Dwa zwycięstwa Hurkacza jednego dnia! Polak zagra w finale

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Hubert Hurkacz po raz pierwszy w karierze awansował do finału imprezy głównego cyklu! Na dodatek Polak dokonał tego w rzadko spotykany sposób, wygrywając mecz ćwierćfinałowy i półfinałowy tego samego dnia. W nocy z soboty na niedzielę ,,Hubi” może stać się pierwszym po Wojciechu Fibaku polskim triumfatorem turnieju ATP w singlu. 

Za Hubertem Hurkaczem bardzo intensywny dzień. Wrocławianin musiał rozegrać aż dwa pojedynki, ponieważ wcześniej pogoda pokrzyżowała szyki organizatorom i tenisistom, a zbliżające się US Open nie pozwala na większe opóźnienia w Winston-Salem. Najpierw nasz reprezentant rozegrał zaległe spotkanie ćwierćfinałowe z Francesem Tiafoe i wygrał je 4:6, 7:6(1), 6:1. Więcej o tym meczu możecie przeczytać w tym miejscu.

Po około trzygodzinnym odpoczynku Hurkacz znów był na korcie. Tym razem naprzeciwko naszego reprezentanta stanął Denis Shapovalov. Polak i Kanadyjczyk byli najwyżej rozstawionymi tenisistami w dolnej połowie drabinki. Można więc powiedzieć, że wywiązali się ze swoich ról i zgodnie z planem znaleźli się w półfinale.

Shapovalov zaczął mecz z impetem, cały czas starając się dominować w wymianach. Momentami był w tym bardzo efektowny, lecz nie przełożyło się to na zdobycie przewagi lub choćby okazji na przełamanie. Polak grał natomiast nieco spokojniej i rozważniej, popełniał niewiele niewymuszonych błędów. W szóstym gemie wykorzystał problemy przeciwnika i objął prowadzenie 4:2. To na pewno pozwoliło mu jeszcze mocniej uwierzyć w siebie. Później, głównie za sprawą dobrych serwisów i błędów rywala, utrzymał przewagę i wygrał pierwszą partię 6:3.

Drugi set miał podobny przebieg. Do pewnego momentu gra była bardzo wyrównana. Shapovalov miał nawet cztery break-pointy, ale wszystkie najważniejsze punkty wygrywał dziś Hurkacz. Leworęczny Kanadyjczyk musiał więc obejść się smakiem i skupić się przede wszystkim na wygrywaniu własnych gemów serwisowych. Długo mu się to udawało, ale przy wyniku 4:4 rozegrał najgorszego gema w całym spotkaniu. Zdobył tylko jeden punkt i dał się przełamać. Hurkacz takiej okazji nie mógł zmarnować. Po zmianie stron, bez najmniejszych problemów postawił przysłowiową kropkę nad ,,i”.

– Cieszę się, że polski tenis rośnie w siłę. Mam nadzieję, że zagram jutro dobry mecz – powiedział po półfinałowym pojedynku Hurkacz. 21-letni wrocławianin może być pierwszym polskim triumfatorem imprezy ATP w grze pojedynczej od 37 lat i triumfu Wojciecha Fibaka w Chicago. Finałowym przeciwnikiem Hurkacza będzie Francuz Benoit Paire, turniejowa ,,jedynka”.


Wyniki

Półfinał singla:

Hubert Hurkacz (Polska, 3) – Denis Shapovalov (Kanada, 2) 6:3, 6:4