Toronto. Finał był blisko

/ Peter Figura , źródło: Własne, foto: Peter Figura

Ula Radwańska kończy swój występ w challengerze w Toronto na meczu półfinałowym. Mimo porażki, był to najlepszy występ turniejowy Polki od długiego czasu.

 

Niestety Urszuli Radwańskiej nie udało się awansować do finału Tevlin Challenger w Toronto. Po ponad dwugodzinnej walce Polka została pokonana 7:6(8), 6:3 przez rozstawioną z numerem jeden reprezentantkę Korei Południowej Su Jeong Jang (WTA 127). Spotkanie miało niezwykle wyrównany przebieg, a Radwańskiej zabrakło dosłownie kilku punktów aby jego finałowy wynik był zupełnie inny. Grając od początku spotkania bardzo agresywnie nasza reprezentantka miała duże szanse na wygranie pierwszego seta, doprowadzając w tie breaku do trzech piłek setowych. Grająca bardzo uważnie w obronie Jang za każdym razem wychodziła zwycięsko z opresji i przy pierwszej nadarzającej się okazji wygrała tie breaka 10:8.

W drugim secie Koreanka objęła prowadzenie 3:0, Radwanska odrabiała mozolnie straty, by wyrównać wynik spotkania. Atakowała przy każdej nadarzającej się okazji.  Niestety  Jang w większości przypadków mijała nasza reprezentantkę bardzo precyzyjnie granymi passingszotami.

Pomimo tej porażki Radwańska może być zadowolona zarówno ze swojej gry, jak i rezultatów w Toronto. Polka wygrała pięć meczów (dwa w eliminacjach i trzy w turnieju głównym), pokonała trzy zawodniczki sklasyfikowane na liście WTA znacznie wyżej od niej, a w półfinałowym spotkaniu z Jang nawiązała bardzo wyrównana walkę i miała realne szanse na awans do finału.

Następny turniej dla Urszuli Radwańskiej to rozpoczynający się 7 listopada National Bank Challenger w kanadyjskim Calgary.