Hurkacz w Chengdu, Majchrzak w Hangzhou – zapowiedź turniejów ATP 250
W środku tygodnia rusza azjatycka część sezonu mężczyzn, a na początek zaplanowano dwa turnieje ATP 250: w Chengdu i Hangzhou. W obu zagrają Polacy. Hubert Hurkacz jest rozstawiony z numerem 5 w Chengdu, gdzie występuje siedmiu tenisistów z pierwszej pięćdziesiątki rankingu, a Kamil Majchrzak z numerem 7 w Hangzhou.
W Hangzhou zawodników z pierwszej pięćdziesiątki jest czterech, ale wśród nich są dwa duże nazwiska: Andrey Rublev oraz Daniil Medvedev, jedyny tenisista z pierwszej dziesiątki, który rywalizuje w tym tygodniu.
ATP 250 Chengdu
Hubert Hurkacz przyjeżdża do Chin po niezłej amerykańskiej części sezonu. Wygrywał mecze zarówno w Montrealu, jak i w Cincinnati, a do tego dołożył zwycięstwo w challengerze w Cancun. W US Open odpadł w drugiej rundzie z Benem Sheltonem, późniejszym finalistą, ale w bardzo ciekawym i efektownym pojedynku zdołał ugrać seta.
Losowanie pierwszej rundy okazało się dla Hurkacza bardzo łaskawe. Jego rywalem będzie Alexander Shevchenko, 109. zawodnik rankingu ATP. Reprezentant Kazachstanu przegrał z Polakiem wszystkie cztery dotychczasowe mecze na poziomie ATP Tour – każdy na nawierzchni twardej, ostatni podczas zeszłorocznego United Cup.
W tym sezonie Shevchenko wygrał 6 z 13 meczów w drabinkach głównych najwyższej rangi na twardej. W US Open przegrał w pierwszej rundzie po pięciu setach z Dino Prizmicem, a wcześniej odpadał w kwalifikacjach zarówno w Montrealu, jak i w Cincinnati.
Oczywistym atutem Polaka jest serwis – w tegorocznych turniejach ATP Tour na twardej wygrywa 89% gemów serwisowych. U Kazacha trudno natomiast wskazać element, który wyróżniałby go na tle reszty stawki. Przewaga Hurkacza wynosi około 10% w wygranych gemach serwisowych, punktach zdobytych po pierwszym podaniu i obronionych break pointach. Shevchenko ma z kolei o około 3% lepsze liczby w gemach wygranych przy returnie i w atakowaniu drugiego serwisu rywali. Wynika to jednak głównie z obecnego, mocno nastawionego na serwis profilu Hurkacza, który przy odbiorze notuje jedne ze słabszych wyników w całej szerokiej czołówce ATP.
Jeśli Hurkacz wygra pierwszy mecz, w kolejnym może trafić na Amerykanina Martina Damma albo jednego z kwalifikantów. Z 23-latkiem zagrał dotąd raz i przegrał – w Montpellier, na początku tego sezonu.
W ćwierćfinale rywalem Polaka może być rozstawiony z numerem 1 Valentin Vacherot. Sensacyjny zwycięzca zeszłorocznego Shanghai Masters wkrótce stanie przed obroną dużej liczby punktów zdobytych minionej jesieni, kiedy – nie będąc wcześniej w czołówce ATP – osiągnął największy sukces w karierze. W 2026 roku nie poszedł jednak za ciosem. Dotarł wprawdzie do półfinału ATP 1000 w Monte Carlo, ale na twardej tylko dwukrotnie awansował do ćwierćfinału: w Adelajdzie i w Acapulco, oba razy na początku sezonu.
W tej połówce jest też rozstawiony z numerem 3 Alejandro Tabilo, obrońca tytułu. Przed rokiem wygrał turniej po meczu z faworyzowanym Lorenzo Musettim, w którym bronił piłek meczowych, a w tie-breaku trzeciego seta odrobił stratę z 1-4. W ćwierćfinale może trafić na Denisa Shapovalova, byłego dziesiątego zawodnika rankingu ATP, który niedawno grał w finale w Los Cabos.
