Federer: Sascha chciał zacząć od nowa

/ Anna Niemiec , źródło: https://twitter.com/BenRothenberg, foto: AFP

Na początku tego roku Alexander Zverev i agencja menadżerska Team8 założona przez Rogera Federera i Tony’ego Godsicka niespodziewanie się rozstali. W trakcie turnieju w Genewie dziennikarz The New York Times Ben Rothenberg postanowił zapytać Szwajcara o kulisy tej decyzji.

Przez dłuższy czas niemiecki zawodnik i Team8 bardzo blisko współpracowali. 24-latek zawsze reprezentował Europę w Pucharze Lavera oraz razem z Federerem wziął udział w tournée po Ameryce Południowej. W zeszłym roku była dziewczyna niemieckiego tenisisty, Olga Szarypowa oskarżyła go o przemoc. Rothenberg zapytał byłego lidera światowego rankingu czy ta sytuacja miała wpływ na zakończenie współpracy z 24-latkiem z Hamburga.

– Jestem oczywiście w bliskim kontakcie z Tonym i Team8, ale to są ich decyzje – wyjaśnił 20-krotny mistrz turniejów wielkoszlemowych. – Sascha to świetny gość, zawsze jestem szczęśliwy, gdy dobrze mu idzie. Ja jednak nie biorę udziału w podejmowaniu takich decyzji. Tak czy inaczej, dla mnie to jest już coś, co było i minęło. Wydaje mi się, że dla Saschy ważne jest, żeby mieć swój team i czuć się z nim dobrze. Zawsze chciałem mieć pewność, bez względu kto był pod naszymi skrzydłami, Grigor, Delpo czy teraz Coco, że agencja nie będzie kolidowała z czyimś teamem albo życiem. Być może czasem łatwiej być po prostu na swoim. Słyszałem również, że Sascha potrzebował świeżego startu. Zawsze cieszę się, gdy odnosi sukcesy, a te oskarżenia to bardzo prywatne sprawy i nie zamierzam ich komentować.

Amerykański dziennikarz zapytał również Federera czy uważa, że ATP powinno przeprowadzić śledztwo w sprawie Zvereva oraz czy powinno opracować jasną politykę postępowanian w takich przypadkach, tak jak inne duże amerykańskie ligi.

– Jesteśmy niezależnymi kontrahentami, więc może to u nas bardziej skomplikowane niż gdzie indziej? – zastanawiał się Federer. – Nie wiem…Wydaje mi się, że to coś bardzo osobistego. Może jak jesteś zatrudniony w klubie lub lidze, to jest coś zupełnie innego, bo dostajesz pensję stamtąd. Oczywiście powinien być jakiś kodeks, taki jak obowiązuje nas na korcie, ale on również z roku na roku stawał się coraz bardziej restrykcyjny. Teraz chcecie, żeby on miał też wpływ na prywatne życie. Myślę, że tu powinno obowiązywać inne prawo, krajowe na przykład. Nie wiem, czy chcę o tym rozmawiać. Nie mam ochoty poruszać tego tematu. Chciałbym, żeby Sascha skoncentrował się na tenisie. Kim ja jestem, żeby komentować tę sprawę kilka miesięcy później? Nie czuję się super komfortowo, rozmawiając o tym – zakończył Roger Federer.