Drummondville. Maks Kaśnikowski pokonuje turniejową „jedynkę” i zagra w półfinale

/ Marek Golba , źródło: opr. własne, foto: Paweł Rychter

Maks Kaśnikowski nie zamierza się zatrzymywać. Polak pokonał najwyżej rozstawionego Liama Draxla 6:4, 6:3 w ćwierćfinale Challengera 75 w Drummondville. To ósme zwycięstwo Kaśnikowskiego z rzędu.

Od początku spotkania polski tenisista miał kilka szans na przełamanie podania Draxla. W pierwszym i trzecim gemie miał łącznie pięć break pointów. W końcu udało mu się doprowadzić do przełamania i Kaśnikowski objął prowadzenie na 3:2. Od tej pory to Polak musiał być na baczności, jeśli chodzi o serwis. Wrócił z dużych tarapatów w ósmym gemie, kiedy obronił cztery break pointy. Ostatecznie wygrał pierwszego seta 6:4 i był blisko sprawienia niespodzianki.

Kaśnikowski świetnie grał w defensywie. Momentami wygrywał punkty, które wydawały się już rozstrzygnięte. Wytrzymywał dłuższe wymiany, a panowanie nad sobą tracił Draxl. Duży krok w stronę półfinału Kaśnikowski zrobił w siódmym gemie, kiedy doszło do przełamania serwisu Kanadyjczyka. Mecz zakończył się kolejnym breakiem, dzięki czemu Polak mógł cieszyć się z ósmego zwycięstwa z rzędu.

To pierwszy półfinał Maksa Kaśnikowksiego na poziomie Challnegerów od czerwca ubiegłego roku, kiedy był najlepszy w Poznaniu. Jego dobra dyspozycja wpłynie na najbliższy ranking ATP, ponieważ ma zapewniony awans o ponad 150 pozycji. Kaśnikowski czeka na rywala w półfinale. Może to być turniejowa „czwórka”, Daniił Glinka lub kolejny reprezentant gospodarzy, Dan Martin.


Wyniki

Ćwierćfinał singla:

Maks Kaśnikowski (Polska) – Liam Draxl (Kanada, 1) – 6:4, 6:3