Drummondville. Koniec serii Maksa Kaśnikowskiego
Na ośmiu zakończyła się seria zwycięstw Maksa Kaśnikowskiego. Polak przegrał w półfinale Challengera 75 w Drummondville z Daniiłem Glinką 1:6, 6:7(4).
Kaśnikowski nie rozpoczął spotkania zbyt dobrze. Szybko przeszedł do defensywy, a Estończyk stale wywierał nacisk przy podaniu Polaka. Glinka miał break pointy w kazdym z trzech gemów serwisowych Kaśnikowskiego. Dwie z tych okazji zamienił na przełamanie i w prawie 40 minut wygrał pierwszego seta 6:1.
W drugiej partii Polakowi poszło już lepiej. Widać to było przy jego gemach serwisowych, gdy pierwsze podanie pomagało mu w kluczowych sytuacjach. Glinka zaczął częściej się mylić i musiał bronić łącznie dwóch break pointów. Kaśnikowski miał szansę doprowadzić do decydującego seta, ponieważ był dwie piłki od przełamania Glinki w dwunastym gemie. Rozstawiony z „czwórką” Estończyk wyszedł z tarapatów w świetnym stylu. Najpierw dzięki pierwszemu podaniu wyrównał na 6:6, a potem poprawił skuteczność w wymianach, gdzie szybko przejmował inicjatywę. Glinka wykorzystał trzecią piłkę meczową i po raz drugi w tym sezonie pokonał Kaśnikowskiego.
Polak może być zadowolony ze swojej postawy w ostatnim czasie. Tydzień temu wygrał ITF M25 w Montrealu, a teraz awansował do pierwszego od prawie półtora roku półfinału Challengera. Zanotuje awans na początek piątej setki rankingu ATP.
Wyniki
Półfinał singla:
Daniił Glinka (Estonia, 4) – Maks Kaśnikowski (Polska) – 6:1, 7:6(4)



