Hamburg. Kubot zaśpiewał na korcie

/ Redakcja , źródło: Własne, foto: Andrzej Gliniak / Tenisklub

Podczas tegorocznego European Open na korcie centralnym w Hamburgu wreszcie doczekaliśmy się występu Polaka. Łukasz Kubot w parze z Marcelo Melo pokonali po zaciętym meczu debel gospodarzy Yannick Hanfmann/Mats Moraing 7:6 (6), 1:6, 10:5.

Korespondencja z Hamburga, Andrzej Gliniak

W pierwszym secie polsko-brazylijski duet odrobił stratę przełamania, a w tie-breaku, mimo dwóch piłek setowych z rzędu dla rywali, wygrał cztery punkty i otwierającą partię 8-6. Po meczu Polak zaśpiewał do mikrofonu ,,Sto lat” swojemu deblowemu partnerowi. Brazylijczyk skończył właśnie 37 lat.

– Mamy wielki głód gry – mówił po meczu dla Tenisklubu Kubot – Chcemy grać najwięcej jak się da. Turniej w Hamburgu to nasze przetarcie przed Rollandem Garrossem. Sezon skończymy pewnie na turniejach halowych, choć ze względu na obecną sytuację wiele z nich zostało odwołanych. Na szczęście ciągle w kalendarzu jest Wiedeń , jeden z moich ulubionych. Zawsze gra mi się tam bardzo dobrze. Sytuacja jest wyjątkowa i musimy sobie z nią poradzić. Dziś życie tenisisty to jedna wielka niewidoma. Testy na koronawirusa robimy co kilka dni i z niepokojem czekamy na wyniki. Ich rezultat może obrócić nasze plany o 180 stopni- opowiadał nasz najlepszy polski deblista. – W walce o półfinał debel Kubot/Melo zagra z parą John Peers / Michael Venus.

Nie zawiódł Stefanos Tsitsipas. Grek, jeden z faworytów imprezy, rozstawiony z numerem dwa, gładko pokonał Daniela Evansa 6:3, 6:1. To była jednak dopiero rozgrzewka, gdyż Brytyjczyk bardzo słabo gra na kortach ziemnych. Teraz przed tenisistą z Hellady znacznie trudniejsze zadanie. Dziś jego rywalem będzie doświadczony Pablo Cuevas z Urugwaju. Zapowiada się wyrównany i ciekawy pojedynek.

Największym zaskoczeniem na kortach w Hamburgu wciąż pozostaje niedoceniany Alexander Bublik. Tenisista z Kazachstanu po pokonaniu Alberta Ramosa z Hiszpanii tym razem wygrał ze zdecydowanym faworytem Felixem Augerem Alliasime. Kanadyjczyk objął co prawda błyskawiczne prowadzenie 3:0, ale potem jego gra całkowicie się rozsypała , głównie pod naciskiem bardzo dobrze grającego Bublika. Kazach wygrał wszystkie najważniejsze piłki i po niespełna 80 minutach gry pokonał rywala 6:4, 6:2.

W meczu wieczoru świetny pojedynek rozegrali Roberto Bautista Augut z Dominikiem Koepferem. Hiszpan po ponad dwóch godzinach walki wygrał 6:3, 3:6, 6:3. W decydujących momentach tenisista gospodarzy nie dotrzymywał kroku Bautiście w długich wymianach, w których rywal grał jak profesor. Teraz Hiszpan zagra w ćwierćfinale z Andrejem Rublowem. To może być przedwczesny finał. Rosjanin przyjechał do Hamburga bardzo zdeterminowany, a przede wszystkim broni punktów, gdyż przed rokiem awansował do najważniejszego meczu turnieju. Zapowiada się prawdziwa tenisowa uczta na korcie centralnym.

Z Hamburga, Andrzej Gliniak