Elina Switolina: Fajnie, że tenis wraca, ale nadal pozostaje wiele pytań

/ Natalia Kupsik , źródło: własne/www.essentiallysports.com, foto: AFP

Plany zbliżającego się powrotu do tenisowej rywalizacji pań wywołują wśród zawodniczek falę niepewności i mieszanych emocji. Elina Switolina przyznaje, że gra bez punktów oraz nagród pieniężnych wydaje jej się bezcelowa.

Przedłużająca się przerwa w tenisowych rozgrywkach niewątpliwie dostarczyła zawodniczkom i zawodnikom powodów do tęsknoty za jak najszybszym powrotem na kort. Jak się jednak okazuje nie wszyscy równie entuzjastycznie reagują na możliwość udziału w mających rozpocząć się za miesiąc zawodach. Powodem staje się przede wszystkim szereg restrykcji i utrudnień natury organizacyjnej, a także niepewność związana z samym przebiegiem „odmrażanych” turniejów. W wypowiedzi dla ukraińskiego portalu btu.org.ua. opinią na ten temat podzieliła się Elina Switolina. Zawodniczka zajmująca w zamrożonym rankingu piątą pozycję nie ukrywa, że powrót do gry uzależnia również od czynników pragmatycznych.

– Fajnie, że tenis powoli wraca, ale nadal pozostaje wiele pytań i wiem, że nurtują one nie tylko mnie – powiedziała – Warunki, jakie są nam aktualnie proponowane nie są idealne. Ma nas czekać wiele testów, przymusowa izolacja, a nie wiemy nadal jak ma wyglądać kwestia przyznawania punktów oraz nagród pieniężnych. (…) Jeśli turnieje będą rozgrywane bez rankingowych punktów nie wiem, czy udział w nich miałby sens – dodała.

Podobne obawy rzeczywiście towarzyszą także innym tenisistkom. Poważne wątpliwości co do występu podczas US Open wyraziła już Belinda Bencic. Jeszcze bardziej stanowcza wydaje się pod tym względem Simona Halep, która zdążyła już uprzedzić, że ze względów bezpieczeństwa zamierza ograniczyć ewentualne starty do tych odbywających się na terenie Europy.