Faworytka gospodarzy zaczyna od wygranej

/ Maciej Pietrasik , źródło: własne, foto: AFP

Saisai Zheng rozpoczęła turniej WTA Elite Tropfy w Zhuhai od rewanżu na Madison Keys. Grająca z „dziką kartą” Chinka powetowała sobie porażkę w tym samym turnieju sprzed czterech lat. Wygrały także faworytki – Kiki Bertens oraz Maria Sakkari.

Turniej WTA Elite Trophy to zawody dla najlepszych tenisistek sezonu spośród tych, które nie dostały się do WTA Finals. Nie wszystkie zawodniczki zdecydowały się na start w Chinach, ale obsada i tak jest całkiem niezła. Najwyżej rozstawiona została Kiki Bertens, która do samego końca walczyła o kwalifikację do Shenzhen, lecz musiała uznać wyższość Belindy Bencic.

W Zhuhai Bertens rozpoczęła jednak zmagania od zwycięstwa. W pierwszym meczu fazy grupowej Holenderka trafiła na Donnę Vekić – co prawda zaczęła spotkanie od straty serwisu, lecz później odrobiła straty i wygrała pierwszą partię po zaciętej końcówce. W drugiej okazała się już zdecydowanie lepsza, zwyciężając 7:6(5), 6:2.

Z roli faworytki wywiązała się także Aryna Sabalenka.  Białorusinka w inauguracyjnym spotkaniu z Zhuhai pokonała w dwóch setach Marię Sakkari. O losach obu partii zdecydowało jedno przełamanie. Sabalenka była znacznie skuteczniejsza przy break pointach, bo wykorzystała dwie z sześciu takich okazji. Greczynka miała pięć szans na przełamanie, lecz żadna z nich nie przyniosła breaka.

Największą niespodziankę mieliśmy w ostatnim meczu dnia. Był to zresztą bardzo miły prezent dla gospodarzy, bo jedną z faworytek zawodów pokonała grająca z „dziką kartą” Saisai Zheng. Chinka rywalizowała z rozstawioną z numerem trzy Madison Keys. Obie grały ze sobą cztery lata temu, także w Zhuhai. Wówczas lepsza okazała się Keys, a dziś Zheng zrewanżowała się rywalce, wygrywając 6:4, 6:2.


Wyniki

Grupa Azaliowa:

Kiki Bertens (Holandia, 1) – Donna Vekić (Chorwacja, 8) 7:6(5), 6:2

Grupa Orchideowa:

Saisai Zheng (Chiny, 12, WC) – Madison Keys (USA, 3) 6:4, 6:2

Grupa Różana:

Aryna Sabalenka (Białoruś, 4) – Maria Sakkari (Grecja, 9) 6:3, 6:4