Janko Tipsarević: Zapamiętam ten moment do końca życia

/ Szymon Frąckiewicz , źródło: własne / ATP, foto: AFP

Turniej w Sztokholmie był ostatnim w karierze dla Janko Tipsarevicia. Serb, który niegdyś plasował się nawet w czołowej dziesiątce rankingu ATP, zatrzymał się w Szwecji na ćwierćfinale. Mecz z Yuichim Sugitą był ostatnim dla Tipsarevicia w tourze, ale prawdopodobnie wystąpi on jeszcze w Pucharze Davisa.

Już pewien czas temu 35-letni Janko Tipsarević ogłosił, że ten sezon będzie jego ostatnim. Na miejsce pożegnania z cyklem ATP Tour wybrał Sztokholm. Było to pożegnanie ze wszech miar godne. Serb dotarł w stolicy Szwecji do ćwierćfinału, a jego bój z Japończykiem Yuichim Sugitą był iście epicki. Tenisista z Azji wygrał ostatecznie 6:2, 4:6, 7:6(4), ale Tipsarević pokazał w tym meczu to, z czego słynął – serce do walki.

Był to jeden z tych zawodników, który miał możliwości, by postawić się każdemu. Nigdy nie odpuszczał, a wszelkie niedoskonałości nadrabiał tytaniczną pracą i charakterem. Tak było i teraz. Zanim ostatecznie musiał przełknąć gorycz porażki w starciu z Sugitą, obronił aż dziewięć meczboli.

– Gdybym miał wybrać jakiś sposób, w który zakończę swoją karierę, zrobiłbym to właśnie tak, zostawiając na korcie wszystko. Zapamiętam ten moment do końca życia – powiedział tenisista z Bałkanów po meczu. Zapytany o to, za czym najbardziej będzie tęsknił na emeryturze, odpowiedział: „Za zmaganiem się z różnymi emocjami. Te motyle w brzuchu przed i po meczu, to jest nieporównywalne z niczym. Lubię też zwiedzać świat. [Będąc tenisistą] masz naprawdę wyśmienitą okazję, by poznawać inne kultury, różnych ludzi. Ten sposób życia, jeśli poświęcisz mu się w 100%, sprawia, że jesteś silny psychicznie”.

Tipsarević w swojej 17-letniej zawodowej karierze najwyżej był w rankingu ATP w kwietniu 2012. Zajmował wtedy ósme miejsce. Dwukrotnie osiągał ćwierćfinał US Open w singlu (2011, 2012) oraz Roland Garros w deblu (2008, 2019). W grze podwójnej był też w ćwierćfinale igrzysk olimpijskich w 2012 roku w Londynie. Dwukrotnie znalazł się także w turnieju ATP Finals, jednak zarówno w 2011, jak i w 2012 roku odpadał w fazie grupowej.

Ostatnie lata nie były dla Serba udane. Głównie ze względu na trapiące go kontuzje. W karierze wygrał cztery turnieje ATP w singlu, wszystkie rangi 250. Ostatnim był ten w Chennai, w styczniu 2013, gdzie pokonał Roberto Bautistę-Aguta. Ponadto siedem razy przegrywał w finałach zawodów tej rangi. W deblu największym jego sukcesem był finał turnieju Masters w Madrycie w 2012 roku, gdzie grał w parze z… Łukaszem Kubotem.

Oficjalne zakończenie przez Tipsarevicia kariery będzie prawdopodobnie miało miejsce w listopadzie, podczas finałów Pucharu Davisa. W 2010 roku był on członkiem zwycięskiego składu Serbów. Czy na pożegnanie z zawodowym sportem powtórzy ten sukces?