Forbet

Dżoković bez problemów

/ Dominika Opala, źródło: własne, foto: AFP

Novak Dżoković w drugiej rundzie stracił osiem gemów, czyli tyle, ile w spotkaniu z Hubertem Hurkaczem. Tym razem pokonany schodził z kortu Henri Laaksonen. Dominic Thiem natomiast ponownie potrzebował czterech setów, by awansować dalej. Z kolei u Alexandra Zvereva obyło się bez maratonu.

Novak Dżoković okazał się za solidny dla Henri Laaksonena i pewnie zameldował się w trzeciej rundzie Roland Garros 2019. Serb stracił tylko osiem gemów, tak samo, jak w meczu pierwszej rundy z Hubertem Hurkaczem. To 23. pojedynek z rzędu wygrany przez Dżokovicia w Wielkim Szlemie.

„Nole” rozpoczął pojedynek od prowadzenia 5:0. Zanim Szwajcar zdążył złapać odpowiedni rytm było już po secie, w którym rodak Federera zdobył honorowego gema. Jednak od drugiej partii tenisista grający jako „lucky loser” utrzymywał z Dżokoviciem coraz dłuższe wymiany i jego gra się polepszała. Lider rankingu nie zamierzał zwalniać tempa, to on kontrolował sytuację na korcie. Chwila słabości przydarzyła mu się się w połowie drugiej odsłony, kiedy to uzyskał przełamanie, ale w kolejnym gemie je utracił. Moment dekoncentracji nie trwał długo. Dżoković ponownie wrzucił wyższy bieg i zdominował Laaksonena. Po 93 minutach triumfator tego turnieju z 2016 roku mógł świętować awans do trzeciej rundy, w której zmierzy się niespodziewanie z Salvatore Caruso. Włoski kwalifikant w trzech łatwych setach odprawił z imprezy Gillesa Simona.

Z kolei Dominic Thiem ponownie musiał rozegrać cztery sety, by ostatecznie odnieść zwycięstwo. W pierwszej rundzie stracił seta z Tommym Paulem, natomiast w czwartkowym pojedynku partię z Austriakiem ugrał Alexander Bublik. Nie był to łatwy mecz dla ubiegłorocznego finalisty Roland Garros, gdyż cały czas czuł on na plecach oddech rywala. Finalnie jednak, po 2 godzinach i 30 minutach, skruszył opór Kazacha. W trzeciej rundzie Thiem zmierzy się z Pablo Cuevasem. Urugwajczyk grał piątego dnia turnieju z Kylem Edmundem. Cuevas wygrał dwa sety i prowadził 2:1 w trzeciej partii. Wtedy Brytyjczyk poddał spotkanie.

Alexander Zverev natomiast w czwartek miał znacznie łatwiejsze starcie niż to z Johnem Millmanem, które trwało ponad cztery godziny. Tym razem Niemiec okazał się lepszy od Mikaela Ymera w trzech setach, po dwóch godzinach gry. O miejsce w najlepszej „16” powalczy z Duszanem Lajoviciem. Serb bez problemów pokonał reprezentanta gospodarzy Elliota Benchetrita.

Sporą niespodzianką zakończyło się starcie dwóch Argentyńczyków. Leonardo Mayer i Diego Schwartzman dokańczali pojedynek z wczoraj i lepszy okazał się ten pierwszy. Jest to o tyle zaskakujące, że tenisista rozstawiony z „17” dobrze spisywał się przed paryskim szlemem.


Wyniki

Druga runda singla:

Novak Dżoković (Serbia, 1) – Henri Laaksonen (Szwajcaria, LL) 6:1, 6:4, 6:3

Dominic Thiem (Austria, 4) – Alexander Bublik (Kazachstan) 6:3, 6:7 (6), 6:3, 7:5

Alexander Zverev (Niemcy, 5) – Mikael Ymer (Szwecja, Q) 6:1, 6:3, 7:6 (3)

Leonardo Mayer (Argentyna) – Diego Schwartzman (Argentyna, 17) 4:6, 6:3, 6:4, 7:5

Salvatore Caruso (Włochy, Q) – Gilles Simon (Francja, 26) 6:1, 6:2, 6:4

Pablo Cuevas (Urugwaj) – Kyle Edmund (Wielka Brytania, 28) 7:6 (3), 6:3, 2:1 i krecz

Duszan Lajović (Serbia, 30) – Elliot Benchetrit (Francja, Q) 6:3, 6:3, 6:4

Wilson