Debiut marzeń Andreescu

/ Jakub Karbownik, źródło: www.wtatennis.com/własne, foto: AFP

Bianca Andreescu pokonała Elise Mertens 3:6, 6:2, 6:3 i awansowała do półfinału rywalizacji pań. Tym samym Kanadyjka poprawiła najlepszy wynik swojej rodaczki Patrici Hy-Boulai, która w 1992 w Nowym Jorku dotarła do ćwierćfinału.

Drugi czwartkowy pojedynek był starciem dwóch debiutantek w 1/4 nowojorskiej imprezy. W pierwszej partii 19-latka z Ontario prezentowała bardzo odważny, agresywny tenis. Jednak brakowało jej dokładności. To sprawiło, że seta wygrała Mertens. Taki obrót spraw nie zniechęcił Andreescu, która kontynuowała ofensywną grę i zdołała odblokować swoją skuteczność przy stanie 2:2 w drugiej odsłonie. Od tego momentu cztery gemy z rzędu wygrała Kanadyjka i doprowadziła do wyrównania stanu spotkania. Wygranie seta dodało skrzydeł młodej tenisistce, a z kolei Mertens zaczęła popełniać coraz więcej błędów. Do tego przestał funkcjonować jej serwis, co sprawiło, że trzeciego seta i cały mecz wygrała turniejowa „15”.

Przed rokiem byłam tutaj w kwalifikacjach. Gdyby ktoś wtedy powiedział mi, że za rok awansuje do półfinału, pomyślałabym, że zwariował.  Dziś bardzo ciężko walczyłam o to zwycięstwo i cieszę się, że udało mi się spełnić  moje marzenia.  O tym, aby awansować do półfinału turnieju Wielkiego Szlema, marzyłam od małego. Od momentu, gdy pierwszy raz wziąłem do ręki rakietę – podsumowała Andreescu, która o finał zmierzy się z Belindą Bencic.

Szwajcarka w pierwszym czwartkowym ćwierćfinale pokonała Donnę Vekić.

 


Wyniki

Ćwierćfinał singla

Bianca Andreescu (Kanada, 15) – Elise Mertens (Belgia, 25) 3:6, 6:2, 6:3