Fabio Fognini: Jestem przekonany, że wkrótce dojdę do siebie

/ Natalia Kupsik , źródło: własne/www.tennisworldusa.org, foto: AFP

Wczoraj rano dowiedzieliśmy się, że Fabio Fognini nie wystąpi w singlowej rywalizacji turnieju Sardinia Open. Do wycofania się z zawodów Włocha zmusiło zakażenie koronawirusem.

Dziewiąty w najlepszych latach kariery zawodnik rankingu ATP tegorocznych tenisowych zmagań na Sardynii nie może wspominać z uśmiechem na ustach. Przedwczoraj w parze z rodakiem Lorenzo Musettim, który podczas turnieju w Rzymie nieoczekiwanie pokonał niedawno Stana Wawrinkę i Kei’a Nishikoriego, Fognini odpadł z rywalizacji deblowej. Jak się jednak później okazało, dużo gorsze informacje miały dopiero nadejść. Niedługo potem zasilający aktualnie czołową dwudziestkę zestawienia Włoch nieoczekiwanie wycofać musiał się z rozgrywek singlowych. Powodem nie dojścia do skutku jego meczu drugiej rundy z Roberto Carballesem Baeną okazało się być zarażenie koronawirusem. Smutną wiadomością tenisista podzielił się z kibicami za pośrednictwem mediów społecznościowych.

– Kochani, muszę wam powiedzieć, że dzisiejszego poranka otrzymałem pozytywny wynik testu na obecność COVID-19 – napisał wczoraj na Instagramie Włoch – Objawy są bardzo delikatne, mam lekki kaszel, gorączkę i ból gardła, ale niestety takie są właśnie rezultaty badań. Poddałem się już izolacji i jestem przekonany, że wkrótce dojdę do siebie. Ściskam!

Mimo tego pełnego optymizmu komentarza, Włoch ma spore powody do niezadowolenia. Zakażenie stanęło mu bowiem na drodze nie tylko do udanego występu na ojczystej ziemi, ale także spowolnić musi nieuniknienie jego proces rekonwalescencji i odbudowywania formy. Przypomnijmy, że do gry na najwyższy poziomie Fognini wraca dopiero od kilku miesięcy. Wcześniej śladami Rogera Federera skorzystać postanowił z pandemicznej przerwy, poddając się w tym czasie dwóm operacjom.