieczeństwo kont stało się jednym z najważniejszych elementów infrastruktury cyfrowej. Użytkownicy są coraz częściej zachęcani do stosowania silnych haseł, uwierzytelniania dwuskładnikowego oraz dodatkowych metod weryfikacji.

Również platformy inwestują w zaawansowane technologie bezpieczeństwa, takie jak monitorowanie podejrzanej aktywności czy automatyczne powiadomienia o nietypowych logowaniach. Takie systemy pomagają ograniczać ryzyko oszustw i nieautoryzowanego dostępu.

W tym szerszym kontekście bezpieczeństwa cyfrowego i zarządzania kontami online usługi powiązane z tożsamością cyfrową, takie jak PlayID Hub, pojawiają się w rozmowach o rozwiązaniach wspierających organizację dostępu do nowoczesnych usług internetowych.

 

Maja Chwalińska w najlepszej ósemce

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: Marcin Cholewiński

Podobnie jak Katarzyna Kawa, Maja Chwalińska również rywalizuje w tym tygodniu w imprezie w Antalyi. I tak samo jak w przypadku starszej koleżanki z reprezentacji Polka bez najmniejszych problemów przebrnęła przez swoje spotkanie 1/8 finału i zagra w Turcji o półfinał.

Sześćdziesiąt jeden minut – dokładnie tyle trwał cały dzisiejszy mecz Chwalińskiej z Despiną Papamichail. W notowaniu WTA Greczynka sklasyfikowana jest jedynie 25 miejsc za Polką, ale ich starcie pokazało, że pomimo tak niedużej różnicy rankingowej  wynik może być bardzo jednostronny. Zawodniczka z Bałkanów kompletnie nie mogła znaleźć dzisiaj swojego rytmu i nie sprawiła Mai zbyt wielu problemów.

W całym pojedynku wygrała zaledwie dwa gemy (oba w pierwszym secie) i tracąc serwis aż sześciokrotnie pożegnała się z imprezą w Antalyi.

Teraz przed Polką zdecydowanie trudniejsze zadanie, ponieważ jej kolejną przeciwniczką będzie rozstawiona z „trójką” – Moyuka Uchijima. Japonka w dwóch setach pokonała dziś Lucię Bronzetti i zanotowała siódme z rzędu zwycięstwo. W starciu z Chwalińską będzie wyraźną faworytką, ale kto wie, jeśli Polka zaprezentuje się równie dobrze jak dziś, to półfinał może być w zasięgu ręki.


Wyniki

Antalya, 1/8 finału:

Maja Chwalińska (Polska, 7) – Despina Papamichail (Grecja) – 6:2, 6:0

Katarzyna Kawa ćwierćfinalistką turnieju

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: Andrzej Szkocki

We wtorek po trzysetowym spotkaniu pokonała rozstawioną z „piątką” – Mayar Sherif, a dziś, po kapitalnym występie odniosła kolejne zwycięstwo i zameldowała się w ćwierćfinale imprezy w Turcji.

Co to był za mecz Katarzyny Kawy! Polka grała jak z nut i oddając zaledwie cztery gemy pokonała reprezentantkę gospodarzy – Ipek Oz. Przed spotkaniem nasza tenisistka była oczywiście faworytką, ale chyba mało kto spodziewał się, jak duże rozmiary będzie miała ta wygrana. A mogło skończyć się jeszcze bardziej jednostronnie niż wskazywałby na to końcowy rezultat.

W pierwszym secie Kawa stosunkowo szybko wypracowała sobie przewagę 5:0 i była już o krok od prowadzenia 1-0 w całym meczu. Wtedy jednak w pogoń rzuciła się rywalka, która dwukrotnie przełamując polską tenisistkę wróciła do gry, a przynajmniej tak mogło się przez chwilę wydawać. W dziesiątym gemie bowiem Oz ponownie przegrała własne podanie i tym samym pierwsza partia powędrowała na konto Kawy.

