Kolejny szwedzki trener zatęsknił za rodziną. Edmund bez szkoleniowca

/ Szymon Adamski , źródło: własne / Stuart Fraser, foto: AFP

Niezwykła przypadłość dopadła szwedzkich trenerów. Fredrik Rosengren i Thomas Johansson uznali, że chcą więcej czasu spędzać ze swoimi rodzinami i zostawili na lodzie odpowiednio Kyle’a Edmunda i Filipa Krajinovicia. 

O rozstaniu Filipa Krajinovicia z Thomasem Johanssonem szerzej pisaliśmy w tym miejscu. Nie minął tydzień, a kolejny szwedzki szkoleniowiec zrezygnował z pracy. Tym razem mowa o Fredriku Rosengrenie, który od 2017 roku pomagał Kyle’owi Edmundowi. 59-latek przeszedł na trenerską emeryturę, tłumacząc się tym, że chce więcej czasu spędzić z najbliższymi. 

Rosengren miał na pewno pozytywny wpływ na karierę swojego podopiecznego. Poprzedni sezon był najlepszym w karierze Edmunda. Piękne sceny miały miejsce podczas finału w Antwerpii, kiedy Brytyjczyk zdobył pierwszy i jak dotąd jedyny tytuł w zawodach głównego cyklu. Po piłce meczowej zarówno zawodnik, jak i jego trener nie potrafili ukryć wzruszenia. Powodów do radości dostarczyło też zeszłoroczne Australian Open. Edmund dotarł w tym turnieju aż do półfinału.

Początek obecnego sezonu nie był już tak udany. Edmund wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo w 2019 roku. Rozstanie z Rosengrenem na pewno zadania mu nie ułatwi. 

Fredrik Rosengren to uznany trener. Z czołowymi zawodnikami pracował od końcówki lat 80-tych. Jego podpiecznymi byli m.in. Jonas Bjorkman, Robin Soderling czy Jurgen Melzer. Przez pięć lat był kapitanem reprezentacji Szwecji w Pucharze Davisa.