W dolnej połówce najwyżej rozstawiony jest Alejandro Davidovich Fokina. Poprzedni sezon był dla Hiszpana bardzo udany: na nawierzchni twardej miał bilans 30-18, a do finału awansował czterokrotnie, choć żadnego nie wygrał. Obecny rok jest dużo słabszy. Davidovich Fokina wygrał wprawdzie turniej na trawie na Majorce, ale na twardej ma bilans zaledwie 9-7 i jeszcze ani razu nie dotarł do półfinału.
Na papierze początek turnieju ma całkiem łatwy, a w półfinale może zmierzyć się z rozstawionym z numerem 4 Boticiem Van de Zandschulpem. Holender rozgrywa niezły sezon na twardej i niedawno awansował do ćwierćfinału US Open.
ATP 250 Hangzhou
Kamil Majchrzak trafił do górnej połówki drabinki, a w pierwszej rundzie zmierzy się z Włochem Mattią Bellucciem. Sklasyfikowany na 88. miejscu w rankingu ATP 26-latek grał dotąd z Polakiem raz – wygrał w dwóch setach w decydującej rundzie kwalifikacji do US Open 2024.
Majchrzak przystępuje do turnieju tuż po występie w reprezentacji Polski w Australii, gdzie pokonał w trzech setach Jamesa Duckwortha i zgodnie z oczekiwaniami przegrał z Alexem De Minaurem.
Bellucci łączył w tym sezonie starty w turniejach najwyższej rangi z challengerami, w których raz dotarł do finału i dwa razy do półfinału. Na poziomie ATP Tour ma bilans 11-17, a na twardej 5-10. Trzy z tych zwycięstw odniósł podczas amerykańskiej części sezonu. W US Open wygrał jeden mecz, ale w drugiej rundzie z Taylorem Fritzem ugrał zaledwie dwa gemy.
Statystycznie profile obu tenisistów są bardzo podobne, choć na twardej widać przewagę Majchrzaka. W tym sezonie wygrał 79% gemów serwisowych, o 5% więcej od Bellucciego. Obaj skutecznie atakują też drugi serwis rywali: 53% Majchrzaka i 51% Bellucciego na twardej w 2026 roku to u każdego z nich najlepszy wynik w całym zestawieniu na tle zawodników z ATP Tour.
W drugiej rundzie Majchrzak może trafić na reprezentanta gospodarzy Bu Yunchaokete albo Amerykanina Michaela Zhenga, a w ćwierćfinale na rozstawionego z numerem 4 Quentina Halysa, który wyróżnia się na tle reszty drabinki bardzo dobrym serwisem.
Oczywistym faworytem tej połówki jest Daniil Medvedev, który spróbuje nawiązać do świetnej formy z początku sezonu. Wygrał wtedy ATP 1000 w Dubaju i był w finale w Indian Wells, ale od tamtej pory ani razu nie grał o tytuł, a w amerykańskiej części sezonu przytrafiło mu się kilka niespodziewanych porażek. W Montrealu, Cincinnati i Winston-Salem wygrał łącznie tylko jeden mecz, a w US Open dotarł do czwartej rundy, w której przegrał w trzech setach z Francesem Tiafoe. W Hangzhou zagra po raz drugi, po zeszłorocznym ćwierćfinale.
W pierwszej rundzie Medvedev ma wolny los, a w drugiej może zmierzyć się z Australijczykiem Adamem Waltonem, który już dwukrotnie sprawił mu niespodziankę: w zeszłym roku pokonał go w drugiej rundzie w Cincinnati, a w tym sezonie w pięciu setach we French Open. Walton musi jednak najpierw wygrać z Valentinem Royerem.
W dolnej połówce faworytem jest Andrey Rublev, który jak na swoje możliwości rozgrywa rozczarowujący sezon – na nawierzchni twardej ma przeciętny bilans 12-9. Jednym z jego rywali może być rozstawiony z numerem 3 Tomas Martin Etcheverry. Argentyńczyk specjalizuje się wprawdzie w grze na mączce, ale w US Open potrafił dojść do czwartej rundy.
Maciej Myrta
tennisratio.com






