Kawa: Turniej główny WTA to naturalna kolej rzeczy

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: AFP

Katarzyna Kawa we wtorek lub środę zadebiutuje w turnieju głównym WTA. Sama jest jednak zdania, że… debiut już za nią. Tak bowiem podchodzi do swojego występu sprzed dwóch tygodni w challengerze w Bastad.

Sześć najwyżej rozstawionych zawodniczek przedostało się przez eliminacje turnieju WTA w Jurmale. Wśród nich Katarzyna Kawa, która w kwalifikacjach występowała z numerem trzy. W pierwszej rundzie Polka z trudem poradziła sobie z Kazaszką Anną Daniliną, natomiast w drugiej, dla odmiany, nie dała najmniejszych szans Naikthcie Bains z Wielkiej Brytanii.  – Czułam się mocna w każdym elemencie. Z mojej perspektywy wyglądało to tak, że Bains nie wiedziała, co zrobić, bo serwowałam i returnowałam całkiem nieźle. Dobrze poruszałam się też po korcie – mówiła po drugim spotkaniu nasza tenisistka.

Z perspektywy trybuny wyglądało to bardzo podobnie. Co więcej, widoczne też było rozgoryczenie Bains i jej ojca, który pełni obowiązki trenera. Oboje na przemian kręcili z niezadowolenia głowami i wzruszali ramionami. Razili bezradnością. Kawa była jednak zbyt skoncentrowana, żeby dostrzec ich zachowania. – Nie widziałam takich reakcji z ich strony – stwierdziła.

Co ciekawe, Polka wcale nie uznaje, że lada moment zadebiutuje w turnieju głównym WTA. – Dla mnie pierwszym turniejem głównym WTA był Bastad. Mimo że to był challenger, to tak go traktowałam, bo cała otoczka była jak z głównego cyklu. Tam było więcej ekscytacji z mojej strony. Występ w Jurmale traktuje jako drugi, a nie pierwszy. Generalnie zaczynam przyzwyczajać się do gry na coraz większych obiektach.

Przed turniejem w Jurmale Kawa nie stawiała sobie konkretnego celu. Jak sama mówi, woli te długoterminowe. Okazuje się jednak, że awansu do turnieju głównego WTA nie było na liście celów na 2019 rok. – Celem były eliminacje wielkoszlemowe. Ranking poszedł do góry, więc turniej główny WTA to dla mnie naturalna kolej rzeczy – zdradziła Kawa.

Tenisistka z Krynicy-Zdroju poznała już przeciwniczkę w turnieju głównym. Po drugiej stronie siatki stanie Ysaline Bonaventure z Belgii, obecnie 109. zawodniczka rankingu WTA.

Z Jurmały Szymon Adamski