Kazań. Radwańska zatrzymana w finale. Nadzwyczajna pogoń rywalki

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Imponująca passa zwycięstw Urszuli Radwańskiej została przerwana. Nasza reprezentantka przegrała 6:7(6), 6:4, 4:6 z Julią Haciuką w finale turnieju ITF w Kazaniu. W decydującym secie Białorusinka odrobiła straty ze stanu 0:3. 

Radwańska celowała w dziesiąte zwycięstwo z rzędu. W czterech wcześniejszych pojedynkach w Kazaniu straciła tylko jednego seta, a dwa tygodnie temu wygrała w Moskwie turniej tej samej rangi (ITF 25). Zatrzymała ją dopiero Białorusinka Julia Haciuka.

Co ciekawe, ta sama zawodniczka była rywalką Radwańskiej w finale wspomnianego turnieju w Moskwie. Wówczas też doszło do trzysetowej batalii, ale to Radwańska wygrała 4:6, 6:3, 6:4. Białoruska tenisistka bardzo szybko otrzymała szansę rewanżu i udanie z niej skorzystała.

Przebieg meczu przypominał przejażdżkę kolejką górską. Dość powiedzieć, że każdy set kończył się porażką tenisistki, która jako pierwsza zdobywała przewagę przełamania. Kiedy Radwańska objęła prowadzenie 3:0 w decydującej partii, wciąż niczego nie można było być pewnym. I rzeczywiście, Haciuka popisała się wtedy serią pięciu wygranych gemów, zbliżając się na jeden krok od zdobycia trofeum.

Radwańska robiła, co mogła, ale do odrobienia strat zabrakło jej dwóch punktów. Rywalka wykorzystała pierwsza piłkę meczową i ostatecznie wygrała 6:7(6), 6:4, 4:6.

Punkty zdobyte w Moskwie i Kazaniu pozwolą naszej reprezentantce zbliżyć się do czołowej dwusetki rankingu WTA. Gdy pojawią się na koncie, Radwańska wyprzedzi m.in. Maję Chwalińską i będzie piątą rakietą Polski.


Wyniki

Finał:

Julia Haciuka (Białoruś) – Urszula Radwańska (Polska) 7:6(6), 4:6, 6:3