I jak się okazało, był to moment zwrotny dla całego dzisiejszego pojedynku. Turczynka była od tej chwili całkowicie bezradna i pomimo w sumie trzech break-pointów w drugiej odsłonie, nie była już w stanie grać z Polką, jak równa z równą. Przegrała drugiego seta do zera i po godzinie i dwudziestu trzech minutach musiała uznać wyższość naszej zawodniczki, która tym samym awansowała do ćwierćfinału turnieju.

Tam zmierzy się z dobrze sobie znaną Słowenką – Tamarą Zidansek. W przeszłości panie spotykały się dwukrotnie i oba spotkania padały łupem zawodniczki zza granicy. Czy teraz – w Antalyi uda się Katarzynie Kawie przełamać i po raz pierwszy w karierze pokonać Słowenkę?


Wyniki

Antalya, 1/8 finału:

Katarzyna Kawa (Polska) – Ipek Oz (Turcja) – 6:4, 6:0

Indian Wells. Dawne mistrzynie poza turniejem, historyczne osiągnięcie Zeynep Sonmez

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Znamy komplet tenisistek, które dołączyły do zawodniczek rozstawionych w górnej połówce turniejowej drabinki BNP Paribas Open 2026. O 1/16 finału zagrają między innymi Zeynep Sonmez, Camila Osorio czy Kamila Rachimova.

W rywalizacji podczas pierwszego marcowego turnieju rangi WTA 1000 na amerykańskich kortach twardych bierze udział wiele znakomitych tenisistek, które w przeszłości święciły triumfy podczas największych imprez tenisowych świata. Jedną z nich jest Paula Badosa, czyli mistrzyni imprezy w Indian Wells z 2021 roku.

Jednak Hiszpanka w tym roku nie podbije kalifornijskich kortów. Była wiceliderka rankingu WTA w meczu otwarcia uległa Julii Putincewej. Tym samym Kazaszka zakończyła serię dziesięciu porażek z rzędu w imprezach rangi WTA 1000. Kolejną rywalką zawodniczki pochodzącej z Moskwy będzie rozstawiona z numerem siódmym Clara Tauson.

Wyniku sprzed lat nie powtórzy w tym roku również Bianca Andreescu. Kanadyjka to mistrzyni imprezy z 2019, a w tegorocznej drabince znalazła się dzięki „dzikiej karcie” od organizatorów. Jednak obecnie po tym jak przed rokiem w Montrealu doznała poważnej kontuzji kolana, powoli wraca do rywalizacji na światowym poziomie.  Potrzebnych, by piąć się w górę rankingu punktów, Kanadyjka jednak nie zdobędzie w tym roku w Indian Wells. Reprezentantka Kraju Klonowego Liścia pierwszą odsłonę wygrała, chociaż rywalka w tie-breaku prowadziła już 6-3. Od tego momentu to jednak Andreescu wygrała kolejne pięć akcji, a tym samym seta.

– Prowadziłam 6-3 w tie-breaku. Jednak takie sytuacje, jaka się wydarzyła, zdarzają się w tenisie. Musiałam walczyć, aby wrócić silniejsza i to mi się udało – skomentowała przebieg trzynastego gema pierwszej odsłony Rachimova. W dwóch kolejnych partiach Ormianka oddała Kanadyjce jedynie gema i to ona zagra przeciwko Coco Gauff w meczu o 1/16 finału BNP Paribas Open 2026.

Udanego występu w turnieju nie ma za sobą również inna zawodniczka obdarowana przez organizatorów specjalną przepustką – Sloane Stephens. Ćwierćfinalistka z 2014 roku tegoroczny występ zakończyła porażką z Camilą Osorio w meczu pierwszej rundy. Kolumbijka, która najlepszy wynik w Indian Wells uzyskała przed rokiem, dochodząc do drugiej rundy, o poprawienie tamtego rezultatu zagra z Ivą Jović.

