Fucsovics pierwszym rywalem Majchrzaka

/ Kacper Kaczmarek , źródło: własne, foto: AFP

Spotkaniem z Martonem Fucsovicsem Kamil Majchrzak zainauguruje zmagania w turnieju głównym ATP 250 w chińskim Chengdu. Dla Polaka będzie to szansa na poprawę ubiegłotygodniowego występu w Kaohsiung, gdzie jako najwyżej rozstawiony tenisista, poległ już w drugim meczu z dużo niżej sklasyfikowanym Portugalczykiem Frederico Ferreirą Silvą. W Chinach na Polaka czeka już jednak znacznie trudniejsze zadanie. 

Fucsovics to 27-letni węgierski tenisista, sklasyfikowany na 66. miejscu w rankingu ATP (17 lokat wyżej od Majchrzaka). W karierze, Węgier dotarł do dwóch finałów turniejów w głównym cyklu, wygrywając jedno trofeum. Przed rokiem, na ziemi w Genewie pokonał w meczu o tytuł Niemca Petera Gojowczyka, a po drodze wyeliminował m.in. Szwajcara Stanislasa Wawrinkę. To właśnie mączka jest ulubioną nawierzchnią Węgra, który dobre wyniki notuje jednak także na hardzie. W lutym tego roku doszedł do finału w Sofii, a w Indian Wells ponownie postawił się Stanowi Wawrince i ugrał z nim jednego seta.

Ostatnie tygodnie nie układają się jednak po myśli węgierskiej rakiety numer jeden. Dwumiesięczną passę bez wygranej w głównym cyklu przełamał dopiero przed tygodniem w Sankt Petersburgu, ale już w kolejnym meczu musiał skreczować w spotkaniu z Chorwatem Borną Czoriciem. To wszystko nie stawia go w dobrej pozycji wyjściowej przed wtorkowym spotkaniem z Kamilem Majchrzakiem, który w Chengdu zdążył już rozegrać dwa spotkania w kwalifikacjach.

Najwyżej rozstawiony w nich Polak pokonał kolejno Maxa Purcella i Jamesa Duckwortha (obaj Australia), a przed meczem z Węgrem miał jeszcze dodatkowy dzień wolnego. Co więcej, Majchrzak zna już styl Fucsovicsa, z którym miał okazję mierzyć się przed trzema laty w Rumunii. W challengerze w Sibiu Polak wygrywał już 7:5, 4:1 i na takim wyniku mecz się zakończył, bo w końcówce spotkanie poddał Fucsovics. Jak będzie tym razem? Zawodnicy wyjdą na kort jako drudzy w kolejności po Pablo Carreno Buście i Radu Albocie od 5:00 polskiego czasu.