Korespondencja z Marrakeszu. Zverev zrobił swoje, brzydkie zachowanie Bedene

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: AFP

Alexander Zverev zagrał, jak na turniejową ,,jedynkę" przystało i pewnie awansował do 1/8 finału turnieju w Marrakeszu. W tej fazie zawodów zobaczymy również jego bardziej doświadczonego rodaka, Philippa Kohlschreibera. Rozczarowali natomiast Fabio Fognini i Aljaz Bedene.

Zverev to jedna z największych gwiazd w 35-letniej historii marokańskiego turnieju. Wystarczyło, że Niemiec wyszedł na trening, a grupa kilkudzesięciu kibiców to właśnie na nim skoncentrowała uwagę, zapominając o walce na punkty na pozostałych kortach. Wstęp na kompleks Royal Tennis Club jest bezpłatny, więc ciekawskich nie brakowało. Kilka godzin później, Zverev odwdzięczył się za miłe przyjęcie zwycięstwem 6:4, 6:4 nad Denisem Istominem. Trybuny kortu centralnego może nie były wypełnione, ale jak na 1. rundę była to frekwencja przyzwoita. Sam mecz niczym nie zaskoczył. Przewaga faworyta była bardzo duża, O awans do ćwierćfinału Zverev powalczy w czwartek z Jaume Munarem. 

W tej samej, górnej ćwiartce turniejowej drabinki znajduje się też Benoit Paire. Ekscentryczny Francuz awans do 2. rundy wywalczył w rzadko spotykanych okolicznościach. Do połowy drugiego seta wydawało się, że niespecjalnie zależy mu na zwycięstwie nad Aljazem Bedene. Dyskutował a to sam ze sobą, a to z trenerem, zdążył też roztrzaskać rakietę. Bedene nie potrafił jednak wykorzystać słabości rywala. Słoweniec w najważniejszym momencie meczu (prowadził 5:4 w trzecim secie z przewagą przełamania) zupełnie się pogubił, na co największy wpływ miała jego zdaniem błędna decyzja sędziego. To właśnie arbitra obarczył winą za porażkę i nawet nie podał mu ręki po zakończeniu spotkania. 

Za największą niespodziankę należy jednak uznać porażkę rozstawionego z numerem dwa Fabia Fogniniego. Włoch, który w poprzednim sezonie grał jak z nut, obecnie przechodzi poważny kryzys. Porażka w pierwszym meczu nie jest dla niego niczym nowym, bo tak samo kończyła się jego przygoda w czterech z ostatnich pięciu imprez ATP. Tym razem Fognini nie dał rady Jiriemu Vesely’emu. Dla Czecha to pierwsze zwycięstwo w głównym cyklu odkąd został ojcem. O kolejne powalczy z Juanem-Ignacio Londero. 

Bardzo interesująco zapowiadały się również pojedynki Philippa Kohlschreibera z debiutującym w turnieju głównym ATP Alejandro Davidovichem Fokiną oraz Pablo Andujara z Federico Delbonisem. Co więcej, Ich zwycięzcy zagrają ze sobą w 1/8 finału. Pierwsza z par to mieszanka doświadczenia i młodości. 19-letni Hiszpan pokazał się ze świetnej strony, ale – cóż za zaskoczenie – w decydujących momentach zabrakło mu wyrachowania. Z kolei Andujar i Delbonis to mistrzowie marokańskiej imprezy z poprzednich lat. Ba, Hiszpan wygrał ją trzykrotnie (w tym w 2018 roku), natomiast Argentyńczyk raz – w 2016. Obrońca tytułu po zaciętym meczu wygrał 7:6(6), 6:3. 

 


Wyniki

1. runda singla:
Alexander Zverev (Niemcy, 1) – Denis Istomin (Uzbekistan) 6:4, 6:4
Jaume Munar (Hiszpania) – Facundo Bagnis (Argentyna) 6:1, 7:6(3)
Benoit Paire (Francja) – Aljaz Bedene (Słowenia) 3:6, 6:4, 7:5
Pierre-Hugues Herbert (Francja, 8) – Thomas Fabbiano (Włochy) 6:7(3), 6:4, 6:1
Robin Haase (Holandia) – Malek Jaziri (Tunezja) 6:3, 6:4
Lorenzo Sonego (Włochy) – Laszlo Dżjere (Serbia, 5) 6:3, 6:3
Adrian Menendez-Maceiras (Hiszpania) – Fernando Verdasco (Hiszpania, 6) 5:7, 6:2, 6:2
Philipp Kohlschreiber (Niemcy, 7) – Alejandro Davidovich-Fokina (Hiszpania) 7:6(4), 7:5
Pablo Andujar (Hiszpania) – Federico Delbonis (Argentyna) 7:6(6), 6:3
Juan Ignacio Londero (Argentyna) – Carlos Berlocq (Argentyna) 6:2, 6:4
Jiri Vesely (Czechy) – Fabio Fognini (Włochy, 2) 7:6(6), 6:4