Iga Świątek skomentowała pierwszą wygraną w Wuhan

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.wtatennis.com/, oprac. własne, foto: East News

Iga Świątek bardzo pewnie rozpoczęła turniej w Wuhan. Polka omówiła już swoje zwycięstwo w drugiej rundzie.

Nasza najlepsza zawodniczka rozpoczęła zmagania w Chinach od pokonania Czeszki Marie Bouzkovej. Dzięki temu światowa rakieta numer dwa odniosła sześćdziesiąte zwycięstwo w tym sezonie. W wywiadzie Polka mówiła o swojej regularności, o porażce w Pekinie i warunkach w Wuhan:

Często zdarza się, że przegrywasz po wywalczeniu tytułu w poprzednim tygodniu. To rozczarowujące, ale bardzo ciężko jest cały czas wygrywać. Nie spodziewałam się tego, ale chcę po prostu pracować każdego dnia, skupić się na ogólnym rozwoju i grać tak dobrze, jak potrafię. Zawsze pragnę wypaść jak najlepiej, ale nie myślę o konkretnej fazie – ćwierćfinale czy półfinale. Staram się wykonywać pojedyncze małe kroki.

Miło być w Wuhan i wygrać tu pierwszy mecz. Cieszę się że jestem w tym mieście a występ był zadowalający. Wysoka temperatura to nic nowego, doświadczyłam już tego w Cincinnati. Staram się korzystać z doświadczenia, które mam i właściwie podejść do kwestii regeneracji między punktami. Cała energia musi być wkładana w grę. Dobrze, że nie grałam wczoraj – wydawało się, że dziewczynom jest naprawdę ciężko. Na korcie centralnym jest klimatyzacja, ale pozostałe mecze powinny być zaplanowane tak, by dało się normalnie rywalizować. Dziękuję wszystkim chińskim fanom. Jesteście wspaniali i przekonałam się o tym już w Pekinie. W tej fazie sezonu potrzebujemy waszego wsparcia, więc liczę, że przyjdziecie też na moje kolejne mecze.

Następną rywalką Igi Świątek będzie Belinda Bencic.