Janowicz zachwyca i nie kryje łez

/ Tomasz Krasoń, źródło: youtube.com/własne, foto: AFP

Zachwytów nad eksplozją talentu Jerzego Janowicza nie ma końca. Światowe media wiele uwagi poświęcają „polskiemu kwalifikantowi, który stał się pogromcą mistrzów”. Polak imponuje nie tylko widowiskową i skuteczną grą, ale także wielką wrażliwością.

Tenisista, który na korcie walczy jak lew i daje z siebie absolutne maksimum, po meczu długo zalewa się łzami. Radości i wzruszenia. Kolejny pokaz wrażliwości i towarzyszących jego występowi w Paryżu wielkich emocji Jerzyk dał w trakcie wywiadu dla SkySports.

Jak się czujesz jako pierwszy kwalifikant od 2003 roku, który dotarł do finału turnieju Masters ATP World Tour 1000? –To fantastyczne uczucie – zaczął Janowicz. – W zasadzie wciąż nie mogę uwierzyć w to, co się dzieje. Nie mogę nawet powiedzieć, że jestem szczęśliwy. Odczuwam tylko wielkie zmęczenie, zarówno fizyczne, jak i mentalne. W zasadzie nie wiem, co powiedzieć. Po prostu przepełnia mnie wielka radość.

W dalszej części wywiadu dla SkySports Janowicz został zapytany o jedną rzecz, która najbardziej go cieszy w związku z paryskim występem. Polak nie był jednak w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Łamiącym się głosem przeprosiłem, a po jego twarzy popłynęły. Kolejne w tym wyjątkowym dla 21-latka tygodniu.

Wywiad, jakiego Polak udzielał stacji SkySports dostępny jest w naszym dziale Multimedia.