Goffin pierwszym finalistą. W czterech meczach stracił tylko jednego seta

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: AFP

David Goffin dokonał nie lada sztuki i po raz pierwszy w karierze awansował do finału zawodów z serii ATP Masters 1000. Na kortach twardych w Cincinnati Belg spisuje się doskonale, a na dodatek korzysta ze szczęśliwego losowania. W półfinale pokonał 6:3, 6:4 Richarda Gasqueta. 

Rozstawiony z numerem szesnaście Goffin w drodze do finału stracił tylko jednego seta. Już w pierwszej rundzie stoczył wyrównany bój z będącym w życiowej formie Taylorem Fritzem. Później poszło z górki, a Belg nabrał takiego rozpędu, że kibice zobaczą go w akcji w niedzielnym finale. Można się tylko zastanawiać, czy Goffin spisałby się równie dobrze, gdyby z zawodów nie wycofali się Rafael Nadal i Dominic Thiem – dwaj najwyżej notowani zawodnicy z dolnej połowy drabinki. Hiszpan i Austriak z różnych powodów nie zagrali w Cincinnati, a ich nieobecność najlepiej wykorzystał 28-latek urodzony w Liege.

W półfinale Goffin był wyraźnie lepszy od doświadczonego Richarda Gasqueta. Na uwagę zasługuje fakt, że był stuprocentowo skuteczny w akcjach przy siatce. To był jednak tylko miły dodatek do całego, bardzo solidnego występu Belga. Bez wątpienia było to zasłużone zwycięstwo. Wynik również nie pozostawia wątpliwości, kto był lepszy. Belg wygrał 6:3, 6:4, a spotkanie trwało jedynie godzinę i szesnaście minut.

– Jestem naprawdę szczęśliwy, że zagram tutaj w pierwszym finale Masters 1000. To piękna chwila dla mnie – powiedział po zwycięstwie Goffin. Korty w stanie Ohio najwyraźniej bardzo mu pasują, ponieważ przed rokiem dotarł w Cincinnati do półfinału. Już poprawił ten wynik, a w niedzielę może odnieść największy sukces w karierze. Finałowym przeciwnikiem Belga będzie Novak Dźoković lub Daniił Miedwiediew.


Wyniki

Pierwszy półfinał singla:

David Goffin (Belgia, 16) – Richard Gasquet (Francja) 6:3, 6:4