Historyczny wynik dla swojego kraju osiągnęła w środę wieczorem polskiego czasu Zeynep Sonmez. Turczynka przed rokiem odpadła w pierwszej rundzie eliminacji, a w tym roku miała pewne miejsce w turnieju głównym. Jej rywalką była McCartney Kessler. I to Amerykanka lepiej rozpoczęła pojedynek, bo od prowadzenia 3:0. Odrobiła jednak stratę i doprowadziła do tie-breaka. W trzynastym gemie Turczynka obroniła jedną piłkę setową i sama za drugą szansą zakończyła tę część spotkania. Druga odsłona była widowiskiem jednostronnym. Zawodniczka znad Bosforu nie oddała rywalce, chociażby gema. W ten sposób zostając pierwszą tenisistką swego kraju, która wygrała spotkanie w drabince turnieju głównego imprezy WTA 1000 w Indian Wells.


Wyniki

Pierwsza runda:

Julia Putincewa (Kazachstan) – Paula Badosa (Hiszpania) 6:4, 6:2

Kamila Rachimova (Armenia) – Bianca Andreescu (Kanada) 6:7(6), 6:1, 6:0

Zeynep Sonmez (Turcja) – McCartney Kessler (USA) 7:6(7), 6:0

Victoria Jimenez Kasintseva (Andora) – Cathy McNally (USA) 6:2, 6:7(4), 6:4

Camila Osorio (Kolumbia) – Sloane Stephens (USA) 6:4, 6:1

Sorana Cirstea (Rumunia) – Tatjana Maria (Niemcy) 6:4, 4:6, 6:3

Talia Gibson (Australia) – Ann Li (USA) 6:3, 7:5

Timeno Sakatsume (Japonia) – Alycia Parks (USA) 6:4, 6:3

Jaqueline Cristian (Rumunia) – Janice Tjen (Indonezja) 4:6, 6:4, 7:6(6)

Dajana Jastremska (Ukraina) – Shuai Zhang (Chiny) 6:3, 6:2

Kimberlly Birrell (Australia) – Oksana Selekmetova 6:1, 6:4

Ajla Tomljanovic (Australia) – Elena-Gabriela Ruse (Rumunia) 7:5, 6:2

Jessica Bouzas Maneiro (Hiszpania) – Beatriz Haddad Maia (Brazylia) 6:1, 6:7(5), 6:1

Anastazja Potapova (Austria) – Marina Stakusić (Kanada) 4:6, 6:1, 7:5

Anastazja Zaharova – Ella Saidel (Niemcy) 6:2, 6:2

Dalma Galfi (Węgry) – Anna Blinkova 6:4, 7:5

Indian Wells. Berrettini i Shapovalov grają dalej

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

W pierwszej rundzie turnieju w Indian Wells najlepsi tenisiści mają wolny los. Nie oznacza to jednak, że od początku zawodów brakuje ciekawych pojedynków.

Impreza w Kalifornii będzie się toczyć przez dwa tygodnie a emocje na kortach są gwarantowane już od środy. Na ten dzień zaplanowano część meczów pierwszej rundy z udziałem znanych i interesujących graczy.

Jedną z takich par stworzyli Matteo Berrettini i Adrian Mannarino. Wcześniej Francuz grał z Włochem dwukrotnie i zwyciężył w obu meczach.

Początek spotkania w USA także zapowiadał wygraną reprezentanta Trójkolorowych. 37-latek zbudował sobie bezpieczną przewagę 4:0 i już i jej nie wypuścił mimo straty jednego z przełamań.

Berrettini nie zamierzał się jednak poddać. W drugim secie to Włoch zaczął lepiej – od rezultatu 4:1. Rywal odpowiedział w siódmym gemie, kiedy to odrobił stratę „brejka” i uzyskał wynik 4:3. Wygrane podanie pozwoliło mu wyrównać, ale ostatni cios należał do Matteo. Włoch wygrał dwunastego gema przy serwisie Francuza i dał sobie możliwość rozegrania decydującego seta.

