Fręch nie sprawiła niespodzianki w turnieju głównym

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Magdalena Fręch dzielnie walczyła w debiucie w US Open i przez ponad dwie i pół godziny stawiała opór Laurze Siegemund. Ostatecznie przegrała jednak 7:5, 3:6, 4:6. Aby wystąpić w turnieju głównym, Polka musiała przejść wcześniej przez trzystopniowe eliminacje.

Występ w turnieju głównym potwierdził tylko, że Polka przyjechała do Nowego Jorku dobrze przygotowana, a najtrudniejsze chwile ma już chyba za sobą. Jeśli w najbliższym czasie rozegra jeszcze kilka tak udanych turniejów, to na pewno do końca sezonu wróci do czołowej dwusetki rankingu WTA, a być może ponownie zbliży się do prestiżowego grona top 100.

W US Open Fręch rozegrała dwa zacięte mecze z zawodniczkami z czołowej setki. W decydującej rundzie eliminacji pokonała 91. w rankingu Paulę Badosę-Gibert 6:4, 3:6, 6:3, a w pierwszej rundzie turnieju głównego uległa  7:5, 3:6, 4:6 sklasyfikowanej jedną pozycję wyżej Niemce Laurze Siegemund. To pokazuje potencjał Polki, która w 2019 roku częściej jednak zawodziła niż zachwycała.

Pojedynek z Siegemund trwał 2 godziny i 38 minut. To 31-letnia Niemka częściej przejmowała inicjatywę w wymianach. Na koniec miała 51 zagrań kończących, aż o 30 więcej od Polki. Co zrozumiałe, Siegemund popełniła też przy okazji więcej niewymuszonych błędów, jednak w tej statystyce różnica nie była aż tak widoczna (40 do 28).

Kolejną przeciwniczką pogromczyni Fręch będzie rozstawiona z numerem dwadzieścia Sofia Kenin.

 


Wyniki

Pierwsza runda:

Laura Siegemund (Niemcy) – Magdalena Fręch (Polska) 5:7, 6:3, 6:4