IO 2036. O olimpijskie medale w Polsce?

/ Szymon Frąckiewicz , źródło: Ministerstwo Sportu i Turystyki, foto: AFP

Potwierdziły się pogłoski, o których mówiono od paru dni. Polska będzie się ubiegać o organizację igrzysk olimpijskich w 2036 roku. Centrum olimpijskich wydarzeń miałaby być Warszawa.

W Zakopanem odbywa się II Europejski Kongres Sportu i Turystyki. Już na otwarcie minister Kamil Bortniczuk i prezydent Andrzej Duda podzielili się z zebranymi wielkim ogłoszeniem. Polska będzie się ubiegać o organizację Igrzysk XXXVI Olimpiady, które odbędą się w 2036 roku. Decyzja jest motywowana między innymi pozytywną oceną tegorocznych Igrzysk Europejskich ze strony rządzących. To pierwszy raz, kiedy Polska ubiega się o organizację letnich igrzysk. Plany na to były snute w latach 30. XX wieku, ale nie zostały zrealizowane przez wybuch wojny. Niedawno nasz kraj ubiegał się wstępnie o organizację zimowych igrzysk w 2022 roku. Gospodarzami miały być Kraków i Zakopane, a część zmagań miała gościć Słowacja. Kandydatura została jednak wycofana przed decyzją ze strony MKOl ze względu na negatywny wynik konsultacji społecznych.

Nie wiadomo jeszcze kiedy zapadnie ostateczna decyzja co do gospodarza igrzysk w 2036 roku, ani kto ostatecznie będzie się o ich organizację rzeczywiście ubiegał. Na ten moment równie zadeklarowane co Polska są trzy kraje. Meksyk chciałby rozproszyć organizację na cztery miasta: Guadalajarę, Meksyk, Monterrey i Tijuanę. Indonezji marzą się zmagania w Nusantarze, budowanej aktualnie nowej stolicy na wyspie Borneo. W Turcji już któryś raz powraca temat igrzysk w Stambule.

Potencjalnych kandydatów jest jednak znacznie więcej. Poza Indonezją nową stolicę buduje też Egipt i jego władze również byłyby skłonne rozpromować nowe miasto w taki sposób. Byłyby to również pierwsze igrzyska w Afryce. Być może Koreańczycy zechcą po raz drugi zorganizować igrzyska w Seulu, po tym jak gościli je już w 1988 roku. Jak zazwyczaj, swoje aspiracje mają również Chińczycy, którzy tym razem gospodarza widzą nie w Pekinie, a w Chengdu i Chongqing. Coraz śmielej na ten temat myślą również w Indiach, gdzie zawody miałby gościć Ahmedabad. Nie śpią też bliskowschodnie potęgi naftowe. Olimpijskie aspiracje ma Katar.

Także i w Europie kontrkandydatów może być kilku. Jak zwykle na sport bardzo mocno stawiają Węgrzy, którzy myślą nad goszczeniem igrzysk w Budapeszcie. Swoje pomysły mają też Duńczycy w związku z Kopenhagą i Włosi. Ci ostatni goszczą najbliższe zimowe igrzyska, ale mają też apetyt na powrót letnich zmagań, czy to w rejon Florencji i Bolonii, czy Turynu. Ciekawy i bardzo kontrowersyjny pomysł mają Niemcy. Goszczone przez Berlin igrzyska z 1936 roku są pamiętane w historii jako triumf nazistowskiej propagandy i Hitlera. Na stulecie tamtych wydarzeń nasi zachodni sąsiedzi chcieliby w osobliwy sposób zmazać tę plamę. Poza Berlinem i być może kilkoma innymi niemieckimi miastami, zmagania miałby w Tel-Awiwie gościć Izrael, symbolizując pojednanie narodów.

Niewiele się aktualnie mówi w kontekście tych igrzysk o Ameryce, ale nie bez przyczyny. W końcu w 2028 roku zmagania będzie gościć Los Angeles. Pewne plany mają jednak Kanadyjczycy, którzy byliby skłonni ugościć sportowców w Toronto i Montrealu. Do niedawna o chęci organizacji tych igrzysk mówiono też w Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i Ukrainie, ale te plany odłożono już na półkę. W tym ostatnim kraju ze względu na trwającą wojnę.

Przypomnijmy, że najbliższe letnie igrzyska odbędą się już w przyszłym roku w Paryżu, a tenisiści i tenisistki o medale powalczą na kortach Rolanda Garrosa. Cztery lata później największa impreza czterolecia odbędzie się w amerykańskim Los Angeles, a w 2032 roku w australijskim Brisbane.