Jannik Sinner skomentował awans do półfinału AO
Jannik Sinner wygrał kolejny mecz w Australian Open. Włoch awansował do półfinału imprezy a potem wziął udział w konferencji prasowej.
Pojedynek obrońcy tytułu z Benem Sheltonem zakończył się po trzech setach. Wicelider rankingu ATP pewnie wypunktował słabości rywala a jego przygoda w Melbourne trwa nadal. Podczas spotkania z dziennikarzami Jannik omówił to, co działo się na korcie oraz inne tematy:
– Nasze mecze są zacięte, więc cieszę się że były tylko trzy sety. Ben to wspaniały gracz a nasze potyczki są interesujące.
– Mam swoje obowiązki przedmeczowe, ale oczywiście śledziłem, co stało się z Lorenzo Musettim. To dla niego bardzo niefortunne. Spotkania z Novakiem w formule best of 5 są wymagające. Mam nadzieję że kontuzja nie będzie długotrwała. Uraz na początku sezonu to nieprzyjemna sprawa.
– Pojedynek z Dźokoviciem będzie ciężki. Dobrze się znamy, więc zobaczymy, jak to będzie wyglądało. Wygrałem z nim w tym turnieju i oczywiście to sporo zmienia, ale – gdy są nowe zawody – musisz to powtarzać raz za razem. Gra przeciwko Novakowi to jedno z największych wyzwań w naszym sporcie. Moja rutyna będzie podobna. Mam nadzieję na dobry mecz, ale wiem, że bywa różnie. Taki jest sport. Nie nakładam na siebie dodatkowej presji. Kolejny półfinał mnie cieszy, bo Australia to moje wyjątkowe miejsce.
– To prawda, że pora meczu ma znaczenie. Chodzi tak o wiatr jak i temperaturę. Piłka zachowuje się inaczej w zależności od tych okoliczności. Ponadto zmienia się rutyna, zwiazana z pójściem spać i wstaniem. Gdy jest gorąco wybieram strój z większą liczbą białych elementów.
– Dominacja moja i Carlosa? Nie lubię tak tego ujmować. Każdy mecz to wyzwanie a ja skupiam się na realizacji mojego potencjału. W tourze jest wielu świetnych graczy a sezon jest długi. Jeszcze wiele się wydarzy – podsumował Sinner.
W półfinałach Australian Open – poza Sinnerem i Dźokoviciem – zagrają także Carlos Alcaraz i Alexander Zverev.


