Dziwny mecz z happy endem – Iga Świątek gra dalej

/ Szymon Frąckiewicz, źródło: Własne, foto: Peter Figura

W pierwszej rundzie kwalifikacji do turnieju w Cincinnati Iga Świątek podejmowała Ukrainkę Katerynę Kozłową. Wyrównane i dość nierówne w wykonaniu obydwu zawodniczek spotkanie nasza reprezentantka wygrała ostatecznie 6:2, 6:7 (0), 6:4.

Iga Świątek bardzo dobrze rozpoczęła swój pierwszy mecz przeciwko 25-letniej Ukraince. Polka szybko wyszła na prowadzenie 2:0. I choć Kozłowa zdołała doprowadzić do wyrównania, to pierwsza partia rozgrywana była pod dyktando naszej tenisistki. Od stanu 2:2 wygrała cztery gemy z rzędu i tym samym całego seta.

W drugiej części spotkania Kozłowa zaczęła jednak grać lepiej. Tymczasem w grze Świątek pojawiało się coraz więcej błędów. Ukrainka przełamała w pierwszym gemie i wydawało się, że pewnie zmierza po wyrównanie stanu meczu. Sukcesywnie powiększała przewagę i serwowała nawet po prowadzenie 5-1. Polska tenisistka nie oddała mimo tego seta bez walki. Doprowadziła do wyrównania, a następnie do tie-breaka. Ten miał zaskakująco jednostronny przebieg. Kozłowa nie przegrała w nim nawet punktu i ostatecznie zdołała doprowadzić do wyrównania.

W decydującej partii obydwie tenisistki znacznie lepiej returnowały, niż serwowały. W efekcie wygrały łącznie tylko 3 gemy przy własnym podaniu. Na szczęście tą, która dwukrotnie utrzymała swój serwis, była Świątek. Dzięki temu Polka wygrała tę odsłonę spotkania 6:4 i wciąż ma szanse na awans do drabinki głównej. Powalczy o nią z Chinką Wang Yafan.


Wyniki

Pierwsza runda eliminacji:

Iga Świątek (Polska, 15) – Kateryna Kozłowa (Ukraina) 6:2, 6:7 (0), 6:4