Hurkacz kontra bracia Bryanowie! Niełatwe drabinki Kubota i Rosolskiej

/ Szymon Frąckiewicz, źródło: Własne, foto: AFP

Już od pierwszych rund interesująco zapowiadają się turnieje deblowe na US Open. W akcji zobaczymy cztery pary z udziałem naszych reprezentantów. Najtrudniejsze wyzwanie na początku rywalizacji ma przed sobą Hubert Hurkacz, który w Nowym Jorku wystąpi u boku Vaska Pospisila.

Już od kilku tygodni wiadomo było, że Hubert Hurkacz wystąpi w deblu podczas US Open u boku mistrza Wimbledonu 2014 w grze podwójnej – Vaska Pospisila. Kanadyjczyk pięć lat temu triumfował w Londynie u boku Jacka Socka. Ostatnio 29-latka męczyły problemy zdrowotne, ale informacja o wspólnym występie jego i Hurkacza nieco rozbudziła apetyty polskich kibiców. Losowanie drabinki nieco je stonowało. W pierwszej rundzie polsko-kanadyjski duet zmierzy się bowiem  z rozstawionymi z „7” braćmi Mike’em i Bobem Bryanami. Mike w zeszłym roku cieszył się na Flushing-Meadows ze zwycięstwa razem z Jackiem Sockiem. Z drugiej strony, to właśnie Pospisil i Sock pokonali braci Bryanów w finale w Londynie w 2014 roku. Ten mecz może być jednym z najciekawszych w pierwszej rundzie nie tylko dla polskich kibiców. W przypadku niespodziewanego zwycięstwa, w drugiej rundzie Hurkacz i Pospisil powinni mieć nieco łatwiej. Ich rywalami będą najprawdopodobniej Hiszpan Roberto Carballes Baena i Argentyńczyk Federico Delbonis, jeśli tylko ci poradzą sobie z Monakijczykiem Hugo Nysem i Hindusem Divijem Sharanem.

Jednymi z faworytów do końcowego triumfu będą oczywiście Łukasz Kubot i Marcelo Melo. W minionym tygodniu Polak i Brazylijczyk wreszcie wygrali pierwszy turniej w sezonie, nie mając sobie równych w Winston-Salem. Ostatni turniej wielkoszlemowy, w którym są rozstawieni z „2”, rozpoczną od starcia z parą ukraińsko-nowozelandzką. Ich rywalami będą Denis Mołczanow i Artem Sitak. Mistrzowie Wimbledonu 2017 powinni sobie z nimi poradzić, aczkolwiek nie mogą nie podejść do tego meczu na 100%. Sitak to solidny deblista. Zwycięzcy tego spotkania zmierzą się albo ze Słowakiem Jozefem Kovalikiem i Hiszpanem Albertem Ramosem Vinolasem, albo, co bardziej prawdopodobne, ze Szwedem Robertem Lindstedtem i Austriakiem Philippem Oswaldem. To będzie już z pewnością trudniejsza przeszkoda. Lindstedt u boku Kubota wygrał w 2014 roku Australian Open, a wcześniej trzykrotnie był w finale Wimbledonu. Najlepsze lata ma już za sobą, ale wciąż jest liczącym się w stawce zawodnikiem.

Alicja Rosolska w Nowym Jorku zagra wspólnie z Chinką Peng Shuai. W ostatnich tygodniach Polka szukała szczęścia u boku Desirae Krawczyk, jednak jej współpraca z Amerykanką nie układała się. Miejmy nadzieję, że z reprezentantką Państwa Środka będzie się Rosolskiej grało lepiej. Choć łatwego początku mieć nie będą. Zaczną od starcia z rozstawioną z „13” parą chorwacko-hiszpańską Darija Jurak/Maria Jose Martinez Sanchez. Polka i Chinka nie są bez szans, ale nie będą faworytkami. Jeśli wygrają, w kolejnej rundzie również nie będzie łatwo. Pary Dajana Jastremska/Monica Puig oraz Anna Kalińska/Julia Putincewa mogą być nieobliczalne.

Wszystkich polskich kibiców zapewne bardzo ciekawi również, jak spiszą się w grze podwójnej Iga Świątek i Magda Linette. Nasze specjalistki od singla nie będą miały łatwego zadania, ale ciężko jednoznacznie stwierdzić na co stać je w deblu. W pierwszej rundzie zmierzą się z Amerykankami Bethanie Mattek-Sands i CoCo Vandeweghe. Druga z nich przed rokiem zdobyła w Nowym Jorku tytuł u boku Ashleigh Barty. Mattek-Sands tymczasem ma na swoim koncie aż pięć tytułów wielkoszlemowych. W Nowym Jorku wygrała trzy lata temu. W 2015 i 2017 roku zwyciężała w Melbourne i Paryźu. Triumfatorki tego spotkania zmierzą się z rozstawionymi z „2” Su-Wei Hsieh i Barborą Strycową lub z Lauren Davis i Marią Sanchez.

Najwyżej rozstawieni w turnieju męskim Juan Sebastian Cabal i Robert Farah, którzy wygrali Wimbledon, zaczną od pojedynku z Pablo Cuevasem i Stevem Johnsonem, który może być wymagający. Jamie Murray, który pierwotnie miał w US Open grać razem ze swoim bratem Andym, ostatecznie pokaże się u boku Neala Skupskiego. Oni rozpoczną zmagania od meczu z amerykańskimi „dzikimi kartami” Rbertem Galloway’em i Nathanielem Lammonsem. Jack Sock, który przed rokiem wygrał u boku Mike’a Bryana tym razem spróbuje swoich sił z mało znanym Jacksonem Withrowem. Trudno wyobrażać sobie ich awans do drugiej rundy, skoro po drugiej stronie siatki staną w pierwszej rozstawieni z „11” Ivan Dodig i Filip Polasek.

Ashleigh Barty, która razem z Vandeweghe wygrała przed rokiem, tym razem stanie u boku Wiktorii Azarenki. Razem z Białorusinką Australijka znów może zajść daleko. Margarita Gasparian i Monica Niculescu nie powinny być trudną przeszkodą w pierwszej rundzie. Najwyżej rozstawione Timea Babos i Kristina Mladenovic rozpoczną natomiast meczem z Jessicą Moore i Giulianą Olmos.