Doha: błyskawiczne ćwierćfinały

/ Mateusz Grabarczyk, źródło: atpworldtour.com, foto: AFP

Trzy gemy stracił w ćwierćfinale turnieju ATP z Paolo Lorenzim David Ferrer. Równie szybko i gładko poradził sobie z Lukasem Lacko Richard Gasquet. Stawkę półfinalistów uzupełnili Daniel Brands i Nikołaj Dawydienko.

Zaledwie godzinę i jedenaście minut trwał najdłuższy z ćwierćfinałów w Doha. Tyle grali Richard Gasquet i Lukas Lacko, ale i tak ani przez chwilę faworyzowany Francuz nie był zagrożony. Stracił łącznie cztery gemy, wygrywając 6:1, 6:3.

Pewne zwycięstwo zanotował także David Ferrer. Najwyżej rozstawiony Hiszpan w godzinę uporał się z Paolo Lorenzim. Główny faworyt do końcowego triumfu znakomicie serwował. Po pierwszym podaniu wygrał 76% punktów, a po drugim 66 i ani razu nie musiał bronić się przed przełamaniem. Sam zdobył cztery breaki i zwyciężył do trzech i do zera.

Świetnie w Doha spisuje się kwalifikant Daniel Brands. Niemiec gładko pokonał powracającego po kontuzji Gaela Monfilsa. W pierwszym secie oddał mu tylko jednego gema. Drugi był bardziej wyrównany, ale w końcówce to znów Brands postawił kropkę nad i, triumfując 7:5.

Najszybciej, bo w zaledwie 50 minut, awans do półfinału wywalczył Nikołaj Dawydienko. Rosjanin przeważał od początku do końca, oddając rywalowi tylko dwa gemy. Przy swoim podaniu przegrał zaledwie dziewięć punktów, wykorzystał też wszystkie pięć break pointów! O finał zagra z Davidem Ferrerem.
 


Wyniki

Ćwierćfinały singla:
David Ferrer (Hiszpania, 1) – Paolo Lorenzi (Włochy) 6:3, 6:0
Richard Gasquet (Francja, 2) – Lukas Lacko (Słowacja) 6:1, 6:3
Daniel Brands (Niemcy) – Gael Monfils (Francja) 6:1, 7:5
Nikołaj Dawydienko (Rosja) – Simone Bolell (Włochy) 6:1, 6:1

Półfinały debla:
J. Knowle, F. Polasek (Austria, Słowacja, 2) – D. Brown, J. Marray (Niemcy, Wielka Brytania) 7:5, 6:7(5), 10-6
C. Kas, P. Kohlschreiber (Niemcy) – D. Bracciali, O. Marach (Włochy, Austria, 3) 6:4, 7:5