Hurkacz z jednym zwycięstwem i jedną porażką po pierwszym dniu zmagań

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Hubert Hurkacz ma za sobą dwa pierwsze pojedynki w turnieju UTR Pro Challenge na Florydzie. W pierwszym meczu nasz najlepszy tenisista pokonał 4:2, 4:0 Tommy’ego Paula, a w kolejnym uległ 3:4(2), 0:4 Miomirowi Kecmanoviciowi. Jedynym niepokonanym zawodnikiem jest jak na razie Reilly Opelka, z którym nasz reprezentant zagra w sobotę. 

Choć turniejowi rozgrywanemu na Florydzie daleko do tego, do czego zdążyliśmy się przyzwyczaić za sprawą zawodowych imprez, to daje on tenisistom namiastkę rywalizacji. – Cieszę się, że w końcu będę mógł pograć „na punkty”. To na pewno coś innego niż normalny turniej ATP, ale w tych czasach to odmiana. (…) Na pewno to coś ciekawego, bo inaczej się gra do czterech wygranych gemów. Jest większa intensywność, bo jeżeli choć raz straci się swój serwis, to przeciwnik już serwuje, aby wygrać seta – mówił Hurkacz w wywiadzie udzielonym sport.pl. Zmiany dotyczą wydarzeń na korcie, ale również tego, co wokół niego. Kibice nie mają wstępu na mecze i rywalizację mogą śledzić tylko w telewizji lub internecie. Na korcie znajdują się tylko dwaj zawodnicy i sędzia główny. Mimo to, po zakończeniu pierwszego meczu Hurkacz… podziękował kibicom.

Ważniejsza jednak od nietypowego zakończenia była wcześniejsza rozgrywka. Hurkacz w pierwszym secie przegrywał z Tommym Paulem 1:2, ale od tego momentu wygrał siedem gemów z rzędu i zwyciężył 4:2, 4:0. Notowany na 57. miejscu w rankingu ATP Amerykanin miał bardzo duże problemy z utrzymaniem własnego podania. Udało mu się to tylko raz – na samym początku meczu. Jednostronny pojedynek trwał tylko 41 minut.

Po kilku godzinach Hurkacz był już gotowy do rozegrania kolejnego spotkania. Tym razem z drugiej strony siatki stał 21-letni Miomir Kecmanović, uczestnik zeszłorocznego turnieju ATP NextGen Finals. Co ciekawe, Polak i Serb wystartowali w zawodach UTR niejako rezerwowi. Pierwotnie impreza miała bowiem inną obsadę. Hurkacz zajął jednak miejsce Matteo Berrettiniego, a Kecmanović zastąpił Tennysa Sandgrena.

Pierwszy set był bardzo wyrównany i Kecmanović dopiero w tie-breaku rozstrzygnął go na swoją korzyść, zwyciężając 4:3(2). Druga partia miała niestety zupełnie inny przebieg. Hurkacz nie wykorzystał prowadzenia 40:15 we własnym gemie serwisowym, a później wszystko potoczyło się bardzo szybko. Będący na fali Kecmanović zdobywał kolejne punkty i gemy, w konsekwencji pokonując naszego najlepszego tenisistę 4:3(2), 4:0.

Hurkacz wciąż ma szansę na awans do finału mini-turnieju. W sobotę czeka go jeszcze spotkanie z niepokonanym jak dotąd Reillym Opelką (Amerykanin pokonał 4:3, 4:0 Kecmanovicia i 3:4, 4:1, 4:0 Tommy’ego Paula). Początek pojedynku o godzinie 18 polskiego czasu.

 


Wyniki

1. kolejka:

Hubert Hurkacz (Polska) – Tommy Paul (USA) 4:2, 4:0
Reilly Opelka (USA) – Miomir Kecmanović (Serbia) 4:3, 4:0

2. kolejka:

Reilly Opelka (USA) – Tommy Paul (USA) 3:4, 4:1, 4:0
Miomir Kecmanović (Serbia) – Hubert Hurkacz (Polska) 4:3, 4:0

3. kolejka:

Hubert Hurkacz (Polska) – Reilly Opelka (USA)
Miomir Kecmanović (Serbia) – Tommy Paul (USA)