Houston. Steve Johnson jak Andy Roddick

/ Jakub Karbownik, źródło: własne, foto: AFP

Steve Johnson przegrał w meczu drugiej rundy z Danielem Elahim Galanem i zakończył serię dziewięciu wygranych spotkań z rzędu. Tym samym Amerykanin nie obroni też po raz drugi tytułu.

Turniej w największym mieście Stanu Teksas rozgrywany jest po raz dwudziesty. Dwa razy się zdarzyło, że zawodnik obronił tytuł. W latach 2001-2002 najlepszym tenisistą był Andy Roddick, który w dwóch kolejnych edycjach dochodził do finału. Po nieco ponad 15 latach ta sztuka udała się Steve’owi Johnsonowi. Tenisista, który w wigilię Bożego Narodzenia będzie obchodził w tym roku trzydzieste urodziny, nie miał sobie równych na amerykańskiej ziemi w 2017 i 2018 roku.

Jednak w tym roku nie dojdzie nawet do finału, a to za sprawą Daniela Elahima Galana. Kolumbijczyk, który do turnieju głównego dostał się z kwalifikacji, odprawił najwyżej rozstawionego tenisistę w dwóch setach. Tym samym najwyżej rozstawionym tenisistą w ćwierćfinale jest grający z siódemką Jordan Thompson, który w czwartek w trzech setach pokonał Santiago Giraldo. I to właśnie Australijczyk będzie rywalem Kolumbijczyka, który do eliminacji dostał się dzięki dzikiej karcie, a w czwartek wygrał swój pierwszy mecz z zawodnikiem z top 50 rankingu.

Grono ćwierćfinalistów siódmego dnia rywalizacji uzupełnili Janko Tipsarević i Sam Querrey. Serb pokonał rozstawionego z numerem trzy Camerona Norrie. Z kolei reprezentant gospodarzy, który był w finale turnieju w Houston w 2015 roku, odprawił Guillermo Garcię-Lopeza.


Wyniki

Druga runda singla:
Daniel Elahi Galan (Kolumbia, Q) – Steve Johnson (USA, 1) 6:3, 6:3
Janko Tipsarevic (Serbia, WC) – Cameron Norrie (Wielka Brytania, 3) 6:3, 6:4
Jordan Thompson (Australia, 7) – Santiago Giraldo (Kolumbia, Q) 4:6, 7:6(5), 7:5
Sam Querrey (Stany Zjednoczone, 8) – Guillermo Garcia-Lopez (Hiszpania) 6:4, 6:3