Ivanisević: bez kibiców czułem się jak na pogrzebie

/ Lena Hodorowicz , źródło: własne/www.wwos.nine.com.au, foto: AFP

Novak Dżoković sięgnął w niedzielę po osiemnasty tytuł wielkoszlemowy. Trener Serba, Goran Ivanisević, podzielił się swoimi odczuciami z Melbourne. W wypowiedziach mistrza Wimbledonu z 2001 roku nie zabrakło także kontrowersji.

Dżoković potrzebował zwycięstwa w tegorocznym Australian Open, aby zbliżyć się do rekordu pozostałych członków Wielkiej Trójki. Ivanisević przyznał, że ten turniej był dla Serba niezwykle ważny, zwłaszcza biorąc pod uwagę dyskwalifikację z zeszłorocznego US Open oraz przegraną w trzech setach z Rafaelem Nadalem w finale French Open.

– Novak chce wygrywać i bić rekordy. Od naszego przylotu do Australii cel był jasno wyznaczony i udało mu się go zrealizować. Właśnie dla takich chwil się trenuje. To wspaniałe, że zdobył 18. tytuł wielkoszlemowy, dało mu to dużo pewności siebie. Teraz zaczyna się pogoń – stwierdził Chorwat.

– To wielki mistrz. Sięgnął po trofeum pomimo tego wszystkiego, co się działo. Najpierw byli kibice, potem nagle ich nie było. Podczas dwóch spotkań atmosfera była jak na pogrzebie. Miałem wrażenie, że jestem na cmentarzu – skomentował trener Serba. – Novak zmagał się też z kontuzją, ale ponownie pokazał, jak silny mentalnie jest i udowodnił wszystkim, że się mylili – dodał.

– Novak się starzeje i potrzebował tej wygranej, jeśli chce pobić rekord należący do Federera i Nadala. Rafa wygra jeszcze jeden, może dwa tytuły w Paryżu. Novak jest faworytem na Wimbledonie i US Open – powiedział chorwacki szkoleniowiec. – Nie wiadomo, gdzie kończą się możliwości tych zawodników, są oni niesamowici, zaskakują mnie każdego dnia. Zawsze gdy myślisz, że młode pokolenie nadchodzi, oni są o jeden krok do przodu. Nie wiem, czy pobiją rekord Margaret Court lub Sereny Williams, ale poziom, jaki prezentują podczas najważniejszych spotkań, jest godny podziwu – podkreślił 49-latek.

– Czekam na powrót Rogera Federera. Ciekawie będzie obserwować to, co wydarzy się podczas French Open i Wimbledonu. Wyścig wciąż trwa, więc nic nie wiadomo. Kilka lat temu mówiłem, że Rafa i Novak wyprzedzą Rogera w liczbie tytułów wielkoszlemowych. Wciąż tak uważam i w to wierzę – skwitował Ivanisević.

Federer, Nadal i Dżoković wygrali 58 z ostatnich 70 imprez wielkoszlemowych, począwszy od zwycięstwa Szwajcara na Wimbledonie w 2003 roku. Wszystko wskazuje na to, że ta liczba niedługo wzrośnie i kibice tenisa będą mogli dalej przeżywać rywalizację Wielkiej Trójki.