Jannik Sinner o współpracy z trenerami i nowym kucharzu

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.tennisworldusa.org/, własne, foto: AFP

Ostatnie tygodnie są bardzo udane dla Jannika Sinnera. Włoch osiągnął półfinał w Indian Wells i finał w Miami, a rezultaty te pomogły mu awansować na ósme miejsce w rankingu ATP. Nie są to jednak jedyne istotne wydarzenia związane z jego karierą. Niedawno zawodnik pochwalił się nietypowym wzmocnieniem swojego sztabu.

Sukcesy Sinnera były komentowane we włoskiej prasie sportowej i przyjęto je z entuzjazmem. 21-latek z San Candiolo udzielił także wywiadu opublikowanego na łamach Corriere della Sera. W rozmowie z dziennikarzami tenisista opowiedział między innymi o tym, że do jego ekipy dołączył niedawno jego tata. Hanspeter Sinner będzie w niej pracował jako kucharz, a Jannik skomentował to mówiąc:

On spędził w kuchni czterdzieści lat, w tym dwadzieścia w restauracji w Val Fiscalina. Towarzyszy mi od turniejów w Stanach i jestem dzięki temu szczęśliwszy. Wyprowadziłem się z domu w wieku czternastu lat, dlatego nie spędzaliśmy ze sobą zbyt wiele czasu. Teraz możemy to nadrobić – podkreślił.

Innym wątkiem, poruszonym podczas wywiadu, była współpraca Sinnera z trenerami Simone Vagnozzim i Darrenem Cahillem. Włoch chwalił ich obu i stwierdził:

Dzięki nim czuję spokój na korcie. Udało nam się właściwie ułożyć wzajemne relacje, w naszym układzie wszyscy są równi. Jeśli pojawia się problem, to omawiamy go razem. Dużo rozmawiamy o tenisie, ale wiemy, jak ważne jest, by czasem się od niego odciąć i zrelaksować. Wtedy gramy w karty – zdradził.

Na koniec Sinner ocenił, czy tenisiści mogą być we Włoszech tak samo popularni, jak piłkarze:

Rywalizacja z piłkarzami jest niemożliwa, futbol to nasz sport narodowy. Jednocześnie dzięki mnie, Berrettiniemu, Musettiemu i innym udaje nam się przebić i przyciągnąć fanów na trybuny. Razem z zainteresowaniem rosną oczekiwania, ale to normalne – podsumował Jannik.

W tym tygodniu Jannik Sinner bierze udział w turnieju Masters 1000 w Monte Carlo. Włoch awansował już do trzeciej rundy tych zawodów, w której zmierzy się z Hubertem Hurkaczem.

W całej karierze reprezentant Italii wygrał siedem tytułów rangi ATP.