Korespondencja z Kozerek. Finał marzeń dla Kamila Majchrzaka!
Kozerki mają nowego mistrza! Kamil Majchrzak pokonał Dino Prizmicia 6:4, 6:3 i zdobył pierwszy tytuł rangi Challenger przed własną publicznością.
Przełamanie wisiało w powietrzu już od pierwszych minut. Majchrzak czaił się na podanie Prizmicia i w czterech gemach serwisowych miał cztery break pointy. Co ważniejsze, Polak bardzo pewnie radził sobie w tym elemencie. Był skoncentrowany i cierpliwie konstruował wymiany. Nie musiał bronić ani jednej szansy na breaka. W końcu doczekał się przełamania przy podaniu Chorwata w dziewiątym gemie, po czym bez problemu zakończył pierwszego seta 6:4.
W drugiej odsłonie scenariusz mógł wyglądać podobnie, ale wtedy pojawiły się pierwsze kłopoty przy podaniu turniejowej „jedynki” w drugim gemie. Nie dość, że obronił trzy break pointy, to chwilę później przełamał Prizmicia na 2:1. Majchrzak wykazywał się spokojem i doświadczeniem. Pewnie zmierzał po zwycięstwo, ale Prizmic nie zamierzał się poddawać. Najbliżej wyrównania był w ósmym gemie, gdy miał trzy okazje na 4:4. Polski tenisista zachował zimną krew i oddalił zagrożenie, podwyższając prowadzenie na 5:3. Kilka minut później mógł podnieść ręce w geście triumfu po kolejnym przełamaniu Prizmicia pięknym minięciem.
Finał nie mógł mieć lepszego zakończenia. Pojedynek dwóch najwyżej rozstawionych tenisistów, z którego lepszy wychodzi Polak. Dla Majchrzaka to drugi tytuł challengerowy w sezonie (po Madrycie). W nagrodę awansuje w okolice życiówki (76. miejsce) i może patrzeć z optymizmem na starty w Ameryce. Jego kolejnym występem będzie turniej ATP 250 w Winston-Salem.
Wyniki
Finał singla:
Kamil Majchrzak (Polska, 1) – Dino Prizmic (Chorwacja, 2) – 6:4, 6:3

