Finał pokoleń

/ Jakub Karbownik, źródło: Własne/www.wta.com, foto: AFP

Serena Williams pokonała Elinę Switolinę 6:3, 6:1, a Bianca Andreescu wygrała z Belindą Bencic 7:6(3), 7:5. Tym samym obie tenisistki powalczą w sobotę o tytuł mistrzyni US Open 2019. Amerykanka w dziesiątym finale w Nowym Jorku zagra o siódmy tytuł, z kolei Kanadyjka ma szansę na premierowe zwycięstwo.

Po pierwszy z 23 mistrzostw Wielkiego Szlema mieszkająca na Florydzie tenisistka sięgnęła dokładnie 11 września 1999. Dziewięć miesięcy później na świat przyszła zawodniczka, z którą młodsza z sióstr Williams zmierzy się w tegorocznym finale.

W pierwszym czwartkowym półfinale była liderka rankingu spotkała się z Eliną Switoliną. Ukrainka po raz drugi dotarła do najlepszej czwórki turnieju Wielkiego Szlema. Podczas tegorocznego Wimbledonu musiała uznać wyższość Simony Halep, w Nowym Jorku lepsza okazała się Serena Williams.

Pierwsza partia spotkania między sześciokrotną mistrzynią US Open oraz tenisistką naszych wschodnich sąsiadów była zacięta. Każdy gem rozgrywano na przewagi. Lepiej w tej walce radziła sobie turniejowa „ósemka”, która zdołała objąć prowadzenie 4:1. Rywalka walczyła, ale zbyt pasywnie i była liderka rankingu WTA zakończyła seta. Druga odsłona to ciąg dalszy dominacji Williams, która zaprezentowała mocny, kombinacyjny tenis. Switolina nie umiała się odnaleźć na korcie i po siedemdziesięciu minutach zeszła z kortu pokonana.

Awansując do sobotniego finału, Serena Williams poprawiła wynik Chris Ever, która dziewięciokrotnie stawała do walki o tytuł mistrzowski na kortach Flushing Meadows. W sobotę Amerykanka spróbuje wyrównać rekord innej wielkiej tenisistki z przeszłości. Margaret Court ma na koncie 24 triumfy w turniejach Wielkiego Szlema. Przeszkodzić jej w tym będzie próbować Bianca Andreescu.

Po ćwierćfinałowym spotkaniu Kanadyjka nie mogła uwierzyć w to, co się dzieje. Teraz jej sen trwa nadal. W czwartkowym półfinale tenisistka z Kraju Klonowego Liścia pokonała w dwóch setach Belindę Bencic, chociaż w drugiej odsłonie przegrywała już 2:5.

Pierwsza partia spotkania między Kanadyjką i Szwajcarką był bardzo wyrównana. Obie tenisistki miały szanse na przełamanie podania rywalki, ale żadna z nich nie została wykorzystana. W dziesiątym gemie Bencic stanęła przed szansą wygrania seta, ale Andreescu wyszła z opresji obronną ręką i doprowadziła do tie-breaka w którym zakończyła seta na swoją korzyść. Druga odsłona to koncert błędów serwisowych obu zawodniczek. To doprowadziło rodaczkę Rogera Federera do prowadzenia 4:1. Jednak im bliżej końca, tym Bencic grała mniej skutecznie. Wykorzystała to 19-letnia rywalka, która od stanu 2:5 wygrała pięć gemów z rzędu i zakończyła spotkanie.

Dochodząc do finału w Nowym Jorku, Bianca Andreescu została trzecią tenisistką, która w debiucie na kortach Flushing Meadows osiągnęła finał. Wcześniej dokonały tego Pam Shriver (w 1978 roku) i Venus Williams (w 1997 roku).

 


Wyniki

Półfinały singla:

Serena Williams (USA, 8) – Elina Switolina (Ukraina, 5) 6:3, 6:1

Bianca Andreescu (Kanada, 15) – Belinda Bencic (Szwajcaria, 13) 7:6(3), 7:5