Kerber martwi się o dziadków

/ Dominika Opala , źródło: www.tennismagazine.de / www.tennis.com /własne, foto: AFP

Angelique Kerber podziela obawę o bliskich z ludźmi na całym świecie w związku z pandemią koronawirusa. Niemka zamieściła filmik za pośrednictwem Instagrama, w którym dzieli się zmartwieniem z kibicami – Też mam dziadków, o których bardzo się martwię, bo należą do grupy ryzyka. 

Angelique Kerber pojawiła się ostatni raz na światowych kortach podczas Australian Open. W kolejnych tygodniach Niemka leczyła kontuzję i z tego powodu nie poleciała na turnieje do Indian Wells i Miami.

W czasie kiedy wybuchła pandemia koronawirusa, „Angie” była w domu – Nie wiedziałam, jak sprawy się potoczą w najbliższych tygodniach. Oczywiście mam też niezliczone przemyślenia na temat tego, co się dzieje – powiedziała Kerber w nagraniu udostępnionym na Instagramie.

Trzykrotna mistrzyni wielkoszlemowa jest także zaniepokojona o swoich bliskich – Też mam dziadków, o których bardzo się martwię, bo należą do grupy ryzyka – wyznała Niemka. Kerber często podkreśla w wywiadach, jak wiele zawdzięcza dziadkom, którzy przyczynili się do rozwoju jej kariery. W Puszczykowie wybudowali Centrum Tenisowe „Angie”, gdzie ich wnuczka często trenuje – Mój dziadek ma na mnie wielki wpływ. Gdyby nie on, nie byłabym tu, gdzie jestem teraz. Dziadkowie zawsze we mnie wierzyli – mówiła Kerber po triumfie w Australian Open.

32-latka urodzona w Bremie podkreśla, że najważniejsze jest teraz, aby „działać jako społeczność i odłożyć na bok własne interesy”. Niemka dodaje, iż „jesteśmy to winni ludziom, którzy pracują dzień i noc, abyśmy mogli przetrwać ten trudny czas”.

Jak już zostało wspomniane „Angie” rozegrała ostatni mecz w styczniu. Niemka jednak zapewnia, że cały czas ćwiczy i stara się być formie, choć oczywiście w tej sytuacji ogranicza wychodzenie z domu.