Do trzech razy sztuka Serena Williams?

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne, foto: AFP

Serena Williams zagra z Simoną Halep w finale rywalizacji pań Wimbledonu 2019. Amerykanka staje przed szansą na wygranie 24. tytułu Wielkiego Szlema, a tym samym wyrównanie rekordu należącego do Margaret Smith Court.

Tenisistka z Florydy po pierwszy tytuł w jednym z czterech najważniejszych turniejów sezonu sięgnęła przed dwudziestoma laty podczas US Open. Jej finałową rywalką była Martina Hingis. Szwajcarka od blisko dwóch lat jest na ponownej emeryturze, a młodsza z sióstr Williams stanie przed szansą wyrównania rekordu w liczbie wygranych turniejów Wielkiego Szlema. Ten został ustanowiony w 1973 roku, czyli blisko osiem lat przed narodzinami nowej pretendentki do rekordu.

To czy była liderka rankingu WTA zdobędzie 24. tytuł, zależy głównie od niej. Jej rywalką będzie Simona Halep. Rumunka co prawda przewodziła liście najlepszych tenisistek świata jak Williams, ale jej wielkoszlemowe wynik w porównaniu do Amerykanki wyglądają blado. Jak dotąd wygrała tylko na Roland Garros przed rokiem.

Bilans spotkań między obiema tenisistkami również wskazuje tenisistkę z Florydy jako faworytkę. W dziesięciu pojedynkach Serena Williams przegrała z tenisistką z Konstancy tylko raz.

Statystyki są po jej stronie, ale pamiętajmy też o jednym: wielkie dzieła przytłaczają i paraliżują nawet największych artystów – zauważają komentatorzy. I sprawdza się to w historii występów Amerykanki w finałach Wielkiego Szlema. Przed czterema laty po wygraniu Australian Open, Roland Garros i Wimbledonu pewnie zmierzała po tytuł mistrzowski na kortach Flushing Meadows. Jednak nie sięgnęła po klasycznego Wielkiego Szlema, bo pokonała ją Roberta Vinci. Po ostatni tytuł mistrzowski sięgnęła w 2017 roku w Australii. Od tego czasu miała dwukrotnie szansę na wyrównanie rekordu tenisistki z Court, ale przed rokiem na londyńskiej trawie nie dała rady Angelique Kerber, a na US Open przegrała z Naomi Osaką.

Gra o historyczny wynik to dla sportowca ciężka sprawa. Jednak poprawienie wyniku 24. wielkoszlemowych triumfów to coś, co sprawia, że Serena jest głodna gry i rywalizacji. Co prawda Amerykanka była w finałach Wimbledonu i US Open przed rokiem, ale jej forma odbiegała od obecnej – prognozowała w materiale dla oficjalnej strony WTA Martina Navratilova, dziewięciokrotna mistrzyni Wimbledonu w grzej pojedynczej.