Kawa i Fręch gotowe na US Open

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: Bella Cup

Katarzyna Kawa i Magdalena Fręch zajmują obecnie miejsca w drugiej setce rankingu WTA. Nie dają one gwarancji, a jedynie nadzieję na to, że na przełomie sierpnia i września wystartują w US Open. Przypomnijmy, że władze nowojorskiego szlema postanowiły w związku z pandemią zrezygnować z rozgrywania kwalifikacji. 

Nasze reprezentantki zgodnie mówią, że jeśli ich ranking okaże się wystarczający, wsiądą do samolotu i polecą do Stanów Zjednoczonych. Wciąż nie są jednak przekonane, że zawody w ogóle dojdą do skutku. – Sytuacja jest jaka jest i nie wiadomo, czy ten turniej się odbędzie. Na tydzień lub dwa przed turniejem pewnie wszystko się wyjaśni. Dla nas zagranie Wielkiego Szlema, nawet eliminacji, to jest wyróżnienie i po to się trenuje – powiedziała Fręch. Zawodniczka z Łodzi zajmuje aktualnie 173. miejsce w rankingu WTA. Jej zdaniem z turnieju może wycofać się nawet 30-40 zawodniczek, co pozwala jej wierzyć, że załapie się do turnieju głównego.

W lepszej sytuacji znajduje się Katarzyna Kawa, obecnie 125. zawodniczka w rankingu WTA. Jeśli przypuszczenia Fręch się potwierdzą, ona na pewno wystąpi w US Open. Z rankingu wejdzie bowiem 120 najwyżej notowanych, zgłoszonych zawodniczek. Pozostałe osiem miejsc zajmą zawodniczki z ,,dzikimi kartami”. – Jeśli dostanę się do turnieju, to polecę do Nowego Jorku – zapowiada Kawa.

Tym tenisistkom, które nie załapią się do turnieju głównego, a w normalnych warunkach grałyby w eliminacjach, organizatorzy wypłacą 15 tysięcy dolarów rekompensaty.

Aktualnie Kawa i Fręch przebywają w Bytomiu, gdzie rywalizują w Mistrzostwach Polski. W czwartek rozegrają mecze 2. rundy. Spotkać się mogą jedynie w finale, ponieważ są rozstawione z dwoma najwyższymi numerami.