Federer niepewny występu na igrzyskach olimpijskich w Tokio

/ Jakub Karbownik , źródło: własne, foto: AFP

Roger Federer, zwyciężając w Dubai Duty Free 2019, sięgnął po setny tytuł w karierze. W liczbie turniejowych zwycięstw wyprzedza go tylko Jimmy Connors. Na konferencji prasowej po finałowym zwycięstwie nad Stefanosem Tsitsipasem Szwajcar został zapytany m.in. o ewentualny występ podczas przyszłorocznych igrzysk olimpijskich w Tokio.

Tenisista z Bazylei to jeden z najbardziej utytułowanych zawodników w historii tenisa. Po tym, gdy jako pierwszy aktywny tenisista przekroczył magiczną granicę stu wygranych turniejów w karierze, został zapytany o ewentualny występ na przyszłorocznych igrzyskach olimpijskich, gdzie miałby szansę na trzeci medal olimpijski.

Szczerze powiedziawszy, nie wiem, czy uzyskam kwalifikacje, by wystąpić w przyszłym roku w Tokio. A jeżeli nawet to mi się uda, nie mam pewności czy podczas japońskiej imprezy wciąż będę aktywnym zawodnikiem – przyznał podczas konferencji prasowej w Dubaju dwukrotny medalista olimpijski.

By pojechać w 2020 roku na igrzyska olimpijskie, Szwajcar musiałby wystąpić w rozgrywkach Pucharu Davisa dwukrotnie. A ostatni raz Federer przywdział narodowe barwy w finale drużynowych rozgrywek w 2014 roku. Wówczas Szwajcarzy sięgali po tytuł.

Mało realne jest, aby tenisista z Bazylei zdążył spełnić stawiane przez ITF warunki. Inną opcją umożliwiającą Federerowi walkę o trzeci olimpijski medal, jest otrzymanie jednej z ,,dzikich kart". Ta trafi w ręce zwycięzcy turnieju wielkoszlemowego lub złotego medalisty olimpijskiego, który nie uzyskał kwalifikacji na najważniejszą sportową imprezę czterolecia.