Hurkacz wyrówna rankingowe osiągnięcie Kubota

/ Mateusz Geisler, źródło: , foto: AFP

W nadchodzącym rankingu ATP Hubert Hurkacz zajmie 41. miejsce, najwyższe w swojej karierze. Dokładnie na tej samej pozycji, również najwyższej w karierze, 12 kwietnia 2010 roku znalazł się Łukasz Kubot. Oznacza to więc, że po raz pierwszy od 2015 roku (Jerzy Janowicz) będziemy mieli Polaka w TOP 50!

Wrocławianin tak wysoką pozycję zawdzięcza stabilnej formie w ostatnich miesiącach. Co prawda, przydarzyły mu się wpadki (jak porażka w pierwszej rundzie w Budapeszcie), ale coraz częściej notuje też rewelacyjne występy (ćwierćfinał w Indian Wells, 3. runda w Madrycie), w których ogrywa rywali z pierwszej dziesiątki rankingu.

Miejmy nadzieję, że awans na tak wysoką pozycję, zmotywuje go do kolejnych sukcesów. W drugiej połowie ubiegłego roku, Hurkacz rywalizował częściej w challengerach niż w turniejach ATP. Do końca sezonu, straci punkty za triumfy w Poznaniu i w Breście, a w styczniu przyszłego roku, za zwycięstwo w Canberze. Jednakże nie powinien odczuć tej straty, jeśli dalej będzie notować dobre wyniki w największych turniejach.

Od jutra, po raz pierwszy od ponad czterech lat będziemy mieć naszego reprezentanta w czołowej pięćdziesiątce rankingu. Czekaliśmy na to od 2015 roku, gdy poza tę grupę wypadł Jerzy Janowicz. Póki co, Hurkacz wyrównał wynik Kubota, ale nie jest bez szans, na pobicie w przyszłości wyniku Janowicza (najwyżej był 14.). Liczymy również na dobre wyniki w Wielkich Szlemach. W tej kwestii wrocławianin ma się na kim wzorować, bowiem Janowicz to półfinalista Wimbledonu 2013, gdzie w ćwierćfinale ograł Łukasza Kubota.


Wyniki

NULL