Holger Rune szczerze o swojej kontuzji i obecnym stanie zdrowia

/ Hanna Pałuska , źródło: www.si.com, foto: Peter Figura

Podczas turnieju ATP 250 w Sztokholmie Holger Rune doznał poważnej kontuzji. Wyeliminowała go ona z rywalizacji na kilka miesięcy. Duńczyk stale pokazuje efekty swojej rehabilitacji na mediach społecznościowych, ale niedawno też ukazał się z nim wywiad, w którym zdradził więcej szczegółów.

Rune nie zapamięta występu w Sztokholmie najlepiej. To właśnie tam w meczu o finał zerwał ścięgno Achillesa. Na początku był to dla niego dramat. Obecnie pokazuje na swoich profilach w mediach społecznościowych jak przebiega jego rehabilitacja. W rozmowie w Sports Illustrated opowiedział bardziej o całym procesie oraz o planach na przyszłość.

Na pytanie jak obecnie się czuje, odpowiedź Duńczyka dała nieco optymizmu dla jego fanów: Właśnie jestem na rehabilitacji w Dosze w Katarze. Wielu dobrych ludzi się mną opiekuje. Mój zespół jest bardzo zaangażowany, więc wszystko idzie w dobrym kierunku. Minęło dokładnie siedem tygodni od operacji, więc wszystko poszło nieco szybciej niż to, co mi zaplanowali. 

Pomimo ciężkiej kontuzji, Rune nie załamuje się.

– Szczerze mówiąc, miałem kilka trudnych dni. Ale to były chwile. Od samego początku miałem wokół siebie rodzinę i zespół, co było bardzo ważne. To wiele znaczyło. Bez nich nie przeszedłbym przez to tak samo. Oczywiście, dzień, w którym to się stało, był druzgocący i trudny do przełknięcia. Ale potem? Czeka nas duże wyzwanie i muszę się na nim skupić. Nie mogę sobie pozwolić na przygnębienie… Mam tyle pracy, że nie mam zbyt wiele czasu na myślenie o czymkolwiek innym – kontynuował tenisista.

Jego relacja z tenisem dalej pozostaje bez zmian. Zawodnik ogląda mecze swoich rywali i motywuje go to do powrotu.

– Po kontuzji oglądałem trochę Paryża i Turynu. I to daje mi jeszcze większą ochotę na powrót. Nie oglądam każdego meczu, bo uważam, że to konieczne. Ale tak, na pewno włączę telewizor i obejrzę coś, co uwielbiam. To znaczy, sam jestem wielkim fanem tenisa, więc prawdopodobnie nie będę mógł nie oglądać i myślę, że to całkowicie w porządku. A potem powrót będzie dla mnie niesamowitym uczuciem.

Tenisista wypowiedział się też o szansie gry w Turynie i o ciężkim harmonogramie rozgrywek.

– Miałem szansę dotrzeć do finałów ATP w Turynie. I oczywiście nie zamierzam przestać – dlatego nie żałuję gry w Sztokholmie. A grałem naprawdę dobrze. Ale to trudne. To zbyt wiele turniejów. Wymagania tego sportu i harmonogram są zbyt duże dla zawodników. Moja kontuzja jest poważna, ale widzieliśmy, jak inni zawodnicy doznają kontuzji i nie mogą grać przez cały rok. Zwłaszcza dwutygodniowy Masters jest całkowicie niepotrzebny. Rozmawiałem ze wszystkimi czołowymi zawodnikami i wydaje mi się, że oni też się z tym zgadzają. 

Na koniec Rune powiedział jak ważne jest dla niego wsparcie kibiców. Również nie ma wątpliwości, że wróci na kort silniejszy.

– Myślę, że chcę, żeby ludzie wiedzieli, że jestem w dobrym stanie. Walczę z całego serca, żeby wyjść z tej kontuzji i myślę, że wsparcie kibiców znaczy dla mnie wszystko. Bardzo tęsknię za [zawodami] i wszystkimi wiadomościami, które miałem… może to brzmi [dramatycznie], ale bez nich to naprawdę nie to samo. Po kontuzji dostałem tyle miłych wiadomości, że aż się wzruszyłem, mówiąc o tym. Ale wrócę. Wrócę, będąc lepszą wersją siebie i sprawię, że będą ze mnie bardzo dumni.