W nim panowie walczyli zaciekle przez dwanaście gemów. Tym razem jedyne przełamanie miało miejsce przed samym – ewentualnym – tie-breakiem. Jeszcze raz skuteczniejszy okazał się Berrettini, który zagra teraz z Alexandrem Zverevem.

 

Frapująco zapowiadało się także starcie Stefanosa Tsitsipasa i Denisa Shapovalova. Obaj tenisiści miewali już lepsze okresy, ale ich dawne osiągnięcia dawały nadzieję na wysoką jakość widowiska.

Panowie rozegrali trzy sety a najbardziej zacięty był ostatni z nich. Obaj zawodnicy dobrze pilnowali w nim podania a jedyny break-point na gema zamienił Kanadyjczyk. Ponieważ przełamanie miało miejsce przy stanie 5:4 dla Denisa oznaczało dla niego także szczęśliwe zamknięcie spotkania.

W programie dnia wyróżniał się także mecz pomiędzy Joao Fonseką i Raphaelem Collignonem. Brazylijczyk ma w tym sezonie kłopoty ze zdrowiem i formą i szukał okazji na pozytywny moment w nowym sezonie.

W pierwszej partii rywalizacja była bardzo wyrównana. Panowie wymienili przełamania przy stanie 5:5 a potem rozegrali tie-breaka, wygranego przez Fonsecę.

W secie drugim było dużo spokojniej. Brazylijczyk odebrał podanie rywala już w trzecim gemie i utrzymał zdobytą przewagę. W drugiej rundzie czeka go starcie z Karenem Chaczanowem.

 

 


Wyniki

 

Indian Wells (pierwsza runda mężczyzn):

M. Berrettini (Włochy) – A. Mannarino (Francja) 4:6 7:5 7:5

J. Fonseca (Brazylia) – R. Collignon (Belgia) 7:6(2) 6:4

D. Shapovalov (Kanada) – S. Tsitsipas (Grecja) 6:2 3:6 6:4

J. Brooksby (USA) – A. Popyrin (Australia) 6:4 6:4

Indian Wells. Polskie tenisistki wchodzą do gry, Iga Świątek pozna rywalkę

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Trzy mecze z udziałem polskich tenisistek zaplanowano w czwartkowym planie gier podczas BNP Paribas Open. O awans do drugiej rundy singla zagrają Magdalena Fręch oraz Magda Linette. Również swoje spotkanie, w rywalizacji deblowej, zagra Katarzyna Piter.

Zgodnie z planem turnieju, jaki podali organizatorzy pierwszej z marcowych imprez rangi „1000” rozgrywanej na amerykańskich kortach twardych, drugiego dnia zmagań do rywalizacji w tegorocznej edycji BNP Paribas Open wejdą tenisistki, które znalazły się w dolnej połówce turniejowej drabinki. Tym samym w czwartek polscy kibice zobaczą spotkania zarówno Magdaleny Fręch jak i Magdy Linette.

Pierwsza na kort wyjdzie Poznanianka, której spotkanie przeciwko Ashlyn Krueger zaplanowano jako pierwsze na drugim co do ważności Korcie 2. Panie pojedynek rozpoczną o godzinie 20:00 polskiego czasu. Drugi mecz od godziny 20:00 polskiego czasu na Korcie 7 rozegrają Francesca Jones i Kayla Day. Zwyciężczyni tego spotkania będzie rywalką Igi Świątek w meczu o 1/16 finału.

W trzecim pojedynku od godziny 20:00 polskiego czasu na Korcie 9 zobaczymy z kolei Magdalenę Fręch. Rywalką Łodzianki będzie Storm Hunter. Na zwyciężczynię tego pojedynku już czeka rozstawiona z numerem „12” Belinda Bencic.

Ostatnim akcentem czwartkowych emocji na Indian Wells będzie spotkanie gry podwójnej z udziałem Katarzyny Piter. Nasza jedynaczka w grze deblowej razem z Andreją Klepacz po zakończeniu spotkania Magdaleny Frech ze Storm Hunter zagra przeciwko Chan Hao-Ching i Janice Tjen.