Korespondencja z Marrakeszu, Świetny turnieju Sonego. W czterech meczach nie stracił seta

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: AFP

Lorenzo Sonego dopiero po raz drugi w karierze awansował do ćwierćfinału turnieju ATP. W Marrakeszu wiedzie mu się jednak na tyle dobrze, że nie musi być to jego ostatnie słowo. W ćwierćfinale czeka go jednak wyjątkowo trudna przeszkoda w postaci Jo-Wilfrieda Tsongi. Wiele można sobie obiecywać po tym pojedynku.

23-letni Sonego do tej pory niczym specjalnym się nie wyróżniał. W zeszłym roku trzykrtonie przedostawał się przez eliminacje imprez wielkoszlemowych, ale pozostałe wyniki miał na tyle przeciętne, że wciąż nie może być pewny miejsca w turniejach ATP World Tour najniższego szczebla. Tak jest właśnie w Marrakeszu, gdzie piękną przygodę z turniejem rozpoczął od kwalifikacji. Przeszedł przez nie bez straty seta, a następnie pokonał w turnieju głównym rozstawionego z ,,piątką" Laslo Dżjere i znacznie bardziej doświadczonego Robina Haase. Punkty zdobyte za awans do ćwierćfinału mogą się okazać kluczowe dla Włocha w kontekście walki o miejsce w drabince głównej Roland Garros. 

Co więcej, Sonego wydaje się gotowy na odniesienie przełomowego zwycięstwa w karierze. Za takie należałoby uznać ewentualną wygraną z Jo-Wilfriedem Tsongą w ćwierćfinale Grand Prix Hassana II – ojca obecnego króla Maroka. Francuz również w drodze do ćwierćfinału nie stracił seta, lecz w przeciwieństwie do Sonego na pewno nie jest w życiowej formie. Należy jednak docenić, że pokonał w 1/8 finału Kyle’a Edmunda, bo po spotkaniach pierwszej rundy niewiele na to wskazywało. 

Drugą parę ćwierćfinałową utworzyli Gilles Simon i Taro Daniel. Doświadczony Francuz ma pecha, bowiem kiedy nie pojawi się na korcie, słońce zaczyna wyjątkowo mocno dokuczać. Na razie ani wysokie temperatury, ani przeciwnicy (w 1. rundzie Jozef Kovalik, w 2. Guido Andreozzi) nie są w stanie go powstrzymać. Rozstawiony z numerem cztery Simon łącznie spędził na korcie niespełna trzy godziny. Jest drugim najwyżej notowanym tenisistą, jaki wciąż liczy się w walce o końcowy triumf. 

Zdecydowanym faworytem pozostaje jednak Alexander Zverev. 21-letni Niemiec o awans do ćwierćfinału powalczy w czwartek. Jego rywalem będzie Hiszpan Jaume Munar. Całkiem możliwe, że w trakcie tego meczu po raz pierwszy w tym roku wypełnią się trybuny klimatycznego kortu centralnego. 


Wyniki

2. runda singla:
Lorenzo Sonego (Włochy) – Robin Haase (Holandia) 7:6(5), 6:3
Jo-Wilfried Tsonga (Francja) – Kyle Edmund (Wielka Brytania, 3) 7:6(6), 6:3
Taro Daniel (Japonia) – Adrian Menendez-Maceiras (Hiszpania) 6:2, 1:6, 6:1
Gilles Simon (Francja, 4) – Guido Andreozzi (Argentyna) 6:2, 6:2