Drugie podejście Hurkacza

/ Dominika Opala , źródło: własne , foto: AFP

Hubert Hurkacz w walce o czwartą rundę Wimbledonu zmierzy się z obrońcą tytułu Novakiem Dżokoviciem. To drugi turniej wielkoszlemowy z rzędu, w którym Polak skrzyżuje rakiety z Serbem. Czy tym razem to wrocławianin będzie górą?

W piątek Huberta Hurkacza czeka zadanie o najwyższym stopniu trudności. Polak zmierzy się z aktualnie najlepszym tenisistą na świecie i obrońcą tytułu Novakiem Dżokoviciem. W sumie Serb sięgał czterokrotnie po najcenniejsze trofeum na kortach Wimbledonu. Stawką starcia polsko-serbskiego będzie czwarta runda.

Hurkacz rozgrywa najlepszy, jak do tej pory, turniej wielkoszlemowy. Wrocławianin wygrał już dwa mecze i jest w trzeciej rundzie. To nie zdarzyło mu się jeszcze w żadnym Wielkim Szlemie. Najdalej dotarł do drugiej rundy podczas Roland Garros i US Open w 2018 roku. O przełamanie kolejnej bariery w piątkowym pojedynku będzie jednak niezwykle trudno.

Serb to rywal z najwyższej tenisowej półki, o czym przekonał się sam Hurkacz w poprzednim turnieju wielkoszlemowym. Zawodnicy ci zmierzyli się w pierwszej rundzie paryskiego szlema i pewne zwycięstwo odniósł wtedy Serb, oddając Polakowi osiem gemów. Ten scenariusz nie musi się jednak powtórzyć. „Hubi” zaprezentował dobrą formę w pojedynkach z Duszanem Lajoviciem i Leonardo Mayerem, i pokazał, że umie także wychodzić z trudnych sytuacji.

Kluczem do wyrównanej walki i zwycięstwa na pewno będzie podanie. Jeśli Hurkacz utrzyma serwis na odpowiednim poziomie, wtedy wszystko się może zdarzyć. Dżoković w poprzednich meczach (z Kohlschreiberem i Kudlą) miewał momenty przestoju przy swoim podaniu i cały czas szuka właściwego rytmu gry na trawie.

Tenisista z Belgradu przed Wimbledonem rozegrał tylko dwa spotkania na tej nawierzchni w turnieju pokazowym, natomiast Hurkacz grał w Halle oraz dotarł do ćwierćfinału w Eastbourne.

Pojedynek Serba z Polakiem zaplanowano jako drugie spotkanie od godziny 14:00 polskiego czasu na korcie numer 1. Przed naszym tenisistą niezwykle trudne zadanie, jednak nie niemożliwe do wykonania.

Hurkacz trzykrotnie pokonał tenisistów z Top 10, jednak jeszcze nigdy nie zdarzyło mu się wygrać z liderem światowego rankingu. Kolejna szansa już w piątek.